Nie tylko Cannes – odcinek 4: Pamiętaj o promocji!

Nie tylko Cannes – odcinek 4: Pamiętaj o promocji!

Są kampanie, które wszyscy znają i kochają. Oglądamy je co roku w Cannes, czytamy o nich w Adweeku, a nawet w Nowym Marketingu. Ale zagranicą robi się też regularne kampanie. Regularne, ale nadal ciekawe, więc co drugi piątek piszemy właśnie o nich.

Dziś Samsonov grzecznie nam wszystkim przypomniała, że promocja Gang Słodziaków trwa tylko do 18 listopada i to już ostatni dzwonek na zbieranie naklejek, żeby potem nie było płaczu. I też, żeby nie było, że ktoś naklejki uzbiera, a potem nie odbierze słodziaka, bo na jego odbiór też jest deadline. I to przypomnienie przypomniało nam o pewnej pięknej kampanii sieci Aldi w Australii.

Zanim się pośmiejemy, najpierw strategia

My w tej kampanii doceniamy przede wszystkim innowacyjne podejście strategiczne. Zamiast standardowego komunikatu o niskiej cenie mamy tu komunikat o przypomnieniu. I samo to jest już bardzo świeże i oryginalne. Bo niby każdy z nas kiedyś czytał lub nawet napisał brief, w którym padły słowa „chcemy przypomnieć naszym klientom o…”. Ale nie każdy umiał zrobić z tego strategię i komunikat, nie mówiąc już o takich spotach:

Wybitne kreacje aktorskie

Casting, reżyseria i kreacje aktorskie są tu wybitne. Mina tego gościa przy lodówce, który najpierw się dziwi, a potem udaje, że pamiętał albo pani, która tłumaczy imiona dzieci ze sweterków to jest klasa komediowego aktorstwa, której próżno szukać nad Wisłą. I nie mówimy tu tylko o reklamach. Wyrazista, od razu czytelna intencja, „szybka twarz”, ale bez głupkowatej przesady. Uzyskanie takiego efektu wymaga zrozumienia i przygotowania. Trzeba wiedzieć, że nie gram „w reklamie” tylko w czymś zabawnym i wyjątkowym, co ma wywołać u ludzi szczery uśmiech na twarzy.

To jednak jest promocja

No dobra, casting się udał, filmy wyszły fajnie, ale trzeba jeszcze gdzieś włożyć ceny i produkty. I tu wielu kreatywnych wchodzi w schemat. Ale goście z australijskiej BMF wybrnęli z tego bezbłędnie. Bo to też da się zrobić dobrze. Jeśli nawet nie tekstem, to chociaż interpretacją. To jest promocja, więc tekst jest podany „na wynos”, mocno i wyraźnie, ale nadal w konwencji i śmiesznie. Jaskrawe tła i jeden konkretny produkt w kadrze bez żadnych niepotrzebnych elementów sprawiają, że taki przekaz promocyjny jest mocny i skuteczny. Nawet my zaczęliśmy się rozglądać, czy tych poduszek nie można gdzieś kupić online. Ale niestety, promocja już się skończyła.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij
Reklama Zamknij