Na TechCrunch kuchennymi drzwiami

Spotkania startupowców zwykle wyglądają tak. Spotykają się dwie grupy ludzi: jedni pitchują, dają złote rady, zaczepiają się i mówią: „Cześć, nazywam się Kowalski. Jan Kowalski. O, a tu moja wizytówka… Jestem prezesem!”
O autorze
1 min czytania 2015-08-12

Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie

Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)