„Wojny Robotów” - wielkie emocje i niesamowite pojedynki

Pressroom NowyMarketing
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
„Wojny Robotów” - wielkie emocje i niesamowite pojedynki

Zgrzyt stali, lecące iskry i wiwatujący tłum. Wojny robotów to widowisko, które wzbudza coraz większe zainteresowanie mediów i fanów sztuk walki. Duży zakres dozwolonych technik wpływa na widowiskowość pojedynków, jakie toczą miedzy sobą roboty. A te, tak jak na prawdziwym ringu...

...bywają mniej lub bardziej brutalne. O zwycięstwie w wielu przypadkach decyduje nokaut albo sędziowie kończący walkę.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Emocjonujące widowisko

Walki robotów to zawsze efektowne widowisko. Powód? Jest prosty, turnieje wzorowane są na prawdziwych japońskich walkach sumo, które przypominają zapasy. Jak wyglądają? Na specjalnych ringach roboty walczą tak długo, aż jeden zniszczy drugiego. Wszystkie chwyty dozwolone. Roboty mogą razic się prądem, a nawet przypalić żywym ogniem. Wszystko po to, by zniszczyć elektronikę przeciwnika. Liczy się zwinność, siła, wytrzymałość oraz szybkość.

Ring zapłonie od emocji

Emocjonujące starcia robotów widzowie Polsat Viasat Explore HD będą mogli obejrzeć w najnowszym serialu „Wojny robotów”. W towarzystwie prezenterów: Dara O Briain’a, Angeli Scanion i Jonhatan’a Pearce’a wyruszą do świata chaosu, totalnej destrukcji i… cieknącego oleju. Wraz z prowadzącymi program przeniosą się na ring, na którym będzie walczyć 40. różnych robotów bojowych. Na drodze eliminacji, do Wielkiego Finału przejdzie tylko pięć z nich. Na polu bitwy staną m.in. Carbide, Schockwave, Thor czy Apollo. Roboty będą musiały wziąć udział w trzech rundach: w walce grupowej, pojedynku twarzą w twarz i pojdynku finałowym. Choć rozgrywane walki będą trwały maksymalnie trzy minuty, to emocje jakie im towarzyszą będą trwały znacznie dłużej. Praktyka pokazuje, że czasem kilkanaście sekund na ringu decyduje o wyniku starcia. Zwłaszcza, gdy robot wygrywa przez tzw. nokaut (np. poprzez unieruchomienie przeciwnika na 10 sekund).

Piątka finalistów wyłoniona podczas eliminacji powalczy o tytuł najlepszego robota. Na tym etapie, o zwycięstwie zadecydują także sędziowie w składzie: prof. Noel Sharkey, dr Lucy Rogers i prof. Sethu Vijayakumar, światowej sławy robocista. Przy ocenianiu wezmą pod uwagę m.in. stan uszkodzenia, agresję i sprawowanie kontroli. Na tym nie koniec wielkich emocji. Na polu bitwy pojawią się także cztery złowrogie roboty - Dead Metal, Sir Killalot, Matilda i Shunt, które walczą tylko wtedy, jeśli któryś z uczestników konkursu wejdzie na ich teren czyli tzw. „Corner Patrol Zone”. Czy telewizyjnym robotom uda się pokonać równie silne i brutalne maszyny podczas serii niebezpiecznych i głośnych starć? Tego dowiemy się już 11 października.

WOJNY ROBOTÓW – w każdy wtorek, od 11 października do 15 listopada, o godzinie 22.00 na antenie Polsat Viasat Explore.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij