Jeden ekran to za mało!

Jeden ekran to za mało!

Nie ma żadnych wątpliwości, że żyjemy w czasach multiscreeningu. Uwielbiamy oglądać telewizję, dzierżąc w dłoniach smartfony, tablety lub trzymając na kolanach laptopa. Jesteśmy multifunkcyjnym pokoleniem, czatujemy w kinie, robimy zakupy w sieci, oglądając tv, słuchamy ciekawego wykładu, tweetując

2016 to rok, w którym tablety i urządzenia mobilne stają się popularniejsze od komputerów stacjonarnych (co jeszcze kilka lat temu zdawało się nierealne). W Wielkiej Brytanii poddano społeczeństwo obserwacji, a refleksja z badań jest taka, że 24% Brytyjczyków, nie wytrzymuje dłużej niż pół godziny, bez zerkania na ekran (uwzględniono telewizor, komputer, smartphone).Towarzyszy nam permanentny głód informacji, pragnienie pozyskiwania nowych bodźców i posiadania wiedzy jako pierwsi. W sieci szukamy absolutnie wszystkiego! 

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Chociaż jedno urządzenie często jest w stanie zaspokoić nasze potrzeby, wykorzystujemy zaledwie kilka procent jego możliwości. Kiedyś ekrany służyły do oglądania z czasem do grania, dziś wszystko się zmieniło i wraz z dotykowymi wyświetlaczami nadeszła prawdziwa rewolucja. Pomimo, że na tablecie możemy oglądać filmy (Netfix, Smart TV etc.), pracować i przeglądać media społecznościowe, telewizję śledzimy najchętniej na plazmach, a rozmowy z przyjaciółmi najczęściej prowadzimy za pośrednictwem smartfonów. Oglądane treści zaś, komentujemy w sieci. Trend ten został już zdefiniowany i nazwany multiscreeningiem.  

Ilu z Was sprawdza program w sieci, przed lub chwilę po włączeniu telewizora? Ilu co czwartek kupuje Teletydzień? (Ktoś zdziwił się, że co czwartek? ☺). Jeszcze kilka lat temu, Teletydzień miał największy nakład z tygodników w Polsce, a publikacja reklamy w tym gazecie były bardzo słono wyceniane. No właśnie… kilka lat temu. Od tamtych czasów dzieli nas już przepaść, bo od marca 2012 roku istnieje internetowa strona magazynu – teletydzień.pl. 

Powyższy temat wydaje się być już dobrze rozpoznany przez producentów programów rozrywkowych. Już w Big Brotherze zapraszano ludzi do głosowania telefonicznego. Na tej podstawie można było sprawdzić zaangażowanie widza w oglądaną produkcję. Dziś coraz częściej w telewizji zaprasza się nas na fanpage Facebooka czy na Twittera. „Polub nas na Facebook’u” to już klasyk – od zawieszek na torebki od herbaty, po reklamówki foliowe w sklepach. Wszędzie nawołuje się nas do angażowania w wirtualną rzeczywistość, każdego dania słyszymy z ekranu telewizyjnego, radia czy billboardów, zaproszenia, namowy i konkursowe zachęty związane z siecią. Wobec czego dołączamy, partycypujemy i rozmawiamy, dyskutujemy na potęgę! 

Najlepiej zjawisko multiscreeningu widać na wykresach prezentujących dynamikę liczby wypowiedzi z SentiOne. Pozwolę sobie dokonać małej analizy na podstawie popularnych programów rozrywkowych – te budzą najwięcej emocji, ponieważ niejednokrotnie wiążą się z rywalizacją popularnych osób.  

Jak wygląda analiza dynamiki wypowiedzi z ostatniego półrocza na temat Tańca z Gwiazdami? Wyraźnie widać rosnące zainteresowanie i pik liczby wypowiedzi towarzyszący finałowemu odcinkowi w listopadzie. Przerwa w ramówce także jest dość czytelna na wykresie. Naturalnie ostatnie dwa wzrosty, występują w piątki i wiążą się z rozpoczęciem nowego (18 już!) sezonu programu na Polsacie. Nieliczne odchylenia od stałej w przerwie programowej to dyskusje na temat gwiazd, mających wystąpić w nowym show.

Podobnie wygląda analiza dynamiki wypowiedzi internautów dla innego hitu Polsatu – „Twoja twarz brzmi znajomo”. Można zauważyć, że w sobotnie wieczory, użytkownicy sieci komentują w czasie rzeczywistym wszystkie zjawiska zachodzące na ekranie telewizyjnym. Opinie i spostrzeżenia publikowane są w trakcje trwania show.

Dyskusje na temat programów rozrywkowych w czasie ich emisji, koncentrują się zwykle na Facebook’u. Najwięcej rozmów toczy się na fanpage’ach produkcji, gdzie moderatorzy zapraszają fanów do komentowania. Niejednokrotnie producenci podsycają zaangażowanie, moderacją postów, zadawaniem pytań dotyczących uczestników czy fabuły. Facebook’owa strona programu „Twoja twarz brzmi znajomo” liczy obecnie 295 268 fanów. Każdego dnia publikowane są tam filmy, posty, zdjęcia z planu. Apogeum aktywności fanów, przypada jednak konsekwentnie w czasie emisji show. Słabsze emocje i wzrost liczby wzmianek można także zaobserwować podczas powtórek programu. 

Drugim źródłem rozmów na temat piątej już edycji wspomnianego programu, jest Twitter, trzecim zaś portale - głównie plotkarskie, gdzie najczęściej pod zdjęciami gwiazd, internauci wymieniają swoje uwagi na ich temat. 

Analogiczna zależność, pomiędzy czasem emisji i wzrostem liczby wypowiedzi w sieci ma miejsce podczas trwania seriali, programów rozrywkowych, wydarzeń sportowych czy filmów. 

Na przełomie października i listopada w niedzielne wieczory na TVN, można było śledzić wszystkie części przygód Harrego Pottera. Każdorazowo podczas trwania filmu na Twitterze wrzało od komentarzy, a #harrypotter znajdował się w trendach. Pierwszy z serii filmów o nastoletnim czarowniku relacjonowano w ponad 14 tysiącach twittów. Internauci bardzo ochoczo dzielili się swoimi recenzjami, co można zaobserwować na poniższym wykresie.

To mężczyźni częściej wspominają o Harrym Poterze na Twitterze (52% wypowiadających się na temat filmu w ciągu niespełna dwóch miesięcy - od października do grudnia). Jednak, co ciekawe, podczas trwania filmu w telewizji to kobiety częściej wspominały o nim na Twitterze, co obrazuje wykres. Wyjątek stanowiła część trzecia - Harry Potter i więzień Azkabanu. Dlaczego? Odpowiedź pozostawiam miłośnikom sagi.

Jak udało mi się już zaprezentować, jest pewna konsekwencja w zachowaniu internautów. 

Badając zagadnienie dalej, o flagowym serialu TVP2 – „Na dobre i na złe”, użytkownicy Twittera rozmawiają zwykle w czasie jego premiery. Co środę wieczorem liczba wzmianek na temat serialu wyraźnie wzrasta. Jednak w niedzielę popołudniu kiedy Dwójka emituje powtórkę tego samego odcinka, najwięcej wzmianek pojawia się nie na Twiterze, a na portalach.  Dzieje się tak konsekwentnie każdego tygodnia, co obrazują poniższe wykresy SentiOne.

Zjawisko multiscreeningu było także można zaobserwować w 2015, podczas polskich kampanii wyborczych. Debata prezydencka była najchętniej komentowanym wydarzeniem ubiegłego roku na Twitterze w Polsce. Popularyzowany przez media hashtag #CzasDecyzji znalazł się na pierwszym miejscu polskich trendów i w czołówce popularnych tematów na całym świecie. Istotne jest, że najczęściej używano #czasdecyzji podczas trwania telewizyjnych debat (zarówno prezydenckiej jak i parlamentarnej). Na samym Twitterze, estymacja ilości odsłon dla wspomnianego hashtagu wynosiła według SentiOne blisko 250 000 000. Na wykresie wyraźnie widoczne są daty debat telewizyjnych.

W dalszym ciągu w Polsce najpotężniejszym medium jest telewizja. To na ekranach telewizorów rodzą się gwiazdy, to tam śledzimy polityczne i sportowe aktualności. Jednak przygotowane przez narzędzia do monitorowania sieci raporty mogą służyć domom mediowym oraz agencjom interaktywnym jako źródło informacji o grupie docelowej. Monitoring internetu daje precyzyjną wiedzę na temat kto, gdzie i kiedy wspomina na wybrany temat, co pozwala przygotować kampanię, określić jej formę, a przede wszystkim optymalizować czas publikacji.

 

 

 [1]. Ladbrokes surveyed 1000 UK adults aged 18+

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij