Po ubiegłorocznym sukcesie dnia otwartego, który przyciągnął małych odkrywców, przestrzeń przy Placu Powstańców Warszawy kontynuuje swój cykl i bezpłatnie otwiera swoje drzwi na nowo. Na miejscu czeka kilkanaście interaktywnych instalacji, gdzie nie obowiązują muzealne zasady „nie dotykać” czy „zachować ciszę”. Wręcz przeciwnie – im więcej ruchu, tym więcej magii. Instalacje reagują na ruch i dotyk. To odkrywanie, że każdy gest ma moc – szczególnie ważne dla dzieci.

Zobacz również
– Inicjatywa ma wymiar nie tylko społeczny, ale i edukacyjny – pokazuje dzieciom, że technologia może być narzędziem kreacji, nie tylko rozrywki. To inwestycja w rozwój wyobraźni i pewności siebie młodych ludzi, którzy często nie mają okazji odkryć swojego potencjału twórczego” – komentuje Grzegorz Jękot, współzałożyciel melt museum.
W czasach, gdy młodzież spędza godziny przed ekranami, melt museum używa technologii, by odciągnąć od… technologii. Instalacje reagują na ruch ciała, nie na kliknięcia. Wymagają obecności, nie scrollowania. Najmłodsi intuicyjnie rozumieją ten język – nie potrzebują instrukcji, po prostu odkrywają.
Dla melt museum to nie jednorazowa akcja, ale część filozofii miejsca, które od początku stawia na dostępność. W ciągu trzech lat przestrzeń odwiedziło kilkaset tysięcy osób. Regularne promocje i inicjatywy społeczne sprawiają, że immersja nie jest luksusem, ale możliwością dostępną dla wszystkich.

Zainteresowane placówki wciąż mogą zgłosić udział w inicjatywie, kontaktując się poprzez adres mailowy: [email protected]. Więcej informacji na temat melt musuem znajdziemy na stronie www.meltmuseum.com.
Allegro One Fulfillment: usługa na wszystkich kontach sprzedających. Nowi użytkownicy przetestują ją bez opłat
Słuchaj podcastu NowyMarketing