Ekonomiczna siła tłumu, czyli rzecz o crowdfundingu

Ekonomiczna siła tłumu, czyli rzecz o crowdfundingu

Crowdfunding zadomowił się u nas na dobre, a ostatnio coraz częściej słyszymy o zrealizowanych z sukcesem projektach sfinansowanych przez społeczność. Każdy zapewne chciałby spróbować tej metody przy wdrażaniu w życie swojego pomysłu.

fot. StockSnap.io

Nie każdy jednak wie jak właściwie zabrać się za zorganizowanie i przeprowadzenie kampanii crowdfundingowej. Tymczasem wystarczy myśleć perspektywicznie i trzymać się kilku ważnych zasad.

Geneza hojności tłumu

Crowdfunding to nic innego jak finansowanie społecznościowe, a prościej mówiąc, pozyskiwanie środków od społeczności na realizację jakiegoś pomysłu. W najprostszym modelu cały proces wygląda tak, że pomysłodawca za pośrednictwem dedykowanej do tego platformy proponuje społeczności internetowej podjęcia się realizacji określonego zadania. Każdy może się zaangażować w taki sposób, na jaki go stać i na jaki ma chęć. Zasady są jasne i klarowne, co jeszcze bardziej zachęca użytkowników do brania udziału w tego typu przedsięwzięciach. Choć może się wydawać, że crowdfunding to wynalazek ery Internetu, to jednak historia samej jego idei, sięga o wiele bardziej zamierzchłych czasów. Za jeden z pierwszych projektów sfinansowanych na bazie ekonomicznego wsparcia społeczności uważa się Statuę Wolności, która ufundowana została ze środków zebranych przez francuskie i amerykańskie społeczeństwo. W Internecie crowdfunding zaczął funkcjonować na początku nowego millenium. Za datę przełomową uważa się jednak rok 2007, kiedy to działalność rozpoczęła jedna z najbardziej rozpoznawalnych na świecie platform finansowania społecznościowego — Indiegogo. Dwa lata później użytkownicy mogli realizować swoje projekty za pośrednictwem kolejnej kultowej już platformy, jaką jest Kickstarter.

Popularny nie bez powodu

Finansowanie społecznościowe cieszy się ogromnym zainteresowaniem po obu stronach barykady- zarówno wśród tych, którzy pieniądze chcą pozyskać, jak i tych dobrowolnie je przekazujących. Na czym polega ten fenomen? W przypadku osób z pomysłem, a bez środków na jego realizację, najbardziej oczywistym powodem jest możliwość na wdrożenie ich w życie. Aby wcielić pomysł w życie, wcale nie musi być on dla społeczności użyteczny, wartościowy, czy też innowacyjny. Jak pokazuje praktyka, czasem to właśnie kontrowersyjne i abstrakcyjne idee najbardziej przypadają do gustu inwestorom. Najlepszym tego przykładem jest słynny przypadek sałatki ziemniaczanej. Zack Danger zbierał na Kickstarterze fundusze na przygotowanie sałatki ze zwykłych kartofli. Potrzebował 10 $, jednak jego pomysł, w całym swoim absurdzie tak spodobał się internautom, że finalnie udało mu się zebrać ponad 50 000$. To pokazuje, że żaden pomysł nie powinien być na wstępie skreślany i należy go poddać weryfikacji społeczności. Przykład ten pokazuje jeszcze jedną prawidłowość sprzyjającą osobom wychodzącym z inicjatywą projektową. Mogą zebrać o wiele więcej środków, niż zakłada projekt i niż sami się spodziewają.

Ciekawszym zagadnieniem jest jednak to, jakimi pobudkami kierują się osoby oddające swoje pieniądze na jakiś cel. Podstawowym czynnikiem zachęcającym ich do takiego gestu jest fakt, że nie trzeba się decydować na oddawanie dużych kwot, a jednocześnie coś zyskać. Można przeznaczyć na wsparcie pomysłu jednocyfrową sumę i już zyskać poczucie uczestnictwa w jakiejś inicjatywie i przyczynienia się do jej powstania. Dotowaniu projektów towarzyszy też pewien element zabawy, gry i rozrywki. Przekazując pieniądze, wchodzimy do niej, obserwujemy, jak idea się rozwija i z napięciem oczekujemy czy z sukcesem zostanie urzeczywistniona. Dla niektórych użytkowników dotowanie kampanii crowdfundingowych to wręcz forma uzależnienia. Taki bezpieczniejszy substytut hazardu, obarczony mniejszym ryzykiem. Tych nie do końca przekonanych do formuły finansowania społecznościowego skusić może zwykła obietnica korzyści. Duża część kampanii oparta jest na modelu gratyfikacyjnym. Dofinansowując projekt określoną kwotą, darczyńca otrzymuje gwarancję pozyskania określonej w założeniach akcji nagrody.

Sprint po złoto, czyli jak zaplanować kampanię

Wbrew pozorom zaplanowanie i przeprowadzenie kampanii społecznościowej, tak by zwieńczył ją sukces, nie jest zadaniem niemożliwym nawet dla laika. Kampanię crowdfundingową można porównać do sprintu po złoto, które, w tym przypadku, będzie funduszami pozyskanymi od naszej społeczności. Tak jak w sporcie, tak i w crowdfundingu — nic nie dzieje się nagle i bez przyczyny. W drodze do zwycięstwa musimy przejść przez odpowiednie etapy.

Przygotowanie — im wcześniej, tym lepiej

Czas odgrywa bardzo ważną rolę. Im masz go więcej, tym mocniej działa on na Twoją korzyść. Na etapie przygotowania kampanii, najważniejsze jest zdanie sobie sprawy z tego, dla ilu rzeczy należy zbudować sobie grunt, by później nie mieć problemów z całym procesem przeprowadzenia akcji. Na początku jest projekt, jednak już kolejnym krokiem jest znalezienie i zgromadzenie wśród niego oddanej społeczności, która w niego uwierzy i zdecyduje się go ufundować. Jeśli już o ludziach mowa, ważna jest jeszcze jedna grupa- Twój zespół. W pojedynkę bardzo ciężko coś zdziałać więc zbuduj silną drużynę, w której każdy będzie odpowiedzialny za określone kwestie, wydeleguj obowiązki i określ sposób komunikacji w zespole. To znacznie ułatwi pracę. Oczywiście, nie wszystko zdołacie zrealizować własnymi siłami. W fazie przygotowania warto też zatem zastanowić się, za które usługi warto zapłacić i zlecić je podmiotom zewnętrznym. Kolejną kluczową kwestią jest harmonogram- z kalendarzem w dłoni należy rozpisać skrupulatnie wszystkie planowane działania i bezwzględnie przestrzegać swoich założeń w trakcie realizacji kampanii. Bardzo istotne są też tzw. warunki brzegowe kampanii. Chodzi o nic innego, jak dokładne określenie co chcesz sprzedać, komu, za ile i na kiedy możesz to odbiorcy dostarczyć. Określając cechy swojego produktu, warto zadbać o to, aby nie posiadał ich zbyt wiele i nie były one zanadto zaawansowane. Sprzedaj swojej społeczności Minimal Viable Product, czyli produkt, który przy minimalnym nakładzie środków odpowiada na potrzeby użytkownika, dając mu wartość. Pragniesz większej ilości jego funkcjonalności? Możesz przecież wprowadzać je stopniowo, po osiągnięciu założonego sobie minimum. Następnie nadchodzi pora na stworzenie szkicu wstępnej koncepcji kampanii. Powinien on zawierać informacje dotyczące czasu jej trwania, potencjalnych partnerów, z którymi możesz nawiązać współpracę, systemu nagród i niezbędnych terminów, które musisz dotrzymać. Warto byś wiedział, że optymalny czas trwania kampanii to ok. 40 dni. Krótsze akcje nie pozwalają im dostatecznie rozwinąć skrzydeł, a dłuższe sprawiają, że po jakimś czasie tracą zainteresowanie. Mając załatwione powyższe kwestie, pomyśl o stworzeniu reklam na Facebooku, spójnego przekazu w mediach społecznościowych (zarówno na oficjalnych profilach, jak i prywatnych kontach osób zaangażowanych w akcję), a także landing page’a i formularza do zbierania maili.

Pre launch — czyli pozycja w blokach startowych

Na krótko przed samym startem kampanii, należy swój czas poświęcić na dopięcie wszystkich szczegółów. Zakładając, że masz już swoją społeczność zgromadzoną wokół promowanej przez Ciebie idei, skup się na jej rozwijaniu, animowaniu i pobudzaniu jej emocji związanych z projektem. Ważnym elementem jest też prowadzenie działań edukacyjnych w zakresie kampanii crowdfundingowych. Kto wie- może właśnie to pozwoli przekonać tych jeszcze nieprzekonanych i powiększyć Twoje grono wspierających. By nie stresować się w godzinie „0” skompletuj wszystkie składowe swojej kampanii. Dokładnie określ swój budżet, jak i cel finansowy, który chcesz osiągnąć. Sprecyzuj nagrody i określ stretch goals, czyli cele finansowe drugiego rzędu, które społeczność może pomóc Ci zrealizować po osiągnięciu pierwotnie zakładanej kwoty. Postaraj się o to, by struktura nagród była mądrze rozplanowana i stwórz ich wizualizacje. Przygotuj także wszystkie materiały, które będziesz publikował w swoich kanałach społecznościowych w trakcie akcji. Zredaguj teksty, stwórz grafiki i nakręć filmiki informujące o osiągnięciu kolejnych, okrągłych progów procentowych. Jeśli chodzi o tekst kampanii, zadbaj przede wszystkim o to, aby był on spójny, nie przytłaczał odbiorcy swoją długością, a także zawierał jasne wezwanie do działania i wsparcia projektu. Nic tak nie uwiarygodni Twojego pomysłu przed internautami, jak rekomendacja osób z krwi i kości. Znajdź ambasadorów, którzy ożywią Twoją kampanię. Pamiętaj, że wcale nie muszą to być osoby znane. Wręcz przeciwnie, skup się na zwykłych ludziach, którzy w prostych słowach przedstawią zalety Twojej idei i pokażą jego wartość. Informacje o kampanii warto też przekazać lokalnym mediom, czy influencerom obracającym się w związanej z nią tematyce. W tym celu przygotuj press pack i roześlij go do wybranych przez Ciebie podmiotów. Podgrzewaj atmosferę w mediach społecznościowych. Stwórz wydarzenie na Facebooku i zadbaj o to, by dołączyło do niego jak najwięcej osób. Dla jak największej transparentności i w celu uniknięcia ewentualnych niedopowiedzeń dobrze jest stworzyć instrukcję objaśniającą dokonywanie wpłat i udostępnić ją w mediach społecznościowych. W tym przypadku najlepszym i najłatwiej dla odbiorcy przyswajalnym formatem będzie oczywiście video. Gdy wszystko to jest już gotowe, nie pozostaje nic innego jak tylko zamieścić kampanię na wcześniej wybranej platformie i wkroczyć w decydującą fazę całego przedsięwzięcia.

Etap kampanii - bieg o wszystko

Wszystko, co dzieje się od tego momentu jest już nieodwracalne i ma decydujący wpływ na ostateczny wynik wcześniejszych działań. Ten etap jest jak wierzchołek góry lodowej, której podwaliny tak pieczołowicie budowałeś we wcześniejszych etapach. Jak w każdym wyścigu, najważniejszy jest dobry start. W crowdfundingu synonimem tego startu jest jak najszybsze uzbieranie pierwszych 30% założonej sobie kwoty. Żartobliwie mówi się, że te 30% powinno nam przynieść zastosowanie zasady 3xF, która znajduje swoje rozwinięcie w określeniach friends, family i fools. Chodzi po prostu o to by jedną trzecią kwoty, która jest Twoim “być albo nie być” pozyskać od przyjaciół, rodziny i naiwnej części internautów która nie ma czasu, by w projekcie doszukiwać się niedociągnięć. Gdy na liczniku kampanii wybije to magiczne 30% zadziała prosty mechanizm psychologiczny. Reszta internetowej społeczności przekona się, że skoro ktoś uwierzył już w projekt to warto do niego dołożyć własną cegiełkę i uruchomi to falę wpłat. Na te kilkadziesiąt dni jej trwania, niech to właśnie kampania będzie dla Ciebie najwyższym priorytetem. Postaraj się przeznaczać na jej koordynowanie i obsługę możliwie jak najwięcej czasu i pod żadnym pozorem nie trać kontaktu ze swoją społecznością. Aktualizuj w mediach społecznościowych wszystkie dane i procentowy postęp z licznika wpłat. Zachowaj możliwie jak największą elastyczność w kwestii formy przekazywania środków pieniężnych i pamiętaj, że fani Twojego pomysłu funkcjonują nie tylko w online ale i offline. Nie ograniczaj się do listy sponsorów i partnerów sporządzonej w pierwszej fazie. Jest ona dobrym punktem wyjścia, ale jeszcze lepszym działaniem jest jej rozbudowywanie właśnie na etapie trwania kampanii, kiedy to łatwiej przekonać jest niektóre podmioty. Poszerzać możesz też katalog nagród, które oferujesz swoim darczyńcom. Wszystkie te działania podsumowuje jeden nadrzędny cel. Stwórz przed swoją społecznością wyzwanie, tak by poczuła, że musi postawić na jedną kartę i że Twoja kampania to gra z gatunku tych o wszystko, albo o nic.

Post crowdfunding- zebranie laurów i wykorzystanie splendoru

Gdy osiągniesz cel, pewnie wydaje Ci się, że pozostaje już tylko świętować i cieszyć się z odniesionego sukcesu. Niezupełnie. Po formalnym zakończeniu kampanii w rzeczywistości trwa ona nadal i to na tym etapie pojawia się dużo papierkowej roboty. Niezbędnym jest bowiem rozliczenie całej kampanii i podsumowanie wszystkich wpłat przekazanych przez społeczność. Mając niezbędną kwotę, powinieneś rozpocząć wdrażanie swojego projektu w życie, tak by dotrzymać terminu oddania do użytku, tym którzy Ci zawierzyli, realnego produktu czy usługi. Kolejnym złożonym wcześniej zobowiązaniem, które należy wypełnić, jest dostarczenie wspierającym obiecanych im nagród. Bądź w stałym kontakcie z osobami, które przekazały swoje wpłaty na rzecz Twojego pomysłu — nieustannie buduj relację, wszak są oni Twoimi pierwszymi klientami. Dobrym pomysłem jest także prowadzenie sprzedaży w post crowdfundingu. Ułatwiają to niektóre platformy, dające możliwość stworzenia zakładki sklepowej na stronie kampanii i jej funkcjonowanie po formalnym zakończeniu zbiórki.

Jeśli masz pomysł, w który mocno wierzysz i czujesz, że może on porwać tłumy — nie czekaj i stań w blokach startowych i rozpocznij swój własny sprint po złoto!

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij