Digital Markets Act (DMA) ma zapewnić uczciwą i konkurencyjną gospodarkę cyfrową w UE. Ustawa jest skierowana przede wszystkim do największych platform technologicznych, które pełnią rolę pośredników między firmami a konsumentami i mają ogromny wpływ na rynek.
Wśród platform wskazanych przez Komisję Europejską znalazło się Google ze swoimi usługami, między innymi:
Zobacz również
- wyszukiwarką,
- Google Play,
- mapami,
- serwisem YouTube,
- Androidem,
- przeglądarką Chrome,
- opcją zakupów z Google,
- systemem reklamowym online.
Od 7 marca 2024 r. Google musi w pełni stosować się do wszystkich obowiązków wynikających z DMA w odniesieniu do tych usług. Od tego czasu opublikowano już pierwsze roczne sprawozdanie podsumowujące wdrażanie DMA i postępy w realizacji jej celów.
Nowe postępowania wobec Google
Jak podaje Komisja Europejska, rozpoczęto dwa nowe postępowania wobec platformy, których celem jest doprecyzowanie, w jaki sposób firma powinna dalej wypełniać obowiązki wynikające z Digital Markets Act.
Na ten moment nie chodzi o kary oraz nie są to formalne zarzuty. To raczej etap „porządkowania zasad” i dialogu regulacyjnego między Komisją a Google. Stawką jest jednak realny wpływ na rozwój sztucznej inteligencji, wyszukiwarek internetowych i konkurencję na rynku mobilnym.
Zakaz reklamy niezdrowej żywności do godz. 21. Wielka Brytania zaostrza przepisy
Równe szanse dla wszystkich
Pierwsze postępowanie dotyczy systemu Android i tego, jak Google udostępnia jego funkcje innym firmom. Zgodnie z DMA, Google ma obowiązek zapewnić zewnętrznym deweloperom bezpłatny i skuteczny dostęp do funkcji sprzętowych i programowych Androida – na takich samych zasadach, jak własnym usługom.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Komisja skupia się szczególnie na funkcjach wykorzystywanych przez rozwiązania AI Google, takie jak Gemini. Chce ustalić, czy i w jaki sposób Google powinno umożliwić innym dostawcom sztucznej inteligencji równie efektywny dostęp do tych samych możliwości systemu.
Celem jest zapobieganie sytuacjom, w których tylko własne usługi Google mają „lepszy dostęp” do Androida oraz danie szansy na rozwój i konkurowanie na rynku AI mniejszym firmom.
Dane z wyszukiwarki Google pod lupą
Drugie postępowanie dotyczy wyszukiwarki Google i danych, które gromadzi firma. DMA zobowiązuje Google do udostępniania anonimowych informacji o:
- zapytaniach użytkowników,
- rankingach wyników,
- kliknięciach,
- wyświetleniach.
Dostęp do tych danych ma być udzielany innym wyszukiwarkom na zasadach uczciwych, rozsądnych i niedyskryminujących.
Komisja sprawdza między innymi:
- jaki dokładnie zakres danych powinien być udostępniany,
- jak mają być one anonimizowane,
- na jakich warunkach inne firmy mogą z nich korzystać,
- czy dostęp do danych powinni mieć także twórcy chatbotów opartych na AI.
Zdaniem Komisji dostęp do użytecznych danych pozwoli alternatywnym wyszukiwarkom rozwijać swoje usługi i zaoferować użytkownikom alternatywę dla Google.
Co dalej?
Komisja Europejska planuje zakończyć oba postępowania w ciągu 6 miesięcy, natomiast w ciągu najbliższych 3 miesięcy Google otrzyma wstępne ustalenia oraz propozycję rozwiązań, które mają zapewnić zgodność z DMA. Co ważne, streszczenia tych ustaleń zostaną opublikowane, a swoje uwagi będą mogły zgłaszać także inne podmioty rynkowe.