Niezwykły film o twórczości Praktisa inspiruje do nowego spojrzenia na miasto

Niezwykły film o twórczości Praktisa inspiruje do nowego spojrzenia na miasto

"Narysowałem swój świat" to historia opowiadająca o ścieżce rozwoju, pasji i determinacji. Zachęcamy Was do obejrzenia reportażu Tomasza Rodzika, który w całości jest poświęcony polskiemu artyście streetartowemu.

Wyjątkowy reportaż, nad którym NowyMarketing objął patronat medialny, przedstawia historię chłopaka, którego hobby z dzieciństwa przeradza się w sposób na życie. W tym filmie możemy zobaczyć punkt widzenia artysty na otaczającą go przestrzeń. "Narysowałem swój świat" to również ukazanie street artu nie jako aktu wandalizmu i zniszczenia, ale jako sztukę i uzupełnienie tkanki miejskiej, której jest nierozłączną częścią.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Bohaterem produkcji jest Przemysław Sieńko, który w świecie artystycznym funkcjonuje jako Praktis. Artysta wiele lat samodzielnie rozwijał warsztat, czerpiąc z różnorodnych technik i tematów. W 2016 uczęszczał na rysunek u białostockiego artysty Grzegorza Radziewicza, a w 2017 odbył staż w szkole artystycznej CHAPITO w Lizbonie. Charakterystyczne w jego twórczości jest łączenie wielu wątków współczesnej sztuki i kultury, czego efektem są autorskie dzieła, będące mieszanką abstrakcjonizmu, futuryzmu, komiksu czy realizmu. Od początku dążył do określenia rozpoznawalnego stylu, który zafascynował Tomasza Rodzika - operatora i montażystę filmowego.

Przemka, a raczej na jego twórczość, trafiłem już jakiś czas temu dzięki Instagramowi - opowiada nam Rodzik. - Jestem osobą, która mocno interesuje się tematami lifestylowo-artystycznymi, dlatego jego prace od razu zwróciły moją uwagę. Są niebanalne, mają własny, niepowtarzalny styl, ale przede wszystkim interesują widza. Postanowiłem, że odezwę się do Praktisa i zaproponuję mu stworzenie wspólnego projektu, opartego na jego twórczości i historii.  Dostałem od niego wiadomość zwrotną, że wchodzi w to na 100% i od tego momentu wszystko się zaczęło. - dodaje twórca reportażu.

Twórca filmu i bohater nie mieszkają w tym samym mieście - to dla reżysera było kolejne wyzwanie, aby lepiej poznać Warszawę i poznać punkt widzenia Praktisa, który pokazał mu stolicę swoimi oczami. Miejsca, w których tworzy i które inspirują artystę (architektura, ludzie, miejski zgiełk) z pewnością otworzą oczy także samym mieszkańcom Warszawy - nawet w dobrze znanym nam zakątkach zawsze można dostrzec coś nowego.

 - Przemek aktualnie mieszka w Warszawie, ja w Katowicach, dlatego zanim spotkaliśmy się po raz pierwszy, musiałem przygotować ogólny plan działania. Nie znam Warszawy na tyle dobrze, żeby wiedzieć gdzie są ciekawe miejscówki, dlatego tę kwestię zostawiłem Przemkowi. Ja skupiłem się na scenariuszu, narracji i ogólnemu zarysowi formy filmowej. Większość nagrań to był totalny freestyle - jeździliśmy po mieście między wcześniej zaplanowanymi spotami i łapaliśmy to, co uznaliśmy za ciekawe. Zależało mi na różnorodności materiału, dlatego nagrywaliśmy nie tylko na mieście, ale również w pracowni i mieszkaniu. - opisuje Tomasz Rodzik.

- Zbieranie materiału zajęło nam 2 weekendy. Montaż filmu był dość złożonym procesem, wszystko musiało ze sobą pasować - narracja, ujęcia, dynamika, efekty dźwiękowe, kolory... Na szczęście nie mieliśmy deadlinu nad głową i mogłem spokojnie pracować nad efektem końcowym. - dodaje Rodzik.

Ostateczny efekt możecie zobaczyć w filmie "Narysowałem swój świat": 

 

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij