Dokładnie 1 lutego 2026 roku, w 2. rocznicę uruchomienia Kanału Zero na YouTubie, miała wystartować telewizja Zero. Nie dojdzie to jednak w tym momencie do skutku, o czym poinformował w swoich mediach społecznościowych Krzysztof Stanowski.
Decyzja o przesunięciu startu zapadła już na ostatniej prostej i – jak wynika z komunikatów – nie była efektem problemów redakcyjnych po stronie Kanału Zero. Przyczyny opóźnienia mają charakter biznesowy.
Wiele miesięcy przygotowań i… co dalej?
Krzysztof Stanowski w opublikowanym przez siebie komunikacie jasno poinformował, że telewizja Zero od początku była przygotowywana w modelu partnerskim. To Canal+ odpowiadał za zaplecze technologiczne i dystrybucję sygnału, natomiast zespół Stanowskiego miał skoncentrować się na produkcji treści i budowie ramówki.
Jednym z kluczowych elementów całej układanki było również zawarcie umowy z brokerem reklamowym (w tym przypadku TVN Media), który odpowiadałby za sprzedaż czasu reklamowego. Ostatecznie jednak, niedługo przed planowanym uruchomieniem kanału w telewizji, broker wycofał się z podpisania umowy.
KOMUNIKAT / WAŻNE / DOBRE I ZŁE WIEŚCI
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) January 30, 2026
Na 1 lutego zaplanowany był start telewizji ZERO. Z przyczyn, na które nie mam najmniejszego wpływu, start zostanie opóźniony – być może o miesiąc, być może o dwa. Mam nadzieję, że ruszymy szybko, najpóźniej za dwa miesiące, ale…
Ale…
Stanowski nie ukrywa rozczarowania sytuacją, wskazując, że sposób zakończenia negocjacji trudno uznać za standardowy. Jednocześnie podkreślił, że opóźnienie startu telewizji nie stanowi zagrożenia dla Kanału Zero.
Nowa data startu Kanału Zero w telewizji nie jest na ten moment znana, jednak w międzyczasie realizowane będą inne elementy projektu, które nie są uzależnione od emisji w telewizji. Uruchomiony ma być między innymi portal internetowy Zero.pl, który od początku był planowany jako integralna część całego ekosystemu.
Ruszą również pierwsze formaty publicystyczne, w tym poranne rozmowy o tematyce politycznej i społecznej. Wśród prowadzących znaleźli się doświadczeni dziennikarze i komentatorzy, co ma być jednym z filarów wiarygodności nowego medium.
Zdjęcie główne: screen YouTube, screen X