Biznes otwarty na edukację

Biznes otwarty na edukację

Współczesne pokolenie konsumentów to osoby coraz bardziej świadome swoich potrzeb. Faktem jest też, że ta świadomość powoduje coraz większą odporność na działania marketingowe firm.

fot. pexels.com

Mądre głowy w działach marketingu zastanawiają się jak podążyć za klientem, kreatywne głowy agencyjne myślą o innowacyjnych i zaskakujących kampaniach. A często rozwiązanie jest prostsze, niż nam się wydaje. Edukacja.

Czy jako działanie marketingowe ma sens? Czy stawianie na edukację konsumenta, na zmianę jego postaw jest opłacalne? Czy to się sprawdza i sprzedaje? Można by rzec, że niewyedukowany klient to lepszy klient. Przecież ostatecznie chcemy, żeby kupił wszystko, co chcemy mu sprzedać. Niekoniecznie. W wielu przypadkach mniej świadomy klient to trudny klient.

Wzrost świadomości i poziomu wiedzy jest dobry dla każdej z zainteresowanych stron. Dlaczego? Wyobraźmy sobie sytuację, w której klient nie wie, jakie kryteria powinien brać pod uwagę przy wyborze danego produktu, czym różnią się od siebie poszczególne parametry, a czasem nawet, dlaczego potrzebuje oryginalnych produktów, a nie tanich zamienników. Jeśli Ty prowadząc działania edukacyjne, wskażesz konsumentowi odpowiedzi na nurtujące go pytania, znajdziesz czas by, wytłumaczyć mu co powinno być dla niego istotne, zdobędziesz jego zaufanie. To Ty staniesz się ekspertem w swojej branży. Konsument zdobędzie wiedzę, a Ty jego zaufanie – sytuacja "win - win".

Edukacja, jako działanie dodatkowe do pozostałych akcji marketingowych, to niezwykle istotny trend. Wpływa na „rozumowanie”, a nie tylko emocje potencjalnego klienta. Pozwala więc zrozumieć mechanizmy działania danego produktu i świadomie podjąć decyzję zakupową, a te są zdecydowanie trwalsze – kiedy klient wie, że coś jest dobre i wie, dlaczego tak jest, zostanie przy tym.

Z punktu widzenia klienta komunikacja edukacyjna może stanowić wyraz większej, ponadstandardowej troski firm o interesy klienta. Edukacja może być więc kluczem do budowy zaufania nabywcy Twoich produktów lub usług. W konsekwencji może prowadzić do lepszego postrzegania firmy i większej satysfakcji ze współpracy. Klienta łatwiej wówczas nakłonić do nabywania kolejnych usług. Pozytywna komunikacja i uczciwe podejście do nabywcy można więc uznać za czynniki, które warunkują stopień jego lojalności.

Jest jeszcze druga grupa konsumentów. Już wykształcony i wymagający, podejmujący swoje decyzje zakupowe bardzo świadomie. Konsument, który przed zakupem upewnia się, czy producent produktu, który chce wybrać działa według wyznawanych przez niego wartości, czy wykazuje troskę o coś więcej niż tylko zysk ze sprzedaży. W takiej sytuacji firmy stają przed wyzwaniem sprostania trendowi świadomej konsumpcji i zwracania uwagi na takie elementy jak wpływ działalności danej firmy na środowisko naturalne czy etyczny charakter działalności. Jest to także szansa na inspirację dla nowych rozwiązań i dotarcie do nowych grup docelowych. Edukacja rynku to zatem także bardzo istotny sposób na mądrą realizację strategii CSR.

Działalność edukacyjna to ogromna możliwość wpływania na otoczenie. Takie działania mogą przynieść obustronną korzyść – zarówno zaangażowanej w nie firmie, jak i społecznościom, do których te akcje są kierowane. Biznes ma ogromny potencjał wpływu społecznego: posiada know-how, wiedzę i środki finansowe, żeby realnie pomóc w rozwiązywaniu największych problemów społecznych. Nie tylko w skali lokalnej, ale także globalnej. Firmy nie powinny być spychane tylko do roli sponsorów, czy partnerów projektów edukacyjnych. Powinny same wychodzić z inicjatywą i kreować wartościowe działania, których efektem staną się zmiany społeczne w ich otoczeniu.

Czy warto?

Marka w dzisiejszych czasach jest doskonałym narzędziem do tego, by zmieniać świat na lepszy. Działania edukacyjne, w które się angażuje, mogą znacząco wpływać zarówno na wiarygodność firmy, jak i stan wiedzy otoczenia. Firmy powinny udowadniać, że można wiele zrobić w obszarze nie tylko promowania swojego biznesu i poszukiwania nowych klientów, ale że w wymiarze długofalowym na współpracy może zyskać i firma i społeczeństwo.

Podobnie to wygląda w kampaniach społecznych, w przypadku których również widać duże zmiany. Obserwujemy odejście od stereotypowego myślenia o szokujących kampaniach społecznych na rzecz edukacji oraz zmiany myślenia i postaw. Jako konsumenci i społeczeństwo nie chcemy już być straszeni. Chcemy współpracy i dialogu. Tak było przez ostatnie dwa lata podczas realizowanej przez nas kampanii Dzielnica Wisła, w której trakcie promowaliśmy w Warszawie zachowanie czystości nad Wisłą. Celem było stworzenie wśród imprezowiczów mody na nieśmiecenie. W ramach kampanii na plaże i bulwary wyszły edukatorki, które rozdawały worki na śmieci oraz przenośne popielniczki, nad rzeką stanął Punkt Wymiany Odpadów na gadżety, powstał spot promocyjny oraz e-book o życiu nad Wisłą. Właśnie dzięki takim działaniom mamy realny wpływ na to, co się dzieje dookoła nas. Mamy realny wpływ na pozytywne zmiany.

Edukować może każdy

W ubiegłym roku dla producenta kominków przygotowaliśmy kampanię "Nie rób dymu", która miała popularyzować wiedzę na temat dobrych paliw. Uczyliśmy Polaków ekologicznego, efektywnego i ekonomicznego palenia w piecach opalanych drewnem. Podjęliśmy współpracę z ekspertami, którzy przeprowadzili badania emisyjności drewna i na ich podstawie opracowali raport „Wpływ drewna jako paliwa opałowego na jakość powietrza w Polsce”. Prowadziliśmy nieustające działania komunikacyjne – docieraliśmy do środowisk akademickich, samorządowców, firm produkujących kominki oraz organizacji pozarządowych, które zajmują się problemem smogu w Polsce. Zainicjowaliśmy dialog ponad podziałami. Pisały o nas zarówno branżowe, jak i mainstreamowe media. Celem była szeroka edukacja oraz wypracowanie rozwiązań legislacyjnych.

Konsumenci bardzo często poza samym produktem dobrej jakości oczekują także wartości dodanej wynikającej z działań CSR. To właśnie programy edukacyjne mogą stać się takim bonusem społecznym uwiarygodniającym inne działania. Znakiem, że firma rzeczywiście troszczy się o swoich odbiorców i chce aktywnie o nich dbać. Dlatego biznes powinien traktować edukację jako nieodłączny element misji i wizji firmy, a także jej strategii rozwoju. Dobrze przygotowane działania edukacyjne mogą stać się atrakcyjną platformą komunikacji i wymiany poglądów na linii firma — konsument. Bywają także pierwszym krokiem w kierunku bardziej zaawansowanych narzędzi dialogu oraz nowych pomysłów biznesowych.

Edukacja to proces. Często długotrwały i żmudny, jednak w dłuższej perspektywie opłacalny. Przykładem może być polski rynek kart płatniczych, który wymagał wielu lat działań edukacyjnych, by przełamać opór klientów detalicznych do używania tego środka płatności. Działania trwały bardzo długo i zapewne były kosztowne, jednak ostatecznie przyniosły oczekiwane efekty. Czy ktoś z Was wyobraża sobie dzisiaj życie bez karty bankomatowej? Poziom akceptacji dla ich funkcji jest dziś ogromny. Z perspektywy czasu widać, że głupim byłoby niedocenienie tego potencjału i zrezygnowanie z kampanii edukacyjnej w jej pierwszym etapie, kiedy to zmiany postaw widoczne są bardzo powoli. Dobra kampania edukacyjna to komunikat spójny, powtarzany wielokrotnie. To praca u podstaw, konsekwencja, upór i systematyczne wyrabianie odpowiednich nawyków wśród konsumentów.

Ten trend powinny wykorzystywać firmy i agencje marketingowe, którym nie zależy tylko na tym, żeby COŚ sprzedać, ale które chcą sprzedawać coś wartościowego i trafiającego w potrzeby zamawiającego.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij