Przepis na kryzys? Zatrudnij ambasadora!

Przepis na kryzys? Zatrudnij ambasadora!
Z ambasadorem marki jest jak z atomem – ma być wybawieniem, a może okazać się bombą unicestwiającą wszystko dookoła. A to wpadnie na dopingu, a to się wypowie w sposób rasistowski, a to zostanie podejrzany o zamordowanie narzeczonej.
O autorze
3 min czytania 2015-11-12

Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie

Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)