Paweł Karaś (Mint Media): W niektórych działaniach marketingowych zbyt duże znaczenie przypisuje się ambasadorom marki

Paweł Karaś (Mint Media): W niektórych działaniach marketingowych zbyt duże znaczenie przypisuje się ambasadorom marki

Na pytania z Marketingowej 11 odpowiedział tym razem Paweł Karaś, Prezes Zarządu agencji interaktywnej Mint Media.

1. W marketingu najważniejsze jest...

Stworzenie więzi pomiędzy konsumentem a marką, do którego potrzebne są dobre, kreatywne, często odważne i wychodzące poza schemat pomysły.

2. Projekt lub kampania, które dodały mi skrzydeł...

Projekt, który zdecydowanie dodał mi skrzydeł to Facebook Now, czyli tworzony przeze mnie dział sprzedaży Facebooka powstały w strukturach ARBOmedia, który wówczas stał się oficjalnym resellerem serwisu w Polsce do sprzedaży powierzchni reklamowej, kampanii CPC, sprzedażowych i premiowych. Projekt był ogromnym wyzwaniem z kilku powodów. Po pierwsze, reakcja rynku była niepewna, a kilka nieudanych wejść amerykańskich gigantów miało wtedy miejsce (choćby przykład Yahoo.com, Aol.com). Po drugie, marki nie do końca wiedziały, jak wykorzystać Facebooka. Dużą rolę w edukacji odegrała tutaj kierowana przeze mnie jednostka ARBOmedia oraz inne aktywne w tym okresie na rynku agencje kreatywne i social mediowe. Facebook Now pozwolił mi na poznanie serwisu na wskroś już na samym jego początku i tworzenie pierwszych case’ów z polskimi klientami i agencjami. Spotkałem wtedy niesamowitych ludzi na czele z Blakem Chandlee, ówczesnym wiceprezesem Facebooka na EMEA, w styczniu 2010 r. Nie zapomnę ponad 1 tys. osób zgromadzonych w tym czasie w jednym miejscu na konferencji inaugurującej start działu Facebook Now.

3. Najtrudniejsze zawodowe wyzwanie, z którym przyszło mi się zmierzyć…

W tym miejscu również odpowiem – Facebook Now. Z jednej strony był to projekt, którego realizacja dodała mi skrzydeł, z drugiej strony niezwykle wymagające przedsięwzięcie - praca od rana do wieczora, 7 dni w tygodniu, pierwsze fantastyczne realizacje, ale i problemy, z którymi przyszło się zmierzyć. Ten czas wspominam także, bardzo pozytywnie ze względu na ludzi, pojawiających się w zespole.

4. Projekt, z którego jestem najbardziej dumny, to...

To największy projekt z jakim do tej pory udało mi się zmierzyć, czyli… Mint Media. Przejąłem agencję w 2014 roku. W tym czasie była ona utożsamiana i znana na rynku jako agencja social media. Od początku chciałem, aby to się zmieniło. Moim celem było pozycjonowanie Mint Media jako agencji interaktywnej. Konsekwentne działania i upór doprowadziły do znacznego rozszerzenia kompetencji firmy, dzięki czemu mogliśmy realizować bardziej kompleksowe projekty. Zmianie uległa struktura agencji, a wszystko razem otworzyło nam drzwi do współpracy z takimi markami jak Unilever, Home.pl czy Philips. Podsumowując – jestem dumny ze zmian, jakie udało się przeprowadzić, odkąd kieruję spółką oraz z ludzi, którzy obecnie w niej pracują.

5. Kampania, której twórcom mógłbym zazdrościć, to…

Zdecydowanym numerem jeden jest dla mnie amerykańska akcja Ice Bucket Challenge, która w doskonały sposób udowodniła potęgę mediów społecznościowych i to, w jaki sposób proste pomysły odnoszą ogromny, globalny sukces, nie mówiąc już o tym, że kampania przełożyła się na realną pomoc dla cierpiących na ALS i bliższe poznanie tej choroby. Co więcej, za kampanią nie stał marketingowiec czy agencja - tym bardziej wielki szacunek należy się inicjatorowi akcji.

6. Najbardziej obiecujące nowe trendy w marketingu, to...

Cały czas obiecujące pozostają content marketing, big data i mobile – a prawdziwą siłę rażenia daje ich połączenie i nie chodzi tylko o sferę on-line. Te trendy marketingowe wkraczają również coraz wyraźniej w świat realny, automatyzując działania sprzedażowe np. w sklepach stacjonarnych.

7. Działania, które są totalnie przereklamowane w marketingu, to...

Mam wrażenie, że w niektórych działaniach marketingowych zbyt duże znaczenie przypisuje się ambasadorom marki – celebrytom czy blogerom. Oczywiście wszystko zależy od produktu i jego strategii marketingowej, jednak w sytuacjach, gdy nie znajdujemy uzasadnienia do zaangażowania ambasadorów – po prostu nie podejmujmy tych działań. Czasami zdarza się, że klienci uznają taką współpracę za niezbędny element kampanii, absolutny must have. To myślenie na szczęście się zmienia wraz ze wzrostem świadomości innych dostępnych narzędzi, edukacją rynku, za którą stoją również agencje interaktywne.

8. We współpracy na linii agencja-marka najważniejsze są...

Relacje i wzajemne zrozumienie, zmierzające do sytuacji win-win. Jest to ważne, przede wszystkim dlatego, że praca dla klienta i jego marki, oprócz nawet najbardziej kreatywnych projektów, bazuje przede wszystkim na codziennej komunikacji pomiędzy obiema stronami. Jeśli więc ma być efektywnie i efektownie musi istnieć między nimi chemia!

9. Swoje inspiracje czerpię z...

Z życia, czyli spotkań z ludźmi, z ciekawych i często gorących dyskusji z moim zespołem czy konferencji branżowych.

10. Moja kampania marzeń...

Marzy mi się kampania społeczna, która przełoży się na realną pomoc dla potrzebujących. Najchętniej przeprowadziłbym międzynarodową akcję z zaangażowaniem gwiazd światowego formatu (np. sportowców).

11. Zajmuję się marketingiem, dlatego że…

Lubię doskonalić swoje umiejętności i podejmować nowe wyzwania, a marketing jest mi to w stanie zawsze zagwarantować. Z drugiej strony, jest to branża nastawiona na młode, odważne i kreatywne osoby, z którymi uwielbiam pracować.

 

Paweł Karaś
Prezes Zarządu agencji interaktywnej Mint Media

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij
Reklama Zamknij