Wielkanocne markowanie

Wielkanocne markowanie

Jajko, królik, owieczka już za chwilę zaczną się przewijać w przekazach komunikacyjnych niemal wszystkich marek. Wielkanocne markowanie wbrew pozorom to dobra okazja do tego, aby wprowadzić nie tylko nieco powiewu wiosny, ale też spojrzeć na swoje działania nieco z innej strony.

Wielkanoc ma dzisiaj coraz bardziej smak tradycji… i czekolady.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Wielkanoc dla polskich konsumentów wciąż jest świętem rodzinnym. Chociaż tak naprawdę w gronie najbliższych spędzamy głównie Wielką Niedzielę, czasem też wspólnie udajemy się z przysłowiową święconką na specjalne nabożeństwo do Kościoła dzień wcześniej. Centralnym rodzinnym momentem jest śniadanie. Co ciekawe, według badań, w naszym kraju średnio zasiada do niego 5 osób. Zatem są to najczęściej rodzice z dziećmi, czasem dziadkowie. W branży turystycznej Wielkanoc stała się na dobre okresem wzmożonego ruchu i aktywności. Z roku na rok wyjeżdżamy coraz chętniej w góry, czy nad morze. To dla wielu z nas okazja do odpoczynku i relaksu. Dla wielu brandów to także okazja do zakomunikowania zmian i odświeżenia marki tuż po zakończeniu świątecznej komunikacji.

Zakupy pełne smaku

Wbrew pozorom z roku na rok swoje miejsce w polskim świętowaniu Wielkanocy zyskuje Zajączek. Jeszcze kilka lat temu tradycja ta była głównie żywa na Śląsku, dzisiaj właśnie dzięki bardziej komercyjnemu obliczu świąt zyskuje szersze zainteresowanie. Wielkanocny poranek staje się po prostu kolejna okazją do obdarowania najmłodszych drobnymi upominkami. Głównie są to słodycze, stąd okres poprzedzający święta to wzmożone kampanie właśnie tej części sektora FMCG, przekazujące informacje o nowinkach i nowościach w ofercie. Produktowo to właśnie czekolada staje się jednym z głównych świątecznych smaków.

Ale nie tylko. Spędzanie czasu przy stole to dla wielu Polaków czas powrotu do wspomnień i tradycji. Dlatego coraz większym zainteresowaniem cieszą się jarmarki. Te tradycyjne i te, na których można kupić rękodzieło. Często, jak w bielskiej Galerii Sfera, tego typu przedsięwzięcia łączy się z działaniami charytatywnymi. Dzięki temu wygrywają nie tylko klienci, ale też podopieczni fundacji czy organizacji pozarządowych przygotowujących wyjątkowe ozdoby, które można nabyć podczas wyjątkowego kiermaszu świątecznego. Z resztą element zaskoczenia wielkanocnym przekazem jest równie ważny, co efekt końcowy. Dobrze pokazuje to jedna z reklam brytyjskiej sieci supermarketów ASDA.

Siła świąt

Dla galerii handlowych ostatni tydzień przed Wielką Niedzielą to także jeden z najgorętszych okresów. Z roku na rok jednak czas przygotowań do świąt zaczyna się rozkładać. Fachowcy często dzielą klientów na trzy grupy. Pierwsza do świąt przygotowuje się bardziej metodycznie. Śledzi promocje i korzysta z okazji. Druga pojawia się w sklepach na około tydzień przed. Robi z tej wizyty swoistą wyprawę, uzupełniając swój koszyk nie tylko produktami spożywczymi. Ostatni, wpadają do sklepów w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Oni są niczym klienci last minute. Często wybierają sprawdzone marki i wcześniej zaproponowane rozwiązania adresowane na święta. Jeśli popatrzymy na siłę nabywczą związaną z Wielkanocą to jest zdecydowanie niższa niż w przypadku Bożego Narodzenia. Średnio na te święta wydajemy około 500 złotych. Jak zaangażować klientów do kontaktu z marką jeszcze przed Wielkanocą? Ciekawy pomysł na to znalazł wrocławski park handlowy Futura. Świątecznie przebrane hostessy w towarzystwie królika odwiedzały sąsiadów centrum życząc wesołych świąt, częstując słodkimi niespodziankami i pozostawiając bon na zakupy, który z pewnością przyda się podczas przygotowań. Na tej prostej w formie akcji zyskują wszyscy. Marka - bo przypomina o swoim istnieniu, klient – bo otrzymuje realną korzyść i w końcu sklepy – bo to właśnie u nich jeszcze do końca świąt będzie można zrealizować zakupy. To właśnie takie działania komunikacyjne, na których zyskuje każdy z interesariuszy marki, warto uwzględniać w planach marketingowych. Bo chociaż nikt na dobrą sprawę nie wie, skąd wziął się w popkulturze wielkanocny Zając, to jednak bardzo niewiele marek konsumenckich może pozwolić sobie na ignorowanie tego okresu w swoich działaniach marketingowych i sprzedażowych.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij