Brak miejsca na bullshit

Brak miejsca na bullshit

iPhone ma przekątną ekranu 3.5 cala, Samsung Galaxy SIII 4.8 cala, a Samsung Galaxy Note 5.5 cala. To bardzo mało miejsca, aby zmieścić się ze swoim komunikatem marketingowym. I bardzo dobrze!

Mniejsza powierzchnia do interakcji, dodatkowo uszczuplona przez interface dotykowy, wymaga dokładności i myślenia w kategoriach wartości dostarczanej klientowi. To ostateczny triumf minimalizmu i idei "less is more". Mój ulubiony praktyk tego podejścia, Luke Wroblewski, pokazuje to dobitnie w "Mobile First" na przykładzie Flickra - gdzie z desktopowych 60+ opcji nawigacyjnych na stronie w wersji mobilnej pozostawiono tylko 6 najważniejszych. Skoro tak się da, to może w wersji pierwotnej także ograniczyć wszystko do 6?

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Kategoryczne trzymanie w ryzach ilości contentu, CTA per ekran, palety kolorystycznej, ostateczne zmiecienie z ziemi Flasha (wreszcie!) pozornie daje mniejsze pole do popisu dla designerów - ale tylko dla tych, którzy projektują tak, aby zadowolić siebie, a nie klienta końcowego.

Każdy dobry projektant jest w głębi swojej duszy minimalistą dążącym do czystej formy. Dzięki mobile'owi może (musi!) odrzucić fajerwerki i skupić się na projektowaniu tego, co istotne, stawiając wszystkie eye-candies na drugim miejscu. Musi być user-focused a nie design-focused.

Powoli takie myślenie, zainspirowane pierwszym iPhonem, później Androidem (który jednak dopiero od wersji 4.0 okazuje jakiekolwiek przywiązanie do stylu) i Windows Phone 7, przenika także do desktopowych systemów, czego najjaśniejszą emanacją będzie Windows 8 z GUI znanym wcześniej jako Metro. Już niedługo wszyscy, którzy korzystają z komputerów, będą obcować ze środowiskiem, które stawia użytkownika na pierwszym miejscu.

W tej ciągłej walce cyfrowej formy z cyfrową treścią okazało się, że forma (mobilna) wygrała i oskalpowała treść ze zbędnego bullshitu, a konwergencja systemów desktopowych z mobilnymi uratowała nas przed złym designem i ślepą uliczką przerośniętych projektanckich ambicji.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij