Stare reklamy z perspektywy czasu

Stare reklamy z perspektywy czasu

Pamiętacie Prusakolep? A Pollenę 2000? Choć początków polskiej reklamy nie można zaliczyć do łatwych, to na pewno nie pozostały niezauważone. Czy teraz prezentują się równie przekonująco?

Lata 80. i 90. w Polsce to początek nowej generacji reklamy. Przenosi się ona z gazet i plakatów na coraz bardziej dostępny dla przeciętnego obywatela kanał komunikacji, czyli telewizję. Pierwszy problem, z jakim musieli zmierzyć się ówcześni marketingowcy, to konieczność aranżacji reklamy tylko dla polskiego odbiorcy. Początkowo reklamowane były produkty polskie dla polskiego konsumenta. Zazwyczaj ograniczały się one do dzisiejszej formy prezentacji z podkładem dźwiękowym czy wstawkami video. Przełom lat 80. i 90. oznaczał pospolite ruszenie wolnych agencji reklamowych, powstanie kanałów komercyjnych, a zatem znaczący wzrost środków inwestowanych w reklamę, a tym samym w jej rozwój.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Lata 90. to także czas, w którym internet dopiero raczkował, dlatego telewizja stanowiła główne źródło reklamy. Być może dlatego, że było ich mniej tak dobrze zapadły nam w pamięć. 

Jeśli potrzebujecie środek na prusaki, to Prusakolep jest do nabycia w całym kraju!

A może japońskie cudeńko? Genowefa Pigwa radzi: „zostaniesz pawdziwNą bizewoman, jesli tylko kupisz te japońskie cudeńka!”

"Ojciec prać?" W nagłych przypadkach Pollena 2000 sprawdzi się w praniu ;)

Frugo idealnie trafiło ze swoim przekazem do odbiocy, którym była młodzież. Pamiętacie, kiedy jest bezpiecznie? Oczywiście bez pestek!

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij