Czym jest blockchain i jak może zmienić marketing?

Czym jest blockchain i jak może zmienić marketing?

Jaka technologia skłoniła Marka Zuckerberga do powołania specjalnego zespołu, zajmującego się wyłącznie zgłębianiem jej tajników? Dzięki czemu wartość akcji firmy Kodak wzrosła o 60% w ciągu jednego dnia?

Co jednocześnie rozwiązuje problemy braku zaufania do marek, oszustw przy rozliczaniu reklam online i zarządzania danymi osobowymi? Odpowiedź na te pytania brzmi: blockchain! O tym, jak wykorzystać zalety tej technologii w marketingu i biznesie dowiesz się z dalszej części artykułu. Zacznijmy jednak od wyjaśnienia w przystępny sposób, czym jest blockchain i dlaczego budzi takie zainteresowanie.

Jak działa blockchain?

Nawet jeśli po raz pierwszy słyszysz o blockchainie, to na pewno kojarzysz kryptowaluty, z których najbardziej znany jest bitcoin. Jednak nie będę tutaj pisał jak zbić fortunę na bitcoinie (sam tego nie wiem). Wspominam o tym, ponieważ bitcoin jest oparty na technologii blockchain i jej działanie najłatwiej wytłumaczyć właśnie na przykładzie pieniędzy.

Zacznijmy od definicji. Blockchain to baza danych będąca rejestrem wszystkich zdarzeń (np. transferów pieniężnych) zapisanych w kolejności chronologicznej. Ten rejestr jest współdzielony przez wszystkich jego użytkowników. Zgodnie z oryginalnym znaczeniem słowa (ang. block – blok, chain – łańcuch) zdarzenia (transakcje) są zapisywane w blokach, chronologicznie połączonych w łańcuch, w którym każdy kolejny element (blok) zależy od poprzedniego. Każdy użytkownik może posiadać na swoim komputerze kopię całej bazy danych, dzięki czemu jest ona całkowicie zdecentralizowana i rozproszona. Takie rozwiązanie sprawia, że modyfikacja danych, usuwanie czy dodanie fałszywych informacji są niemożliwe. Wszyscy użytkownicy danego blockchaina są równi i nie ma jednej instytucji, która sprawuje rolę administratora. Tę funkcję pełni algorytm, tzw. protokół, który reguluje działanie danego blockchaina. Wszyscy użytkownicy mają dostęp do tego algorytmu, tak więc każdy, kto posiada wiedzę z zakresu programowania może przeanalizować i sprawdzić protokół.

Wiem, że działania blockchaina nie da się zrozumieć na podstawie jednej definicji. Dlatego poniżej opiszę wszystkie jego cechy na realnym przykładzie transferu pieniędzy. Oczywiście zawarte są tutaj pewne uproszczenia, ponieważ wyjaśnienie wszystkich zagadnień technicznych to materiał na kilka innych artykułów.

Bitcoin, a wraz z nim blockchain w postaci, jaką obecnie znamy, ujrzał światło dzienne na początku 2009 r. Powstał jako odpowiedź na brak zaufania do instytucji finansowych spowodowany kryzysem finansowym z 2008 r. Twórcy bitcoina chcieli umożliwić ludziom bezpośrednią i bezpieczną wymianę środków pieniężnych, bez udziału zaufanych pośredników (np. banków), którzy potwierdzają zgodność transakcji i stanów kont swoim autorytetem. Jak tego dokonali?... Chwila, a nie mogę tego zrobić sam? Tak, możesz każdemu przekazać te pieniądze w formie gotówki, za każdym razem podpisywać umowę (potwierdzenie), prowadzić ich rejestr i przechowywać zaszyfrowane w sejfie, ale umówmy się, to nie jest rozwiązanie akceptowalne w XXI w. Właśnie tutaj z pomocą przychodzi blockchain.

Aby blockchain, na którym jest oparty bitcoin, mógł zacząć działać, niezbędna była grupa ludzi (minimum trzy osoby), która nie chciała polegać na bankach. Jak ta pierwsza grupa została zachęcona? Mogli wykopać (o tym za chwilę) określoną liczbę bitcoinów niewielkim nakładem mocy obliczeniowej swoich komputerów.

Masz grupę użytkowników, zatem możesz zacząć dokonywać transakcji. W przeciwieństwie do przelewów bankowych nie musisz zakładać konta i podawać jego numeru oraz nazwiska, aby ktoś przelał ci pieniądze. Zamiast tego logujesz się do portfela np. coinbase lub jeden z najprostszych – Coin.Space i otrzymujesz adres złożony z cyfr i liter np. 1BvBMSEYstWetqTFn5Au4m4GFg7xJaNVN2.

Adres jest generowany na podstawie dwóch kluczy – prywatnego i publicznego. Pierwszy służy do „podpisywania” transakcji, czyli potwierdzenia, że to my jesteśmy posiadaczami konkretnego konta w sieci bitcoin. Natomiast klucz publiczny, wygenerowany na podstawie klucza prywatnego, jest odpowiednikiem numeru konta – możemy go udostępnić każdemu, kto chce nam przelać pieniądze. Jednak dla wygody użytkowników portfele automatycznie generują adres i to w zupełności wystarcza do posługiwania się bitcoinami i innymi kryptowalutami. Warto wspomnieć, że dla zachowania anonimowości portfele generują nowy adres do każdej transakcji. Wynika to z faktu, że wszystkie transakcje wraz z adresami są widoczne i wiążąc je z danymi, które podaliśmy np. do przesyłki w sklepie internetowym, ktoś mógłby sprawdzić wszystkie nasze transakcje. Ważne jest to, że na podstawie klucza prywatnego można wygenerować klucz publiczny, odwrotne działanie jest niemożliwe. Jako ciekawostka, tak mniej więcej wygląda generowanie kluczy:


źródło: anders.com/blockchain/public-private-keys/signatures.html

Transakcja

Najprościej bitcoiny kupisz za pomocą coinbase, podpinając kartę debetową i wymieniając na nie dolary. Wpisujesz adres portfela, na który chcesz przelać bitcoiny, klikasz „potwierdź” i gotowe. Cała magia dzieje się pod spodem.

Potwierdzeniem, że to ty wykonałeś transakcję, jest podpis kluczem prywatnym (tylko ty masz do niego dostęp) powiązanym z twoim adresem. Z połączenia wiadomości (transakcji) i klucza prywatnego generowany jest unikalny kod transakcji. Jeśli ktoś chciałby coś zmienić w kwocie lub kluczu, zmieni się kod i ta zmiana będzie nieważna. Tym sposobem transakcja jest opublikowana w sieci. W uproszczeniu wygląda to mniej więcej tak:


źródło: anders.com/blockchain/public-private-keys/transaction.html

To jednak nie oznacza, że operacja została zakończona. Inni użytkownicy postępują w ten sam sposób. Jednak ktoś musi prowadzić rejestr transakcji, inaczej mógłbyś przelać tego samego bitcoina do dwóch użytkowników (tzw. double spending). Nie ma tutaj banku, który dba o poprawność stanu kont i zapobiega takim sytuacjom. Skoro nie ma centralnej instytucji, to w jaki sposób jest prowadzony rejestr?

Potwierdzanie transakcji (mining)

Jak zatem transakcje są sprawdzane i potwierdzane? Zbierają je specyficzni użytkownicy sieci tzw. minerzy (górnicy) i z określonej liczby transakcji tworzą blok. Następnie rozwiązują zagadkę kryptograficzną w celu publikacji bloku w sieci, co służy narzuceniu porządku (konsensusu) w zdecentralizowanej sieci i zapobieganiu ww. double spending.

Zagadka kryptograficzna oparta jest na tzw. funkcji haszującej (skrótu), która przyporządkowuje dowolnie dużemu zbiorowi danych krótką losową wartość posiadającą stały rozmiar. Funkcja jest unikalna dla każdego zbioru danych i nie ma możliwości, aby wygenerować taką samą wartość dla dwóch różnych danych wejściowych. Nawet najmniejsza zmiana wartości wejściowej powoduje zmianę funkcji haszującej. Jeśli ktoś „shaszowałby” książkę, a potem zmienił w niej tylko jedną literę to funkcja zmieniłaby swoją wartość. Drugą ważną cechą jest nieodwracalność funkcji skrótu – nie można na jej podstawie wygenerować zbioru danych, z którego została obliczona. Te cechy zabezpieczają dane przed przypadkowymi lub celowo wprowadzonymi zmianami.


źródło: blockchain.mit.edu/hash/

Zagadka kryptograficzna w przypadku algorytmu konsensusu Proof of Work stosowanego przez sieć bitcoin polega na znalezieniu takiego elementu brakującego do bloku (tzw. nonce), że gdy go „zhaszujemy”, otrzymamy określoną ilość zer z przodu haszu. Nie da się przewidzieć wartości funkcji haszującej, więc jedynym sposobem jest podstawianie kolejnych liczb, które w połączeniu z konkretną zawartością bloku dadzą hasz z np. 10 zerami z przodu.

Ilość zer z przodu zmienia się dynamicznie i jest dostosowywana do mocy obliczeniowej komputerów w sieci (obecnie w bitcoinie jest ich 18). Dlaczego? Aby przeciwdziałać próbom zmiany historii (więcej za chwilę). W przypadku bitcoina wykopanie jednego bloku zajmuje około 10 minut. Górnicy oczywiście nie robią tego za darmo, w nagrodę za wykopany blok otrzymują bitcoiny.

Poniżej przedstawiłem dwa kolejne bloki transakcji. Każdy blok zawiera numer, wartość nonce, spis transakcji wraz z ich kodami, wartość haszu oraz hasz poprzedniego bloku. W bloku #2 próbowałem zmienić wartość jednej transakcji, co zmieniło zarówno kod tej transakcji, jak i hasz całego bloku. W związku z tym, że każdy kolejny blok posiada hasz poprzedniego, zmieniły się również kolejne bloki – to właśnie oznaczało „każdy kolejny element (blok) zależy od poprzedniego” w definicji z początku artykułu. Aby zmienić historię, ktoś musiałby kopać wszystkie kolejne bloki następujące po tym zmienionym (w naszym przypadku #2)… ale i tak sieć nie uznałaby jego wersji, ponieważ jest rozproszona – więc inni uczestnicy sieci posiadają prawidłowe bloki, a liczy się wersja, którą posiada większość użytkowników. Na wizualizacji poniżej przedstawiłem rozproszony łańcuch bloków. W przykładzie łańcuch jest rozproszony na dwóch komputerach, ale rzeczywiście blockchainy posiadają kilkaset lub tysiące kopii na dyskach twardych znajdujących się na całym świecie. Na poniższym przykładzie zmieniłem wartość pierwszego bloku w jednej kopii, mimo tego druga pozostała niezmieniona. Zakładając, że jest ich więcej, sieć uzna za prawdę wersję znajdującą się na większości komputerów. Dlatego o blockchainie mówi się, że jest niezmienialny i nieodwracalny.

Bloki transakcji


Zobacz grafikę w większym rozmiarze | źródło: anders.com/blockchain/public-private-keys/blockchain.html

Rozproszony łańcuch bloków


źródło: blockchain.mit.edu/distributed/

Inteligentne kontrakty i token

Muszę wyjaśnić jeszcze dwa ważne pojęcia, które będą pomocne w zrozumieniu dalszej części artykułu: inteligentne kontrakty (ang. smart contract) i token. Zostały one wprowadzone wraz z blockchainem Ethereum, który po bitcoinie był kolejnym krokiem milowym w rozwoju tej technologii. Ethereum to platforma dająca możliwość tworzenia inteligentnych kontraktów i tokenów. Posiada również swoją walutę – Ether, która służy do regulowania opłat transakcyjnych za realizację inteligentnych kontraktów oraz płacenia za tokeny. Dzięki Ethereum technologia blockchain mogła wyjść poza branżę finansową.

Czym są inteligentne kontrakty?

Inteligentne kontrakty to zapisane na blockchainie umowy w formie programów opartych na logice IFTTT, czyli IF-THIS-THEN-THAT np. jeśli pociąg spóźni się 30 minut, otrzymasz refundację w wysokości 20% wartości biletu. W tym przykładzie inteligentny kontrakt mógłby pobierać dane na temat czasu przyjazdu pociągów z systemu przewoźnika i w przypadku opóźnień automatycznie przelewać środki na konta klientów. Bez pisania reklamacji, uzasadnienia, czekania na rozpatrzenie i zwrot pieniędzy.

