Intensywne przeżycia

Intensywne przeżycia

Wydaje się, że najważniejsze festiwale odbywają się w upalne letnie miesiące, podczas których jeździmy z jednego końca kraju na drugi po to, aby usłyszeć ulubionych artystów. Jednak w trakcie jesiennych długich wieczorów również nie brakuje propozycji. Większym problemem dla organizatorów jest...

...zachęcenie nas do wyjścia i skorzystanie z oferty festiwali.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Nazwa festiwal jest dość swobodnie używana. Na szczęście nikt nie wprowadził jeszcze żadnych regulacji, komu ona przysługuje, a komu nie. Organizatorzy prześcigają się w propozycjach, aby zachęcić nas do wzięcia udziału właśnie w ich wydarzeniu. Problem w tym, że czasem zapominają o komunikacji. Gdy oferta wydarzeń jest liczna a przeglądając kolejne strony festiwali nie znajdziemy tego, czego szukamy, zostaniemy w domu. A przecież możemy się wybrać na festiwale literatury, filmowe, festiwal teatralny, festiwal designu itd.

Reputacja i wizerunek twórców przyciągają uczestników, gdyby tak nie było, na stronach festiwali nie moglibyśmy znaleźć ciekawych opisów gości. Jeszcze przed zdefiniowaniem tych pojęć były one ważne dla artystów i twórców. Oprócz przedstawicieli macierzystych dziedzin sztuk są one ważne dla twórców przemysłu kultury i przemysłu kreatywnego. Skutecznym narzędziem w promocji festiwali jest zatem wykorzystanie reputacji i wizerunek goszczących twórców, w tym również wizerunku kontrowersyjnego. Dwuzdaniowy opis na stronie festiwalu pod zdjęciem gościa tegorocznej edycji nie jest wystarczający. Ale to nie wszystko, zdarzają się festiwale, które nie mają biura prasowego, działu dla dziennikarzy, informacji dla mediów. Nazw może być wiele, chodzi o to, by nie zaniedbać komunikacji.

Oczywiście można liczyć na okazje. I działać w myśl zasady uda się albo nie uda, ale skuteczniejszym narzędziem będzie przygotowanie programu public relations. Na wyróżnienie zasługuje zakończony niedawno Festiwal Conrada. Przedstawieni zostali wszyscy goście Festiwalu, ale nie w sposób monotonny i zbyt długi, również nie w formie zdawkowej. Z pewnością trafi do nas idea Festiwalu, która kończy się dobrym zdaniem, a właściwie pewnym zaproszeniem: „Rozmowy, będącej dla nas nie tylko powinnością, ale także wielką frajdą”. Bo na tym polega festiwal na połączeniu powinności i obowiązku z frajdą, którą daje on zarówno organizatorom, nie szczędzącym sił i czasu oraz uczestnikom, którzy będą czekać na kolejną edycję, gdy będą pod urokiem tegorocznej.

Jeżeli organizatorzy nie zdobędą się na wysiłek i nie wywiążą się ze swoich obowiązków trudno spodziewać się, że na wydarzeniu będą tłumy. Można oczywiście później podsumować festiwal, że miał charakter elitarny, był kierowany do wymagających odbiorców. Ale takie tłumaczenie wiąże się raczej z wybielaniem błędów. Osoby poszukujące prostej rozrywki mogą ją znaleźć w telewizji, gdy transmitowane są kolejne hitowe festiwale, a później w chłodne miesiące są powtarzane, tak jakby ich celem było wspomaganie pracy naszej pamięci, aby przypadkiem do czerwca nie zapomnieć, kto gra najlepszą muzykę pod słońcem…

Na szczęście coraz lepiej rozwijają się także festiwale filmowe i festiwale designu, które przyciągają coraz większą liczbę gości. Należy docenić pracę specjalistów i pasjonatów zajmujących się organizacją tych wydarzeń, bez autentycznej pasji nie powstałoby wiele świetnych inicjatyw. Festiwalem filmowym, na który warto zwrócić uwagę jest odbywający się w październiku Americam Film Festival, który przedstawia kino amerykańskie w innej odsłonie. Chociaż na stronie obecnej edycji ciężko się poruszać.

Na pewno warto również zwrócić uwagę na takie wydarzenie jak Łódź Design Festival, w ramach którego organizowany jest konkurs make me. Nie zabrakło działu dla dziennikarzy i informacji o samym festiwalu i organizatorach. Każdego roku zapraszani są cenieni artyści, a wspomniany konkurs daje szanse młodym twórcom.

W większości organizatorzy nie zapominają o mediach społecznościowych. Festiwale mają swoje profile, lepiej i gorzej prowadzone. Ale dlaczego niektórzy zapominają o tym, że Internet w ogóle jest i nawet nie starają się wykorzystać możliwości, które oferują im media społecznościowe?

Samo zorganizowanie festiwalu nie oznacza jeszcze sukcesu. Autentyczność, pasja, atrakcyjność wydarzenia i właściwe zarządzanie inicjatywą to połączenie, które musi być spełnione, żeby w przyszłości mogły odbyć się kolejne edycje. Chyba, że zorganizowana zostanie pierwsza edycja nowego festiwalu.

 

Autor:

Anna Rumocka

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij