Arduino otwiera nowy wymiar dla marketingu

Arduino otwiera nowy wymiar dla marketingu

Marketing statyczny sprawia, że odbiorcy obojętnieją na przekaz. Dziś liczy się maksymalna personalizacja przekazu i to, co wzbudza emocje. Te założenia spełnia reklama interaktywna. Choć jeszcze często postrzegana jest ona jako rodzaj novum, to gwarantuje o wiele większe zaangażowanie odbiorców.

zdjęcie: arduino.cc

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Stworzenie instalacji interaktywnej wymaga dużo większych nakładów pracy niż realizacja akcji bazującej na statycznym przekazie. Każdy projekt wymaga innego podejścia, zaprojektowania interakcji w innym obszarze, często z wykorzystaniem nowych, nieznanych technologii oraz czasochłonnych testów. A czas nagli... Dodatkowo w działach Research & Development płynie on kilka razy szybciej. :)

Czym jest Arduino?

Na szczęście kreatywni inżynierowie zyskali sprzymierzeńca w walce z uciekającym czasem - platformę Arduino. Służy ona do prototypowania instalacji elektronicznych w bardzo krótkim czasie. Łatwość użytkowania sprawiła, że polubili ją głównie artyści i designerzy. Projekt powstał we Włoszech, ale dzięki swojej otwartości (to projekt open-source) zyskał globalną popularność.

Dowodem na bardzo mocne miejsce Arduino w świecie marketingu mogą być niektóre realizacje. Poniższy wybór jest mocno subiektywny, ale mam nadzieję ciekawy.

Jestem tu z wami

Projektowane dzięki Arduino instalacje mogą reagować na zmieniające się warunki. Pomiar temperatury, ciśnienia atmosferycznego, natężenia światła, głośności, wychylenia, siły, odległości, wilgotności, zmiana reakcji w zależności od godziny, pory dnia lub roku, dnia tygodnia – to wszystko sprawia, że instalacja przestaje działać w oderwaniu od otoczenia, a zaczyna naprawdę istnieć w przestrzeni i reagować na nią.

Świetnym przykładem instalacji wizualizującej dane z otoczenia jest SoundAffects - ściana stojąca przy Piątej Alei z wbudowanymi weń gniazdami jack, do których przechodnie mogą wpiąć słuchawki i posłuchać... dźwięków Nowego Jorku przetwarzanych w czasie rzeczywistym w utwór muzyczny. Instalacja bada natężenie ruchu ulicznego, poziom hałasu, ciśnienie, pogodę, aktywność telefonów komórkowych, kolor i światło. Bodźce odbierane naturalnie, często bezwiednie absorbowane, zostają przetworzone w muzykę, która odpowiada nastrojowi miasta.

Arduino jako wehikuł czasu

Interaktywny powrót do czasów dzieciństwa zapewniła wielka walka na śnieżki! Prawdziwa zima zawitała do Netizens w grudniu, kiedy za oknami na Śląsku panowały czarne chodniki i dodatnie temperatury.

Miotacz śnieżek w kilka dni? Udało się go stworzyć tylko dzięki Arduino! Odpowiednio mocne serwomechanizmy sterowane za pomocą Arduino odpowiadały za obrót i wychylenie lufy. Uczestnicy zabawy lokalizowali potencjalną ofiarę, za pomocą strzałek na klawiaturze ustawiali działo i wystrzeliwali śnieżkę. Pełna interakcja gwarantowana: testowane na Netizensach. :)

Arduino dla świątecznych życzeń i zimowego karmnika

W 2011 roku świąteczne telegramy z życzeniami drukowane były na żywo w specjalnie na tę okazję przygotowanej, zamiejscowej siedzibie świętego Mikołaja w Netizens. W pokoju znalazły się interaktywne elementy. Lampki choinkowe zmieniały sposób świecenia po kliknięciu w drzewko, przekrzywiony obrazek prostował się magicznie i po chwili znów opadał (on najbardziej nie dawał spokoju odwiedzającym – przecież panował szał przedświątecznych porządków). Infolinia świętego Mikołaja sygnalizowała swoją zajętość, migając na czerwono.

Wszystkimi elementami interaktywnymi oraz drukarką do telegramów sterowało Arduino.

Inny przykład związany z zimą, a dokładniej z dokarmianiem ptaków w tym okresie to Like-o-matic Bird Feeder - instalacja agencji Jamel. Wystarczyła określona liczba kliknięć w faceboookowego like’a na fan page’u Jamela, by oparty na Arduino mechanizm uruchomił kołowrotek wsypujący ziarno do karmnika. Gdy aktywność na FB agencji była niewielka, to mniejsza liczba like’ów sprawiała, że wysypywało się ziarno. Kiedy ruch wzrastał to, żeby nie przekarmić ptaszków potrzeba było dużo więcej like’ów do uruchomienia mechanizmu

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij