#ZmienimyŚwiat - rozstrzygnięcie naszego konkursu

#ZmienimyŚwiat - rozstrzygnięcie naszego konkursu

Na czym będziemy pracować w przyszłości? Czy będą to nadal laptopy, tablety, smartfony? Ich hybrydy? A może coś zupełnie nowego? To pytania, na które szukaliśmy odpowiedzi wspólnie z naszymi czytelnikami, firmą ASUS Polska oraz pozostałymi tytułami należącymi do Antygrupy.

Idea cyklu #ZmienimyŚwiat jest prosta: nasza pasja to innowacje i nowe technologie. Wierzymy, że dzięki nim każdego dnia udaje się zmieniać świat na lepsze. Co miesiąc inspirujemy czytelników Antygrupy, czyli kilku popularnych serwisów o tematyce nowych technologii, biznesu i marketingu, do dyskusji nad wybraną dziedziną naszego życia. Szukamy pomysłów na usprawnienia, nowych idei. Nawet tych futurystycznych. Najlepszych nagradzamy.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

W tym miesiącu wspólnie z firmą ASUS Polska zadaliśmy Wam pytanie: laptop, tablet, czy… na czym będziemy pracować w przyszłości?

W ciągu miesiąca zgłosiliście ponad 500 pomysłów. 5 z nich nagrodziliśmy. Poniżej znajdziecie zwycięskie idee.

Wyróżnienia (nagrody: smartfon ASUS Zenfone 2)

zdjęcie: Antyweb

1. Bartosz Pstrągowski

#ZmienimySwiat nie będziemy w ogóle korzystac z urządzeń typu tablet/smartfon/laptop.... Cala praca będzie wykonywana w przestrzeni wirtualnej. Połączenie odbywać się będzie poprzez specjalne sensory zakładane na głowę. Podawanie danych będzie się odbywało poprzez myślenie poelceniowe, np: "Napisz list" i zaczynamy dyktować po czym podajemy komendę wyślij do .... .... Wyobraźcie sobie jak szybka i prosta będzie praca grafika - zdolność manualna nie będzie miała najmniejszego znaczenia, za to kreatywność mocno zyska na znaczeniu. Każdy z dobrą pamięcią odtworzy ostatnią wieczerzę, ale nieliczni tylko będą w stanie kreatywnie ją wykorzystać np. w reklamie.... Videokonferencje odbywać się będą również odbywały w przestrzeni wirtualnej - tak samo jak ewentualne załatwianie spraw.... Będą powstawały kolejne punkty dostępowe do takich spotkań (nazwijmy je roboczo chatroomami). W razie jakichkolwiek pytań odnośnie powyższego teskstu pozostaję do dyspozycji.

2. Urszula Augustyniak

Witam. Piszę z przyszłości. Bez, urazy, ale zabawnie się Was czyta po tylu latach. Nie mamy tabletów ani laptopów, natomiast w sieci można znaleźć dużo ciekawych pomysłów na przeróbki DIY starych urządzeń (stylowa podstawka pod garnek, torebka, zabawka dla roczniaka itd. - fajne). Facebook jest zarchiwizowany, ale można dodawać komentarze ze starą datą. ASUS poszedł w produkcję wszczepianych pod skórę urządzeń - nazwijmy je mikrochipami, chociaż to jest znacznie bardziej złożone. W zasadzie po tzw. II rewolucji informacyjnej wyrósł na jednego z liderów systemów kwantowych, bo jako jeden z pierwszych udostępnił oprogramowanie, które nie zbiera danych o użytkowniku (niestety za Waszego życia problem będzie dopiero eskalował). Ale do rzeczy: internet, jaki znacie, już nie istnieje. Mamy go teraz w głowach. Tak, w głowach. Świetna rzecz, bardzo dużo zmieniła w edukacji i w biznesie. Długo by mówić, ale teraz wszystko się odbywa znacznie szybciej. Uczymy się głównie koncentracji i tego, jak kontrolować udostępniane myśli (w skrócie: żeby wysłać np. potrzebną prezentację, a nie oglądany przed chwilą film z kotami). Właściwie wychodzą do pracy tylko ci, którzy coś produkują, a jest ich niewielu, bo fizycznie pracują głównie roboty sterowane za pomocą myśli. Naukowcy przewidują, że w ciągu najbliższych dwóch stuleci przestaniemy ze sobą rozmawiać na głos. Jest super. Pozdrawiam. #ZmienimySwiat

