Margherita rządzi, ananas przegrywa: Pyszne.pl sprawdziło, jakie pizze zamawiają Polacy

Margherita rządzi, ananas przegrywa: Pyszne.pl sprawdziło, jakie pizze zamawiają Polacy
Niektórzy nie wyobrażają sobie pizzy bez sosu czosnkowego, inni bez dodatkowych pieczarek, a część wciąż spiera się o obecność ananasa w tej włoskiej potrawie. Jedno jest pewne: pizza nie potrzebuje rewolucji, żeby być na topie. Z okazji Dnia Pizzy Pyszne.pl publikuje najnowsze dane, pokazujące, jak Polacy zamawiają pizzę i jakie kulinarne zwyczaje dominują w całym kraju.
O autorze
2 min czytania 2026-02-06

Polska ma swoją pizzową królową i jest nią Margherita. Od lat to właśnie ona króluje w rankingu najczęściej zamawianych pizz na Pyszne.pl. Tuż za nią plasują się dobrze znane klasyki: Pepperoni, Capricciosa, Salami, Diavola i Parma. Choć na placek z ciasta drożdżowego można położyć właściwie wszystko, lubimy sprawdzone smaki.

Margherita rządzi niemal w całym kraju, ale niektóre miejscowości wyróżniają się lokalnymi preferencjami. Zakopane stawia na Capricciosę, Kielce wybierają Salami, a w Białymstoku króluje pizza pół na pół – czyli dyplomatyczny kompromis w kartonowym pudełku.

Polacy najbardziej cenią klasykę, ale czasami lubią zmodyfikować swoją pizzę. Najczęściej dorzucamy do pizzy pieczarki, kukurydzę oraz salami lub szynkę. A gdy mowa o sosach – bez niespodzianek: numerem jeden w Polsce pozostaje czosnkowy. Często do pizzowych zamówień dobierany jest również napój – użytkownicy Pyszne.pl dodają go w co drugim zamówieniu.

Ananas? Częściej w memach niż w zamówieniach

Internet uwielbia spory o ananasa na pizzy. Dane są jednak bezlitosne: tylko około 3% wszystkich zamówień zawiera ten składnik. Najczęściej po pizzę z ananasem sięga Warszawa, a najrzadziej województwo podkarpackie. Wniosek? Ananas na pizzy to bardziej temat do żartobliwych dyskusji, choć oczywiście są wśród nas jego koneserzy. Są też tacy, którzy lubią jeszcze mocniej iść pod prąd. Pizza na słodko to zaledwie niewielki ułamek procenta wszystkich zamówień, ale jej fani to wystarczająco liczna grupa, by zapełnić warszawski Torwar.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

W grupie smaczniej

Popularność ofert takich jak „pizza dla dwóch osób” oraz rekordowa liczba zamówień w Walentynki pokazują, że pizza to danie, którym uwielbiamy się dzielić – zamawiamy ją na randki, spotkania ze znajomymi, rodzinne wieczory czy do pracy. Największe jednorazowe zamówienie na pizzę w 2025 roku zostało złożone w Warszawie i opiewało na kwotę 3158 zł. Wśród rocznych rekordzistów znaleźli się pracownicy z Kwidzyna, którzy zjedli wspólnie łącznie 1114 pizz. Kolejne miejsce zajął klient korporacyjny z Warszawy z wynikiem 836 pizz.

Pizzowy rytm Polaków

Gdy zegar wybija 18:00, Polska robi się głodna. To właśnie wieczorem składanych jest najwięcej zamówień na pizzę. Największy pizzowy ruch przypada na niedzielę, co potwierdza, że ten komfortowy przysmak stał się symbolem pysznego zakończenia tygodnia. Największą ochotę na pizzę mamy zimą – to wtedy zamówień jest najwięcej. Gdy dni są krótsze i czasem nie mamy ochoty na gotowanie, pizza przejmuje rolę klasycznego comfort foodu: sycącego, znajomego i idealnego na wieczór spędzony w domu.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Od Neapolu po Amsterdam

Pizza to ukochane danie Europejczyków – niemal na całym kontynencie pozostaje jednym z filarów dostaw jedzenia. Według danych z innych rynków grupy Just Eat Takeaway.com, w ojczyźnie tej potrawy, we Włoszech, w samym 2025 roku zamówiono jej niemal 5 milionów kilogramów. W Niemczech Margherita zajmuje drugie miejsce wśród najczęściej zamawianych dań, a w Holandii jest absolutnym numerem jeden – także podczas takich narodowych świąt jak Dzień Króla. W Niderlandach obok klasyki coraz śmielej pojawiają się hybrydowe interpretacje – np. pizze łączące włoską bazę z tureckimi składnikami, jak döner pizza. Również w Hiszpanii pizza regularnie plasuje się w czołówkach regionalnych rankingów.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się