Nie rób tego ręcznie, czyli o automatycznej promocji postów na Facebooku

Zasięg organiczny postów na Facebooku spada. Większość osób odpowiedzialnych za prowadzenie komunikacji w tym serwisie społecznościowym już od jakiegoś czasu obserwuje gorsze wyniki w dotarciu do swoich fanów. Jest to jak najbardziej przemyślana strategia Facebooka.
O autorze
2 min czytania 2016-05-17

Facebookowa gazeta

Po pierwsze ten największy serwis społecznościowy chce być czytany jak gazeta – najlepiej codziennie lub nawet kilka razy dziennie. Niemniej jednak celem Facebooka jest również, by news feed każdego użytkownika był dopasowany do jego zainteresowań. Dlatego też cały czas wprowadza zmiany w algorytmie filtrowania treści (Edge Rank), by w naszej spersonalizowanej „gazecie” nie było zbyt wielu reklam. Oczywiście, z punktu widzenia indywidualnego użytkownika Facebooka, takie zabiegi mają sens i są przez niego w jakimś stopniu pożądane. Jednakże dla wielu marketerów spadające zasięgi organiczne oraz wyniki uzyskiwane z publikacji postów na Facebooku są zdecydowanie niezadowalające.

Skuteczność promocji

Alternatywą dla marek jest korzystanie z opcji płatnych, czyli w zasadzie „kupowanie zasięgu” poprzez płatne promowanie postów. Facebook, wychodząc naprzeciw tym potrzebom (które zresztą sam wykreował), umożliwił promowanie dowolnego posta. Sposób jest prosty – wystarczy wejść na swoją tablicę, wybrać post, który chcemy promować i kliknąć przycisk „Promuj post” bezpośrednio pod nim. Czy jednak rzeczywiście jest to dobre i najbardziej optymalne rozwiązanie? Takie, które przyniesie oczekiwane efekty? Jako, że promocja na Facebooku kosztuje coraz więcej, niezwykle istotne jest by mądrze zarządzać budżetem reklamowym i korzystać z najefektywniejszych rozwiązań. Bardzo istotną kwestią jest uświadomienie sobie, że promowanie postów (w sposób proponowany przez Facebooka) nigdy nie będzie tak skuteczne, jak uruchomienie kampanii promującej post. Dlaczego?

Co się dzieje po kliknięciu „Promuj post”? Zacznijmy od początku: funkcja „Promuj post” (Boost post) została wprowadzona w 2012 (wówczas pod nieco inną nazwą) i od tamtego czasu właściwie nie ewaluowała. Opcja ta pozwala na łatwą i szybką promocję wybranego wpisu. Ale co tak naprawdę dzieje się, gdy klikamy w przycisk „Promuj post”? Otóż Facebook tworzy wówczas prostą kampanię reklamową zoptymalizowaną pod kątem zaangażowania w promowany post. I tu zaczyna się problem.

Dlaczego nie warto korzystać z opcji „Promuj post”?

Nie zawsze celem prowadzonej promocji jest uzyskanie jak największej liczby polubień, komentarzy i interakcji z konkretnym wpisem na Facebookowej tablicy itp. Celem działań promocyjnych może być chociażby przekierowanie użytkownika z Facebooka na stronę internetową (post z linkiem do strony WWW), zapisanie się do newslettera, założenie konta, odtworzenie materiału wideo na kanale na YouTube, instalacja aplikacji mobilnej itd. Wówczas funkcja „Promuj post” zupełnie nie odpowiada na potrzeby reklamodawcy.

LinkedIn logo
Dziękujemy 90 000 fanom na LinkedInie. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Funkcja „Promuj post” ma ogromne ograniczenia w doborze grupy odbiorców. Facebook daje możliwość wyboru tylko spośród trzech grup: nasi fani, nasi fani + ich znajomi, specjalnie stargetowani odbiorcy. Wydawać by się mogło, iż ostatnia opcja załatwia sprawę. Nic bardziej mylnego – na tym etapie targetowanie jest nadal bardzo zawężone.

Kolejnym ograniczeniem jest brak możliwości wyboru miejsca wyświetlania promowanego przez nas posta. Nie wyświetla zatem promowanego posta w miejscach, które przynoszą najlepsze efekty dla nas, ale w tych, które są najtańsze. Promowane posty będą zatem najprawdopodobniej znacznie częściej wyświetlane na urządzeniach mobilnych, bez znaczenia, czy użytkownicy mobilni generują leady lub zwiększają Twoją sprzedaż itp. Ta sama zależność dotyczy wybranej grupy docelowej.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Ograniczone możliwości narzędzi Facebookowych

Facebook umożliwia oczywiście prowadzenie kampanii reklamowych promujących posty. Kto jednak miałby czas, by do każdego wpisu ustawiać osobną kampanię? Już samo prowadzenie komunikacji na Facebooku (publikacja postów, reakcja na wiadomości użytkowników, odpowiadanie na pytania i komentarze itp.) bywa czasochłonne. Warto również zwrócić uwagę na znaczne ograniczenia Facebooka w ustawieniach takich kampanii. Możliwa jest bowiem np. jedynie optymalizacja pod kątem zaangażowania, liczby wyświetleń posta i unikalnego zasięgu.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Wydawać by się mogło że promowanie postów na Facebooku nie jest skomplikowaną sprawą. Jednak jeśli już to robimy chcemy aby działania były efektywne. Okazuje się, że przy pomocy odpowiednich narzędzi nasze działania mogą przynieść sukces kampanii i zaoszczędzić nasz czas.