Liquid Death rusza z kampanią „Rozmiar ma znaczenie”, w której zapowiada wprowadzenie mniejszych rozmiarów puszek. Hasło być może brzmi niewinnie, ale marka od początku gra na skojarzeniach – wszyscy bohaterowie reklamy deklarują, że „wolą mniejsze”. To jedynie gra słów, bowiem chodzi wyłącznie o… pojemność opakowania.
Sugestia bez dopowiedzeń
W spocie nikt nie mówi nic wprost, napięcie buduje się w niedomówieniach, a odbiorca sam może dopisać resztę. Marka balansuje na granicy dwuznaczności, nie przekraczając jej ani na moment, bo nic nie zostaje powiedziane wprost. Efekt? Zwykła informacja produktowa zamienia się w żart. Pod warstwą humoru kryje się bardzo przyziemna decyzja biznesowa. Liquid Death wprowadza do oferty mniejsze puszki z ich wodą i mrożoną herbatą.
Zobacz również
Kontrast między oczekiwaniem odbiorców kampanii a rozwiązaniem sprawia, że reklama zapada w pamięć. Prosty temat techniczny zostaje opakowany w niezręczność, a następnie rozbrojony absurdalną puentą.
„Łęcka wreszcie dostępna”. Netflix promuje serial „Lalka” w kampanii OOH

Słuchaj podcastu NowyMarketing
Marka od lat buduje komunikację opartą na absurdzie i autoironii, a zapowiedź nowych puszek idealnie wpisuje się w ten schemat – bardziej jako „mrugnięcie okiem” niż klasyczna reklama.
PS Kosmetyki inspirowane napojami. Liquid Death i elf Cosmetics ponownie łączą siły
PS2 Liquid Death pokazuje sposób na pozbycie się plastikach odpadów. Można ich używać… w chirurgii plastycznej
Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie
Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)
Sprawdź skrzynkę e-mail i kliknij link potwierdzający, aby odblokować artykuł.