Hmm, a nie mogę tego zrobić bez blockchaina? Możesz, ale nie ma takiej umowy, której nie można zerwać lub podważyć, prawda? W inteligentnych kontraktach obowiązują te same zasady, co w wyżej omawianych transakcjach bitcoin – raz stworzony kontrakt jest niezmienialny i nieodwracalny. To sprawia, że taka umowa jest samo-wykonywalna.


źródło: blockgeeks.com/guides/ethereum-token/

Czym jest token?

W celu wyjaśnienia czym jest token, muszę wspomnieć o zdecentralizowanych aplikacjach (DAPPs), czyli wszelkiego rodzaju programach zbudowanych na blockchainie i posiadających jego cechy. Ethereum i zdecentralizowane aplikacje można porównać odpowiednio do internetu i stron www. Aby zbudować DAAP nie trzeba tworzyć blockchaina od zera – całą infrastrukturę zapewnia Ethereum. Jednym z najciekawszych DAAPs jest polska aplikacja Golem, której twórcy mówią o sobie „Airbnb dla komputerów”. Golem jest siecią peer-to-peer pozwalającą użytkownikom wypożyczać nieużywaną moc obliczeniową swoich komputerów.

Tokeny są ściśle związane ze zdecentralizowanymi aplikacjami. Wyróżnia się dwa rodzaje tokenów o następujących funkcjach:

  • usage tokens – służą do płacenia za usługi w DAAPs. We wspomnianym wcześniej Golem, za wypożyczenie mocy obliczeniowej zapłacimy Golem Network Token (GNT). Jeśli przyjąć, że waluta Ethereum, czyli Ether pełni rolę pieniądza, to tokeny użytkowe można porównać do żetonów w wesołym miasteczku lub opaski na festiwalu, dzięki którym możesz korzystać z przygotowanych atrakcji.
  • work tokens – odpowiadają akcjom firmy, które możesz nabyć poprzez IPO lub kupić na giełdzie. Jak je nabyć? Przez sławne w ostatnim czasie ICO (Initial Coin Offering), czyli społecznościowe finansowanie zdecentralizowanych projektów. Dzięki ICO twórcy DAPPs mogą pozyskać środki na rozwój swoich projektów od każdego, kto wierzy w ideę aplikacji i chce ją wesprzeć nawet małą kwotą. Aby stać się współwłaścicielem aplikacji i mieć prawo do współdecydowania o jej rozwoju, nie musisz być aniołem biznesu czy członkiem funduszu Venture Capital, które wymagają dużych nakładów pieniężnych. Oczywiście tak jak w przypadku akcji, ilość tokenów jest ograniczona. Jeśli deweloper chce pozyskać dodatkowe środki, musi stworzyć kolejną aplikację. Tokenami, podobnie jak akcjami można handlować, a ich wartość zmienia się pod wpływem działania sił popytu i podaży. Istnieje również możliwość otrzymywania części zysków, czyli dywidendy.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że tokeny mogą być również cyfrowym nośnikiem wartości aktywów materialnych. „Stokenizować” można właściwie wszystko – od nieruchomości, przez udziały w firmie, po własną osobę. „Tokenizacja” ma szansę zdemokratyzować inwestowanie, lecz za technologią musi nadążyć także prawo. Więcej o tokenach i tradycyjnych aktywach przeczytasz w tym artykule.

Wyzwania stojące przed marketingiem i reklamą

Przejdźmy do odpowiedzi na drugie pytanie postawione w tytule artykułu. Rozwój technologii ma ogromny wpływ na marketing – od planowania strategii przez egzekucję, kończąc na mierzeniu efektów działań. Marketerzy mają dostęp do niezliczonej liczby danych, kanałów dystrybucji i narzędzi wspierających ich na każdym etapie procesu. Pomimo tego obecnie mamy do czynienia z niespotykanym do tej pory brakiem zaufania do marek spowodowanym głównie przez obawy związane z przetwarzaniem danych użytkowników oraz autentycznością produktów. Zjawiska takie jak fake news, masowe wycieki danych osobowych czy udostępnianie ich stronom trzecim dodatkowo pogłębiają nieufność. Według ankiety przeprowadzonej przez CB Insights, spośród największych firm technologicznych to Facebook będzie miał najgorszy wpływ na społeczeństwo w ciągu najbliższych 10 lat*.

Natomiast po stronie operacyjnej zmagamy się z nieefektywnym rozliczaniem reklam wywołanym przez zwiększający się ciągle ruch botów oraz dużą liczbą pośredników w łańcuchu dostaw rozwiązań reklamowych. Według badania agencji Forrester straty reklamodawców wynikające z oszustw w reklamie online w 2016 r. wyniosły 7,4 mld dolarów*. Co więcej, Forrester przewiduje, że ta suma może urosnąć do 10,9 mld dolarów w 2021 r. Najbardziej narażonymi na fraudy są reklamy wideo i programmatic. Z powodu ogromnej skali nadużyć problem ten zaczyna wychodzić poza działy marketingu. Z raportu CMO Council wynika, że 72% CMO zmaga się z presją ze strony CEO w kontekście problemu zaufania pomiędzy markami, agencjami, wydawcami i klientami*.

Jak blockchain może odpowiedzieć na te wyzwania

Dzięki swojej charakterystyce – transparentności, nieodwracalności i niezmienialności blockchain działa jak maszyna zaufania*. To sprawia, że znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie dochodzi do wymiany wartości między dwoma podmiotami i potrzebują one rozwiązania, które gwarantuje zaufanie w transparentny sposób. Przyjrzyjmy się zatem jak wykorzystać zalety blockchain do rozwiązania wyżej wymienionych problemów, oraz przykładom jego wykorzystania przez firmy takie jak Walmart czy AXA, a także pomysłom na to, jak ty możesz skorzystać z tej technologii.

1. Zwiększenie zaufania do marki – ze względu na wymienione wcześniej właściwości inteligentnych kontraktów, czyli nieodwracalność i niezmienialność, możesz ich użyć w celu udowodnienia jakości twoich produktów oraz zagwarantowania wykonania określonego zobowiązania.

Sztandarowym przykładem jest tutaj kontrola łańcucha dostaw. Blockchain umożliwia bezpieczniejszą i szybszą współpracę pomiędzy wszystkimi uczestnikami łańcucha – od dostawców przez przewoźników kończąc na producentach gotowych produktów.

Załóżmy, że chcesz zagwarantować jakość i bezpieczeństwo warzyw sprzedawanych w twojej sieci sklepów. Aby sprawdzić czy producent odpowiednio je uprawia, musi to potwierdzić odpowiednia instytucja certyfikująca, czyli pośrednik, a pośrednikowi trzeba zapłacić. Następnie jesteś zmuszony zaufać, że przewoźnik dostarczy towar do twoich sklepów w odpowiednich warunkach np. określonej temperaturze.

Jak to zmienić? Tworzysz inteligentny kontrakt z producentem, zapisujecie w nim warunki, w jakich powinien uprawiać rośliny i jako źródło danych wybieracie np. czujnik IoT nawodnienia plantacji. Jeśli nawodnienie danej partii będzie mieścić się w przedziale ustalonym w kontrakcie, to następuje automatyczna płatność w określonym przedziale czasowym. To sprawia, że nie musicie płacić zewnętrznej instytucji, aby potwierdziła swoim autorytetem jakość towarów. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku transportu. W kontrakcie z przewoźnikiem ustalacie np. temperaturę, w jakiej powinny być transportowane towary, źródłem danych jest w tym przypadku termometr IoT. Jeśli temperatura nie przekroczy zakładanych wartości, płatność za transport jest realizowana automatycznie. Ostateczny klient również może mieć wgląd w inteligentny kontrakt i sprawdzić, czy kupiony przez niego produkt rzeczywiście spełnia obiecane standardy. O tym, jak Walmart i Maersk wykorzystują blockchain do podniesienia bezpieczeństwa i obniżenia kosztów transportu przeczytasz w tym artykule.

A co jeśli produkt ulegnie awarii lub usługa nie zostanie wykonana zgodnie z umową? Wyobrażam sobie gwarancję w formie inteligentnego kontraktu. Świadczenie będzie realizowane na podstawie danych z zaufanych źródeł – baz danych, API, czujników IoT lub autoryzowanych serwisów. Taka gwarancja (lub ubezpieczenie) musi zostać spełniona, nie ma możliwości uniknięcia zobowiązania.

Jest jeszcze za wcześnie, aby wprowadzić taką usługę na masową skalę, ale przeprowadzenie programu pilotażowego może Ci przynieść wartościowe dane i duże korzyści PR. O tym, jak AXA zrealizowała test wykorzystania smart kontraktów, przeczytasz w artykule.

2. Przeciwdziałanie fraudom w reklamie internetowej. Branża marketingu online zmaga się z brakiem zaufania i dużą ilością pośredników, więc już wiesz, że i tutaj blockchain może pomóc. Wiedzą to również deweloperzy pracujący nad zdecentralizowanymi aplikacjami, dlatego powstaje coraz więcej projektów. Oto dwa z nich:

  • AdChain – jest rejestrem zaufanych wydawców (stron oferujących powierzchnię reklamową). Posiadacze tokenów poprzez głosowanie decydują czy dana strona jest zaufana. System zachęt powoduje, że nie opłaca się głosować na nieuczciwych wydawców, ponieważ wraz ze spadkiem jakości rejestru, spadnie również aktywność reklamodawców, co spowoduje upadek aplikacji, której udziałowcami są posiadacze tokenów.
  • AdShares – otwarty ekosystem do handlu reklamami programmatic. Będzie umożliwiać bezpośredni kontakt pomiędzy wydawcami i reklamodawcami, którzy będą wzajemnie określać swoje preferencje co do typu reklamy i jej ceny. Zarówno wydawcy, jak i reklamodawcy będą mogli oceniać jakość treści i wyników. Przed fraudami będzie chronić rejestr śledzący wszystkie wyświetlenia reklam dostępny uczestnikom sieci oraz inteligentne kontrakty. Dzięki temu wyświetlenia spowodowane przez boty będą łatwe do zidentyfikowania i reklamodawcy nie będą za nie płacić. Oprócz kryptografii AdShares stosuje system płatności „display first, collect payment later” umożliwiający dokonanie płatności za reklamę po zweryfikowaniu jej poprawności oraz model revenue sharing. Warto wspomnieć, że aplikacja jest rozwijana przez polski zespół.

Myślisz w tym momencie „ok, chcą usunąć pośredników, ale sami też są pośrednikami, jak w takim razie chcą zarabiać?”, też o tym myślałem. To prawda, jednak obiecują znacznie niższe opłaty w formie tokenów w wysokości 1% ceny reklamy, w porównaniu do 30-50% w przypadku scentralizowanych pośredników.

3. Zarządzanie danymi osobowymi – blockchain może zmienić sposób, w jaki zarządzamy swoimi danymi w sieci. Obecnie to poszczególne serwisy i aplikacje zbierają dane o naszej aktywności i wykorzystują w celach reklamowych. To sprawia, że użytkownicy nie są właścicielami swoich danych. Deweloperzy chcą to zmienić, tworząc zdecentralizowane aplikacje, które działają jak kryptograficznie zabezpieczony portfel, którego właściciel decyduje komu, w jakim celu lub nawet za jaką cenę udostępnia informacje w nim zawarte. W tym portfelu mogą się znajdować zarówno dane personalne, jak i dane zebrane podczas korzystania z serwisów internetowych. Tak więc dane, które teraz możesz ściągnąć ze swojego konta Google, Apple czy z Facebooka, możesz zbierać w zanonimizowanej formie w jednym „portfelu” i decydować komu je udostępnisz. Dobrym przykładem takiego rozwiązania jest Civic.

Równie ciekawą aplikacją jest zbudowana przez współzałożyciela Mozilla i Firefox przeglądarka Brave. Pozwala ona zablokować wszystkie reklamy i ciasteczka, a zamiast oglądania reklam możesz wesprzeć swoje ulubione strony lub autorów treści poprzez mikropłatności w kryptowalutach. Kolejnym krokiem może być płatność za obejrzenie reklamy – użytkownicy będą wynagradzani za interakcję z wybranymi reklamami. Taka funkcjonalność jest rozwijana właśnie przez twórców przeglądarki Brave. Dzięki tego typu aplikacjom autorzy treści i wydawcy będą zmuszeni do podnoszenia jakości swoich treści, aby przekonać użytkowników, że warto udostępnić im swoje dane.

4. Social media. Wyżej wymienione rozwiązania z zakresu zarządzania danymi osobowymi wpłyną również na serwisy społecznościowe. Tutaj właśnie odpowiem na postawione we wstępie pytanie – jak Facebook może użyć blockchaina. Serwis może wykorzystać tę technologię zarówno w działaniach operacyjnych, jak i w ulepszeniu propozycji wartości dla swoich użytkowników. Mark, oto co możecie zrobić:

  • Facebook zatrudnia ponad 1000 specjalistów do walki z oszustwami reklamowymi w sieci ponad 6 milionów reklamodawców, których obsługuje. Aby ograniczyć koszty, może stworzyć prywatny blockchain, czyli sieć, do której dostęp mogą mieć tylko wybrane jednostki. W przypadku FB – członkowie Facebook Audience Network, reklamodawcy i inni partnerzy. Taka sieć może działać jak prywatna wersja AdShares. Dzięki temu zarówno członkowie sieci reklamowej Facebooka, jak i reklamodawcy zyskaliby możliwość lepszej oceny swojej współpracy. Konsekwencją takiego systemu oceny byłoby wyeliminowanie nieuczciwych podmiotów.
  • Jak Facebook może poprawić swój wpływ na społeczeństwo? Chociażby wynagradzając autorów publikujących wartościowe treści, a użytkowników za odkrywanie tych ciekawych postów. Bardzo dobrym przykładem jest zdecentralizowany odpowiednik reddit, czyli platforma steemit. Twórcy contentu wysoko ocenionego przez użytkowników są wynagradzani tokenami, natomiast użytkownicy mogą otrzymać tokeny za wczesne odkrycie ciekawych wpisów. Taki model biznesowy jest uczciwszy dla społeczności serwisu, niż uzyskiwanie przez firmę wszystkich korzyści wynikających z efektów sieciowych, które tworzy właśnie społeczność.

Podsumowanie

W dzisiejszym świecie zaufanie klientów możesz zdobyć dzięki oferowanej wartości i transparentności. Na tę chwilę blockchain gwarantuje przede wszystkim transparentność wynikającą z technologii, jak i praktyki publikowania white paper z opisem działania aplikacji, jej wizji i misji. Obecnie innowacja wartości dla masowego użytkownika nie jest jeszcze tak duża, aby wdrożyć rozwiązanie oparte na blockchain na szeroką skalę. Jednak warto rozpocząć projekty pilotażowe, które oprócz wartościowej nauki dadzą ci duży efekt PR. Nie zapomnij przy tym o przejrzystej ofercie i odpowiedniej komunikacji tego, czym jest blockchain.

W sektorze narzędzi i usług dla marketerów adopcja może nastąpić szybciej – pokazuje to między innymi branża finansowa. Jednak wskazane przeze mnie narzędzia cały czas są w fazie rozwoju. W najbliższym roku ich twórcy powinni udowodnić wartość i niezawodność swoich rozwiązań.

To dopiero początek rozwoju blockchain (obecny stan tej technologii porównuje się do internetu z pierwszej połowy lat 90.), więc trudno przewidzieć jak się rozwinie, a może nie przetrwa próby czasu? Podczas prezentacji pierwszego iPhone’a też nie myśleliśmy, że będziemy wypożyczać samochody za pomocą aplikacji. Dlatego nie znamy wszystkich odpowiedzi, co więcej nie znamy nawet wszystkich pytań. Blockchain nie jest technologią, którą musisz wdrożyć już teraz, jednak warto wiedzieć, czym jest, jaką wartość może wnieść do twojego biznesu i jakie działania możesz podjąć już teraz – właśnie to chciałem Ci przekazać w tym artykule. Mam nadzieję, że się udało.

 

*www.businessinsider.com/facebook-negative-effect-on-society-chart-2018-3?IR=T
*www.forrester.com/PoorQuality+Ads+Cost+Marketers+74+Billion+Last+Year/-/E-PRE9724#
*digiday.com/marketing/global-state-ad-fraud-4-charts/
*www.economist.com/leaders/2015/10/31/the-trust-machine

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij