Finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji odbędzie się w sobotę 16 maja 2026 roku w Wiedniu. Tegoroczna edycja odbywa się jednak w napiętej atmosferze. Konkurs bojkotują nadawcy z pięciu krajów: Irlandii, Hiszpanii, Holandii, Słowenii i Islandii. Powodem jest udział Izraela w wydarzeniu oraz sytuacja w Strefie Gazy.
Najbardziej medialny przykład pochodzi z Irlandii. Publiczny nadawca RTÉ zamiast finału konkursu pokaże odcinek sitcomu „Father Ted” pt. „A Song for Europe”. To jeden z najbardziej znanych odcinków serialu, bezpośrednio parodiujący Eurowizję. W fabule księża Ted i Dougal zgłaszają się do fikcyjnych irlandzkich eliminacji z piosenką „My Lovely Horse”, która stała się później jednym z najbardziej rozpoznawalnych żartów w historii programu. Wybór tego odcinka ma więc dodatkowy wymiar: RTÉ nie zastępuje finału zwykłą powtórką, ale emituje satyrę na sam konkurs. Decyzja stała się szeroko komentowana także dlatego, że Graham Linehan, współtwórca serialu, skrytykował wykorzystanie odcinka w tym kontekście.
Zobacz również
Inną strategię przyjęła Hiszpania. TVE ma zastąpić finał własnym programem muzycznym z udziałem Raphaela i Chanel, czyli artystów dobrze rozpoznawalnych przez eurowizyjną publiczność. W Słowenii publiczna RTV przygotowała z kolei program filmów i dokumentów o Palestynie, w tym serię „Voices of Palestine”.
Bojkot nie wszędzie oznacza brak transmisji. Holandia i Islandia nie wysłały reprezentantów do konkursu, ale nadal pokażą finał. To pokazuje, że europejscy nadawcy różnie interpretują zakres bojkotu: od rezygnacji z udziału, przez brak emisji, po zastąpienie wydarzenia własną ramówką.
Męskie Granie 2026 wystartowało z utworem „Nareszcie”. Premiera singla wywołała mieszane reakcje
W tle bojkotu pozostaje także kwestia partnerów komercyjnych konkursu. Partnerami tegorocznej edycji Eurowizji są Moroccanoil, easyJet, Austria Tourism, idealista i Zoop. Szczególnie widoczny jest tu wątek promocji gospodarza konkursu. Austria Tourism wskazywała w swoim komunikacie, że partnerstwo przy Eurowizji 2026 ma wzmacniać międzynarodową widoczność Austrii jako kierunku turystycznego. W sytuacji bojkotu część wartości sponsoringowej konkursu zależy więc nie tylko od skali transmisji, ale też od tego, jak marki funkcjonują w debacie wokół wydarzenia.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Tegoroczna Eurowizja wpisuje się w szerszy spór o rolę polityki w dużych formatach rozrywkowych. Napięcie było widoczne już podczas półfinałów, gdy występ reprezentanta Izraela, Noama Bettana, spotkał się z buczeniem i propalestyńskimi okrzykami części publiczności. EBU wcześniej odniosła się też do kampanii izraelskiego nadawcy KAN, który zachęcał widzów do oddawania maksymalnej liczby głosów na Izrael.
Europejska Unia Nadawców utrzymuje, że konkurs pozostaje wydarzeniem apolitycznym i kulturalnym. Jednocześnie decyzje części nadawców pokazują, że sama ramówka telewizyjna staje się narzędziem komunikacji. W miejsce jednego z największych widowisk muzycznych w Europie pojawiają się programy, które mają własny, wyraźny kontekst symboliczny.