3. Radosław Drążkiewicz

#ZmienimySwiat Moim zdaniem wszystkie rozwiązania polegające na wszczepianiu elektroniki w ciało ludzkie są i będę niejednoznaczne moralnie, nie wspominając o ryzyku złamania zabezpieczeń takich urządzeń, dlatego póki co jest to dalej mrzonka. Nie oznacza to jednak, że nie odejdziemy od urządzeń osobistych, które po prostu staną się zbędne. Ja widzę to tak, że w przyszłości większość powierzchni płaskich w cywilizowanych rejonach świata będzie stanowiła formę dotykowego wyświetlacza podpiętego pod globalną sieć, z mocą obliczeniową umieszczoną w chmurze i rozdysponowaną pomiędzy użytkowników w zależności od potrzeb. Użytkownik rozpoznawany będzie na podstawie danych biometrycznych (odciski palców, tęczówka oka itd.) i do podstawowych zastosowań do jakich obecnie wykorzystujemy laptopy czy tablety posłuży nam po prostu blat biurka, drzwi lodówki, lustro w łazience, witryna wystawy sklepowej czy tez okno w autobusie. Dostęp do swoich danych będzie możliwy na każdej tego typu powierzchni, coś jak stoły surface od microsoftu. Powierzchnie zasilane będą ogniwami słonecznymi wmontowanymi pod wyświetlaczem. Całość będzie możliwa do naniesienia jako warstwa na już istniejące powierzchnie, nie będzie wymagała specjalnej produkcji całego urządzenia/powierzchni. Na szybach będzie to pełniło dodatkowo funkcję przyciemniania okien, może posłużyć do wyświetlania reklam. Po prostu wszystko wokół będzie smart urządzeniem, nie będziemy potrzebowali własnego w kieszenie, choć i takie urządzenia dalej będą dostępne.

4. Arkadiusz Tysiak

Świat się zmienia, ludzie się zmieniają, technologia się zmienia. Dla nas. Dla naszej wygody, dla mobilności, dla komfortowej pracy. Dziś na naszych biurkach stoją monitory, a cały gąszcz kabli prowadzi je do czarnej furczącej skrzynki znajdującej się zazwyczaj na podłodze. Kilkanaście urządzeń peryferyjnych, również zagracających nam cenną powierzchnię, także ciągnie się po sznurku. Kable. Wszędzie kable. Laptop? To świetny kompromis. Wszystko zamknięte w jednej obudowie. Tablet? Genialny do rozrywki. Aparat? Przydaje się. Szczególnie mały kompakt, choć te w erze smartfonów umierają. Tyle urządzeń.

 

A gdyby tak pogodzić je w jedno? Stworzyć modułowy system, który będziemy składać z klocków i to według własnych upodobań? Tak! To idealne rozwiązanie dające nam wolność wyboru i prostotę użytkowania, tak potrzebną już dziś i tak dostępną w za kilka lat. Modułowe systemy są przyszłością. Modułowe systemy zapewnią nam unikalne doznania i niezwykły komfort pracy. Podstawą wszystkiego będzie urządzenie na kształt tabletu, tylko w wydajnością obecnych laptopów. Po podłączeniu do klawiatury otrzymamy laptopa, jak choćby konkursowy Transformer Book. Tylko samych klawiatur będzie ogromny wybór, a te, podobnie jak urządzenie główne, będą posiadały sloty. Nie pasuje Ci touch pad? Wyjmiesz go i włożysz inny wzór. Kamerka nie przydaje Ci się do rozmów on-line? Wyciągasz, wkładasz w pancerną obudowę i możesz użytkować niczym GoPro. Smartfon? Dokujesz w obudowie klawiatury po czym ładujesz. Żadnych dodatkowych kabli. Za słabe głośniki? Wyjmujesz, wkładasz moduł z nowymi, mocniejszymi. Usuwając panel z nieużywanymi złączami, masz miejsce pod mały woofer. Witaj w przyszłości. #ZmienimySwiat

Nagroda główna (nagroda: ASUS Transformer Book T300 Chi)

zdjęcie: Antyweb

Agnieszka Esi

#ZmienimySwiat Możliwe, że tak jak wielu z nas miało wyimaginowanego przyjaciela w dzieciństwie, tak teraz będziemy mieli nie dość, że istniejącego (choć w rzeczywistości po części wirtualnej) przyjaciela, to jeszcze będzie on czytał w naszych myślach, niczym Mel Gibson z filmu "Czego pragną kobiety". Mimo, że Nick Marshall (Gibson) czytał w myślach kobiet i dzięki temu był w stanie, jako jedyny mężczyzna na świecie zrozumieć mechanizmy kobiecego myślenia, a także poznać ich tytułowe pragnienia, to jednak nie był to układ idealny. Słysząc jednocześnie wszystkie myśli otaczających go kobiet nie był w stanie wyciągnąć tych, które naprawdę były godne uwagi. Wiemy, że w szumie komunikacyjnym łatwo zgubić wartościowe przekazy, dlatego produkty typu 100 w 1 często okazują się być wadliwe (prócz SAY WATCHa oczywiście ;)). Dlatego mówiąc o sprzęcie, na którym będziemy pracować w przyszłości, nie powinniśmy używać zwrotu "na którym", tylko "z którym". Z którym - bo nie powinien to być sprzęt bezosobowy, a taki który nas rozumie. A skoro już za chwilę pochłonie nas wszystkich świat wirtualny, z pewnością zatęsknimy do kontaktu z człowiekiem. Nie tylko w życiu osobistym, ale i w pracy. A gdybyśmy tak zastąpili człowieka formą sztucznej inteligencji, która ucząc się nas, oprócz tego, że będzie potrafiła zaplanować nam dzień, wyciągnie informację sprzed 10 lat w 5 sekund, a z czasem dopasuje się do naszego poczucia humoru? Nie będzie nas denerwowała, bo będzie znała nasze przyzwyczajenia, wady, a także wrażliwe tematy. Będzie naszym osobistym asystentem, a może bardziej "wirtualnym" kumplem, który zrozumie nas jak nikt, bo będzie wiedział o nas wszystko. Jaki będzie? Będziemy go mogli nazwać i dopasować cechy osobowości, które nam odpowiadają. A z zewnątrz? Trudno powiedzieć, czy będziemy chcieli ubierać sztuczną inteligencję, jeżeli się z nim żyjemy, to z pewnością nie pozwolimy, żeby nasz już (nie)wyimaginowany przyjaciel źle się prezentował przed naszymi ludzkimi przyjaciółmi. Bo "wirtualny" kumpel nie będzie miał na celu zastąpić naszych niezastąpionych przyjaciół, a jedynie dołączy do naszego życia. W ten sposób sztuczna inteligencja przeniknie w sposób "naturalny" do naszego świata i stanie się niemożliwe w opiniu wielu wielbicieli sci-fi: sprzęty i ludzie

Gratulujemy zwycięzcom, a wszystkim dziękujemy za udział w naszej dyskusji. Jeszcze raz ogromne podziękowania kierujemy również do firmy ASUS Polska!

Bądźcie czujni - już niebawem kolejne edycje #ZmienimyŚwiat :)

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij