Polskie martechy: Surfer

Polskie martechy: Surfer

W dobie powszechnej cyfryzacji i automatyzacji procesów marketingowych i sprzedażowych na rynku powstaje coraz więcej rozwiązań skierowanych do marketerów. Postanowiliśmy przyjrzeć się polskim martechom, które ułatwiają im pracę i codzienne obowiązki.

Pozostałe części cyklu przeczytasz tu >

O rozwiązaniu Surfer i możliwościach, jakie oferuje, opowiada Michał Suski, współzałożyciel Surfera.

Co umożliwia Wasze rozwiązanie?

Surfer, w przeciwieństwie do innych narzędzi SEO, to produkt, który przede wszystkim pomaga w optymalizacji treści. Wspiera firmy na wszystkich rynkach i pomaga optymalizować strony klientom na całym świecie. Pomaga w zbieraniu danych i podejmowaniu decyzji opartych o analizę treści konkurencji aktualnie wyświetlającej się w wynikach wyszukiwania.

Dlaczego to jest takie ważne? Dzięki Surferowi stworzysz wytyczne, które pozwolą na napisanie idealnie zoptymalizowanych tekstów. Wygenerujesz więcej ruchu i w pełni wykorzystasz potencjał swojej domeny.

Karolina Gawron w 2 minuty wyjaśniła na czym polega Surfer:

Ulubioną funkcją naszych użytkowników jest interaktywny edytor, który ułatwia proces twórczy. Na bieżąco analizuje efekt pracy copywritera i pomaga tak dobrać słowa, aby nie było konieczności ponownej analizy przez specjalistę SEO.

Dostarczamy także audyt istniejących podstron. W prosty sposób określisz plan działania dla konkretnego słowa kluczowego.

Zaawansowani specjaliści także znajdą coś dla siebie, ponieważ Surfer to także analiza ponad 500 czynników rankingowych wyświetlana na czytelnych wykresach. Dzięki niej prześledzisz korelacje między czynnikami rankingowymi a pozycją, określisz trendy w danej niszy czy znajdziesz elementy, które warto poprawić względem konkurencji.

Z Surfera korzystają agencje, freelancerzy, właściciele firm czy influencerzy tacy jak Matt Diggity, Matthew Woodward, Nathan Gotch czy Robbie Richards. Z osób bardziej znanych na polskim rynku warto wymienić Szymona Słowika czy Pawła Gontarka. To oni pomagają rozwijać narzędzie w kierunku, który będzie najlepiej odpowiadał potrzebom użytkowników.

Co można osiągnąć dzięki Surferowi?

Oto kilka przykładów portali społecznościowych.

Surfer to w skrócie szybki dostęp do informacji na wielu płaszczyznach ułatwiający tworzenie i optymalizację treści w oparciu o dane w czasie rzeczywistym.

Jaką macie przewagę nad konkurencją?

Dużo eksperymentujemy z nowymi technologiami. Jako pierwsi wdrożyliśmy analizę treści przez Google NLP API (natural language processing). Poprosiłem naszego CTO Lucjana Suskiego o jakąś ciekawostkę nt. technologii używanych w Surferze: „Nasz moduł liczenia słów jest napisany w języku Rust i skompilowany do Web Assembly.”.

Kolejnym mocnym punktem jest silny, a zarazem niewielki zespół. Możemy szybko podejmować decyzje, odpowiadać na potrzeby rynku, a także często przecierać szlaki dla innych. W końcu kopiowanie jest najwyższą formą pochlebstwa. :) Jedna z takich historii dotyczy znanego marketera Neila Patela, którą opisaliśmy na Medium.

Za naszym produktem stoi silna społeczność, która jest dla nas drogowskazem w kontekście rozwoju produktu – mamy aktywną grupę ponad 2,500 użytkowników i wielu z nich angażuje się w Surfera w ten czy inny sposób. To jest coś, czego naszej konkurencji brakuje i powód, dla którego Surfer jest liderem w kategorii optymalizacji treści.

Kto odpowiada za stworzenie rozwiązania?

Sławek Czajkowski wypracował metodykę pracy z danymi w swojej agencji KS.pl, gdzie wówczas pracowałem jako head of SEO. Po długich testach, analizach i mierzeniu efektów pracy z narzędziem, które przypominało dzisiejszego Surfera, wspólnie ze Sławkiem i Lucjanem podjęliśmy trud stworzenia narzędzia dostępnego dla wszystkich użytkowników internetu.

Co sprawiło najwięcej trudności w budowie Waszego rozwiązania?

Fakt, że tworzyliśmy produkt jako side project, pracując w tym czasie na pełen etat. Brak możliwości poświęcenia się projektowi w 100% był naszym największym wrogiem. Oczywiście nie brakowało trudnych decyzji związanych z wyborem odpowiedniej technologii, czy określeniem planu działania przy ograniczonych zasobach.

Aktualnie dopracowujemy produkt i zamierzamy rozpocząć skalowanie. Myślę, że najtrudniejsze decyzje są jeszcze przed nami.

Jakie są formy abonamentu z korzystania z usługi?

Dostęp do Surfera można wykupić na miesiąc lub rok. Ceny zaczynają się od $29 miesięcznie, najczęściej wybieranym pakietem przez agencje jest pakiet PRO w cenie $99. Ilość czasu, jaką oszczędza Surfer w codziennej pracy jest tak duża, że koszt subskrypcji staje się śmiesznie niski. Jeden z naszych klientów powiedział, że jeśli ktoś nie jest w stanie zarobić na posiadaniu w swoim toolboxie Surfera, nie powinien mieć agencji.

Jakie są plany dalszego rozwoju?

Po pierwsze: skalowanie na rynku globalnym oraz rozwój nowych obszarów narzędzia.

Produktowo, dopracowanie modułu Researchu słów kluczowych oraz zautomatyzowanej klasteryzacji, crawlowanie internetu w dużej skali oraz monitorowanie działań konkurencji w znacznie głębszej warstwie niż tylko pozycja.

To tylko 3 elementy z naszej nieco szerszej strategii produktowej na rok 2020. Mamy kilka otwartych frontów, także już wkrótce będzie gorąco!

Jak oceniacie branżę martechową w Polsce?

Polskie narzędzia szybko się rozwijają. Potrafimy dowozić i to widać na świecie. Coraz częściej w dyskusjach przewijają się narzędzia z polskim kapitałem.

Jakie są Waszym zdaniem obecnie najważniejsze trendy w martechu?

Jeszcze więcej danych, które usprawniają procesy podejmowania decyzji. Dzisiejsze technologie umożliwiają analizę ogromnej ilości danych w krótkim czasie. Nikt dzisiaj nie ma czasu na czekanie, akcja użytkownika powinna w jak najkrótszym czasie zwracać istotne informacje. Odpowiednie wykorzystanie postępu to będzie klucz do sukcesu w branży. I tego oczywiście wszystkim życzę!

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij