Obecnie z rozwiązań opartych na działaniu generatywnej sztucznej inteligencji w Meta korzysta już ponad 8 milionów marek. Dotychczasowe dostępne w Advantage+ Creative funkcje pozwalały przykładowo na automatyczne dopasowywanie teł, tworzenie lifestylowych alternatyw dla istniejących grafik czy wycinanie statycznych kadrów z plików wideo. Teraz gigant technologiczny idzie o krok dalej.
Nowy standard w kreacji reklamowej?
W nadchodzących tygodniach Meta zmodernizuje swoje narzędzia reklamowe, dzięki wprowadzeniu Muse Image. To autorski model opracowany przez Meta Superintelligence Labs, który zasila już konsumenckie funkcje AI na Instagramie oraz WhatsAppie. W przeciwieństwie do tradycyjnych algorytmów reagujących wyłącznie na proste słowa kluczowe, Muse Image dysponuje tzw. „wizualnym rozumowaniem” na poziomie profesjonalnego projektanta. Oznacza to, że system potrafi zinterpretować skomplikowane założenia strategiczne marki, płynnie żonglować stylami i generować spójne warianty wizualne przy minimalnym udziale człowieka.
Zobacz również


Pierwsze testy nowej technologii wypadły obiecująco. Marketerzy, którzy mieli okazję sprawdzić system w praktyce, zwracają uwagę na fotorealizm grafik oraz bezbłędne zachowanie integralności prezentowanych produktów, co do tej pory bywało wyzwaniem dla algorytmów AI.
„Reimagined with ChatGPT Images”: OpenAI dopasowuje reklamy OOH do fasad budynków
Kluczowy element Meta AI Shopping
Innowacje obejmą nie tylko sam proces tworzenia reklam, ale też bezpośrednie doświadczenia zakupowe użytkowników. Model Muse Image stanie się kluczowym elementem funkcji Meta AI Shopping.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Nowe rozwiązanie pozwoli konsumentom na przesyłanie zdjęć własnych pomieszczeń i ich natychmiastową, cyfrową metamorfozę. Sztuczna inteligencja odświeży wygląd pokoju, aranżując go za pomocą rzeczywistych artykułów pochodzących bezpośrednio z baz produktowych zarejestrowanych firm. Użytkownicy będą mogli modyfikować kompozycje w toku konwersacji z chatbotem, porównywać alternatywne warianty, a na koniec sfinalizować transakcję na stronie sprzedawcy.
W pierwszej kolejności z tego rozwiązania skorzystają przedsiębiorstwa działające na rynku amerykańskim.
źródło: mat. prasowe