Organizatorzy igrzysk olimpijskich od lat pokazują, że sport to nie tylko rywalizacja, która dzieje się na miejscu wydarzenia, ale także potężna platforma komunikacyjna i wizualna. Przykładem tego są chociażby artystyczne grafiki zapowiadające dzienny harmonogram olimpijskich zmagań, które w tym roku w mediach społecznościowych przyciągnęły uwagę równie skutecznie jak same zawody.
Minimalistyczne, pomysłowe kompozycje przedstawiające kolejne dyscypliny olimpijskie szybko zdobyły sympatię odbiorców. Problem pojawił się wtedy, gdy wraz z zachwytami zaczęły pojawiać się również oskarżenia o plagiat i nieetyczne wykorzystanie cudzej twórczości.
Świat sportu w miniaturowym wydaniu
Oficjalne grafiki prezentowane na profilach społecznościowych zimowych igrzysk bazują na koncepcji, w której każda dyscyplina sportowa zilustrowana jest jako miniaturowa scena, zbudowana z przedmiotów codziennego użytku, nawiązująca do włoskiej kultury. Jak się jednak okazało, ten styl nie wziął się znikąd.
Zbyt blisko Tanaki Tatsuyi
W mediach społecznościowych coraz głośniej wybrzmiewają głosy, że olimpijskie grafiki są bezpośrednio inspirowane twórczością Tanaki Tatsuyi, znanego japońskiego artysty i fotografa, który od lat tworzy miniaturowe światy z codziennych obiektów.


źródło: miniature-calendar.com
Tanaka już w 2022 oraz 2024 roku publikował własne prace o tematyce olimpijskiej, które spotkały się z ogromnym entuzjazmem. Jego charakterystyczny styl, czyli obecność miniaturowych postaci, humor, narracyjność i wyraźny „ludzki pierwiastek”, stał się jego znakiem rozpoznawczym.
Głosy krytykujące projekty powstałe w związku z Milano Cortina 2026 zarzucają, że grafiki:
- są wizualnie i koncepcyjnie niemal tożsame z pracami Tanaki,
- nie zawierają żadnego wskazania źródła inspiracji,
- nie były konsultowane z artystą,
- nie wiążą się z wynagrodzeniem dla artysty, ani formalną współpracą z nim.
Co więcej, zarzuca się organizatorom, że grafiki mogły zostać wygenerowane lub przetworzone z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Wśród komentarzy pojawiają się między innymi takie głosy:
– Uwielbiam igrzyska olimpijskie, ale jest mi bardzo wstyd, gdy widzę oficjalne obrazy, które są bezpośrednio oparte na pracach Tanaki Tatsuyi. Bez jego zgody, bez podania źródła i bez zapłaty. To wstyd dla wszystkich, którzy na to pozwolili – pisze r/ArtistLounge na Reddit.
Mołdawia odpowiada z humorem
Kontrowersje wokół olimpijskich grafik nie umknęły również uwadze innych komitetów narodowych, a jeden z nich postanowił odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób, czyli humorem i trollingiem.
Bohaterem internetu został Komitet Olimpijski z Mołdawii, który opublikował własne wersje grafik zapowiadających różne konkurencje. Zamiast wyrafinowanej, „artystycznej” miniatury, sportowcy zostali umieszczeni na przykład na… na słoiku z kompotem.
Komitet olimpijski z Mołdawii zrobił najlepszy trolling tych igrzysk. Biathlon na kompocie to mistrzostwo;) #MilanoCortina2026 #biathlon pic.twitter.com/QC3LcECIOg
— Kuba Kędzior (@JaKuba87) February 9, 2026
Wizerunkowy strzał w stopę?
Jeśli zarzuty okażą się uzasadnione, cała sytuacja może okazać się poważnym problemem wizerunkowym dla organizatorów igrzysk. W czasach, gdy branża kreatywna coraz głośniej mówi o etyce, prawach autorskich i odpowiedzialnym korzystaniu z inspiracji – takie kontrowersje nie przechodzą bez echa.