Twoje kampanie zarabiają, a bank po cichu zabiera zysk

Twoje kampanie zarabiają, a bank po cichu zabiera zysk

Twoje kampanie zarabiają, a bank po cichu zabiera zysk

Nieefektywne finanse zjadają Twój zysk po cichu. Wallester Business to 0 zł za konto IBAN, nielimitowane karty i wymiana 10 walut 24/7. Zapomnij o ukrytych kosztach, zbieraniu paragonów i bałaganie w fakturach. Odzyskaj budżet na rozwój agencji!

Załóż konto za darmo

UOKiK na prima aprilis wprowadza „krindżony”. Urząd żartuje z greenwashingu, dark patterns i fałszywych promocji

UOKiK na prima aprilis wprowadza „krindżony”. Urząd żartuje z greenwashingu, dark patterns i fałszywych promocji
UOKiK wykorzystał 1 kwietnia do primaaprilisowej akcji, w której ogłosił fikcyjny system sankcji liczonych w „krindżonach”. Kampania uderza w znane rynkowe nadużycia, od pseudoekologicznego marketingu po nieuczciwe promocje.
O autorze
1 min czytania 2026-04-01

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów opublikował 1 kwietnia komunikat zatytułowany „Kary liczone w emocjach – wchodzi w życie nowy system sankcyjny UOKiK”. Materiał utrzymano w konwencji primaaprilisowego żartu, ale jego punkt wyjścia pozostaje czytelny. Chodzi o praktyki, z którymi urząd realnie walczy na rynku, w tym o wprowadzające w błąd promocje, greenwashing, kryptoreklamę czy utrudnianie rezygnacji z subskrypcji.

W fikcyjnym scenariuszu UOKiK ogłasza odejście od samych kar finansowych i wprowadzenie sankcji opartych na społecznym zażenowaniu. Ich jednostką mają być „krindżony”, czyli punkty przypisywane przedsiębiorcom za działania szczególnie irytujące z perspektywy konsumentów. Jak podano w komunikacie, nowy system miałby uderzać nie tylko w budżet firmy, ale też w jej „wizerunek i komfort psychiczny”.

Urząd rozpisał też przykładowy „taryfikator”. Za promocję „-50 proc.”, która wcześniej była ceną wyjściową, przewidziano 7 krindżonów i obowiązek napisania 100 razy „Przesadziliśmy” na tablicy przed siedzibą urzędu. „Ekościema” została wyceniona na 9 krindżonów, z kolei subskrypcja łatwa do włączenia, ale trudna do wyłączenia, na 12. Wśród przewinień znalazł się też komunikat o „ostatnich sztukach” przy pełnym magazynie oraz nieoznaczona współpraca reklamowa.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Akcja nie ograniczyła się do samej publikacji na stronie. UOKiK promował ją również w serwisie X, gdzie powielił główne założenia kampanii i skierował odbiorców do pełnego komunikatu. Na końcu materiału urząd dodał też ankietę „Przyznaj krindżony”, zachęcając użytkowników do wskazania, które praktyki rynkowe powinny ich zdaniem zasługiwać na największe publiczne zawstydzenie.

Primaaprilisowy ton nie jest tu przypadkowy, ale trudno uznać kampanię za oderwaną od codziennej działalności urzędu. Zaledwie dwa dni wcześniej UOKiK opublikował komunikat „Rabaty czy rebusy?”, a wcześniej informował też m.in. o karach dla Zalando i Temu za nieprawidłowe informowanie o promocjach i najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. W tym sensie „krindżony” są żartem, ale żartem opartym na dobrze rozpoznanych problemach rynku i języku znanym odbiorcom mediów społecznościowych

Słuchaj podcastu NowyMarketing

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się