Wykluczanie w reklamie, czyli sposób na niepracującą szlachtę

Wykluczanie w reklamie, czyli sposób na niepracującą szlachtę
Dobrowolne wykluczanie osób z potencjalnej grupy docelowej dla początkujących reklamodawców brzmi jak szaleństwo. Dopiero z doświadczeniem i z pierwszymi „przepalonymi” budżetami pojawia się w głowie idea, że jednak te wykluczenia rzeczywiście mają sens.
O autorze
2 min czytania 2017-08-17

Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie

Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)