Pluszowa foka złapana w sieć i z plamami ropy. Ta zabawka ma uczyć dzieci ekologii

Pluszowa foka złapana w sieć i z plamami ropy. Ta zabawka ma uczyć dzieci ekologii
„Foczkę Helę do ocalania" śmiało można nazwać greenwashingiem w wydaniu dla dzieci. Natomiast według producenta interaktywna zabawka jest odpowiedzią na „panujący trend eko".
O autorze
2 min czytania 2022-07-12

Internauci dosadnie komentują nowy produkt:

A Hela jest pewnie z poliestru i przyczynia się do zwiększenia ilości mikroplastiku w oceanie…
Mogłabym ewentualnie zaakceptować zabawkę w tym stylu, gdyby była wykonana z materiałów z recyklingu a minimum 20% ceny byłoby przekazane na faktyczne ratowanie fok.
Wydaje mi się, że totalnie niczego nie uczy. Poza tym, że uczy, że np. taka foka w oleju to norma i nie trzeba tłumaczyć, dlaczego tak się dzieje. Jest to dla mnie kolejna atrakcyjna wizualnie forma prezentacji rzeczywistości, która nic nie tłumaczy, niczego nie uczy, nie poddaje tematu do myślenia.
Miliardy tego typu pluszaków to śmieci. Ta foka niczym się od nich nie różni, może tym, że szkodliwie przekonuje że foka na plaży wymaga ratunku. W sumie pluszaki to spory ekologiczny problem, tak jak pieluszki jednorazowe itp. Odpad z którym nie wiadomo, co zrobić, a jest używany przez chwilę.

Czy producenci wyciągną wnioski z negatywnych komentarzy, czy jeszcze chętniej będą tworzyć zabawki, które normalizują poważne problemy ekologiczne? Miejmy nadzieję, że przed tym drugim ochroni konsumentów chociażby UOKiK, który będzie karał za wypuszczanie na rynek greenwashingowych produktów.

PS

SAR wdraża wytyczne antygreenwashingowe. Podczas Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia Członków SAR uczestnicy podjęli uchwałę w sprawie przeciwdziałania pseudo-ekologicznemu marketingowi.

Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie

Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)