Od ATL-u do 360⁰ – czyli: w poszukiwaniu Świętego Graala

Od ATL-u do 360⁰ – czyli: w poszukiwaniu Świętego Graala

Po wielu latach przecierania szlaków w ostępach ATLu, agencje full service opisały swojego świętego Graala. Są nim działania naprawdę zintegrowane, prawdziwe 360⁰, które pomimo powszechnych oczekiwań i starań okazuje się zwykłą obietnicą na wyrost, niemożliwą do zrealizowania. Pomimo frustracji...

fot. usnplash.com

...warto zastanowić się, jak pracować, by zbliżyć się do ideału.

Kluczem do sukcesu jest big idea

Big Idea jest dobrym początkiem, ale sama nie wystarczy, bo nawet wciągający storytelling i crossplatformowa koncepcja mogą zostać zepsute przez KPI i/lub kiepską egzekucję, czy zły dobór narzędzi.

Kluczem do sukcesu jest wykwalifikowany zespół specjalistów

Nie, jeżeli specjaliści są zamknięci w swoich specjalizacjach. Kreatywny programista, „unarzędziowiony” kreatywny to nadal w branży rzadkość, a bez tej kompetencyjnej transgresji, niestety trudno o efektywne kampanie zintegrowane.

Kluczem do sukcesu jest dobry proces

Nie, jeśli aktorzy procesu twórczego/projektowego są zaangażowani równolegle w inne zadania egzekucyjne. Stare metody „agencyjne” i nowe metodologie UCD nie są kompatybilne, choćby z tego powodu, że pierwsze rządzą się ASAP-em, drugie znów kompletną zmianą stylu współpracy z klientem, na co, na naszym rynku, nie wszyscy są jeszcze gotowi.

Kluczem do sukcesu jest zorientowanie na konsumenta

Nie, jeżeli rozumiemy to pojęcie „po staremu”. Jeżeli w swoich działaniach żonglujemy tylko statystykami, to nadal jesteśmy w latach 90. Niezbędna w nowym ujęciu współpracy empatia nie bierze się znikąd. Nie jest to umiejętność nadprzyrodzona, ale pojawia się w miarę nabywanej wiedzy o ludziach, zwyczajach konsumenckich, ale przede wszystkim ich codziennych zachowaniach.

Większość społeczności agencyjno-marketingowej nie pochyla się nad Polską B, by uważnie przyjrzeć się jej zwyczajom, gdyż woli znad swojego krafta czy whiteflata heheszkować o Sebixach i utwierdzać się w swoich przekonaniach dotyczących Polski A.

Dodatkowo warto wiedzieć, że konieczne jest zaangażowanie klienta w proces pracy. Przeorientowanie jego oczekiwań wobec konsumenta z dotychczasowych dokonywanych przez pryzmat ilości pozyskanych like’ów i wyników sprzedaży, na inne modele efektywnościowe. Nie tylko agencja powinna pracować w idei UCD, ale potrzebna jest współpraca w tym zakresie z klientem.

Kluczem do sukcesu jest trafny insight

Nie do końca, ponieważ jeden insight w socialu może po prostu nie wystarczyć. Angażowanie w dialog konsumentów wokół jednego wątku przez kilka miesięcy staje się nużące. Zapychanie postami o piąteczku jest kontrefektywne, zatem już od początku warto wykonać ciężką pracę na insightach – koniecznie w liczbie mnogiej.

Kluczem do sukcesu jest RTE

Pod warunkiem, że w każdym touchpoincie będziemy wiedzieli, po co nasza grupa celowa, lub jej segment, ma się w tę komunikację zaangażować. Jeśli będziemy w stanie opisać, jak się zachowa konsument po usłyszeniu naszego Call to Action, wtedy jest szansa na zintegrowane działanie 360⁰. Bo zaprojektujemy je odpowiednio.

A na koniec pytanie – co tak naprawdę zmieniło się od czasów, gdy to telewizja rządziła światem reklamy, a klienci w milionowych budżetach agencyjnych zostawiali 50 000 złotych na działania w internecie?

Otóż dziś wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów. Po nadaniu komunikatu nie oczekujemy, że konsumenci po prostu pójdą do sklepu albo będą lepiej rozpoznawać nasze produkty. Dziś wchodzimy z naszymi odbiorcami w dialog, budujemy relację emocjonalną, wciąż słuchamy, czego chcą od marki konsumenci. Dzięki temu to oni przede wszystkim najmocniej oddziałują na proces budowania marki.

 

Autorka:

Carolina Pietyra
Strategy Manager/Head of Digital w Opus B

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij