Tajniki Google Analytics 4 dla marketerów [WEBINAR]

Tajniki Google Analytics 4 dla marketerów [WEBINAR]

Tajniki Google Analytics 4 dla marketerów [WEBINAR]

Weź udział w sesji pytań i odpowiedzi z Maćkiem Lewińskim!

ZAPISZ SIĘ

Yoast, Rank Math, All in One SEO – czy warto korzystać z modułów SEO?

Yoast, Rank Math, All in One SEO – czy warto korzystać z modułów SEO?
O autorze
5 min czytania 2022-08-11

fot. depositphotos.com

WordPress jest najpopularniejszym oprogramowaniem do zarządzania treścią na stronach internetowych. Aktualnie około 65% witryn w Internecie jest opartych o tę platformę*, to tylko potwierdza, jak potężną rolę odgrywa WordPress. Co sprawia, że akurat to narzędzie jest tak popularne? Składowych jest kilka – otwarta licencja, łatwość użytkowania i przede wszystkim ogromne wsparcie w postaci niezliczonych modułów.

W moim artykule skupię się na modułach wspomagających pozycjonowanie strony internetowej, czyli wspomnianych w tytule Yoast, All in One SEO oraz Rank Math. Sprawdzimy, jakie jest źródło ich popularności i realna użyteczność.

Czy warto korzystać z wtyczek do SEO?

Odpowiadając na to pytanie, tak naprawdę trzeba zastanowić się nad tym, czy warto korzystać z jakichkolwiek wtyczek do WordPressa. Co do zasady im mniej modułów masz zainstalowanych w swoim systemie, tym lepiej dla Twojej strony internetowej. Wtyczki ułatwiają zarządzanie stroną, ale jednocześnie narażają ją na wiele niebezpieczeństw. Znam liczne strony internetowe, które korzystają z ogromnej liczby wtyczek, chociaż większość z nich jest niepotrzebnych. Częstym problemem jest powielanie modułów o zbliżonej funkcjonalności, a dodatkowo jednym z głównych grzechów właścicieli stron jest to, że nie dbają o ich regularne aktualizacje.

LinkedIn logo
Dziękujemy 90 000 fanom na LinkedInie. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Musimy pamiętać, że każdy moduł jest dodatkowym skryptem, który może zwiększać podatność strony na ataki. Ponadto często moduły wpływają na szybkość działania serwisu. Może też się zdarzyć, że aktualizacja modułu wpłynie na poprawność funkcjonowania wybranych elementów strony internetowej. Analogicznie aktualizacja wersji WordPressa może wpływać na moduły. Czy więc warto korzystać z modułów?

Jeśli jesteś zaawansowanym użytkownikiem, to prawdopodobnie większość funkcji dostarczanych przez wtyczki będziesz w stanie odtworzyć samodzielnie. Mimo to moduły potrafią być bardzo pomocne, dzięki nim można ułatwić pracę z WordPressem – oczywiście ważny jest umiar.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Jeśli nie posiadasz dużego doświadczenia w zarządzaniu WordPressem i nie współpracujesz ze specjalistami z zakresu pozycjonowania, korzystanie z modułów może być dla Ciebie bardzo pomocne. Musisz jednak pamiętać, że moduły wymagają świadomej obsługi – samo zainstalowanie wtyczki do SEO nie sprawi, że Twoja strona będzie się lepiej pozycjonować. Z drugiej strony, najpopularniejsze moduły posiadają bogate poradniki pomagające zrozumieć funkcje, które dostarczają.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Jakie funkcje oferują wtyczki do SEO?

Moduły skupione wokół pozycjonowania mają na celu podnoszenie pozycji twojej strony internetowej w wynikach wyszukiwania. To oczywiście ogromne uproszczenie i niedopowiedzenie. Tak jak wspomniałem wcześniej, moduły wymagają zrozumienia ich funkcji i świadomej konfiguracji. Ale jakie to funkcje? Poniżej kilka, w mojej opinii najciekawszych i najważniejszych:

  1. Edycja pliku robots.txt i kontrola indeksowanych podstron
  2. Możliwość generowania sitemapy (w tym Google News)
  3. Możliwość zarządzania przekierowaniami
  4. Wdrożenie i zarządzanie znacznikami Schema
  5. Analiza fraz kluczowych i ich nasycenia w tekście
  6. Analiza czytelności tekstu
  7. Zarządzanie znacznikami META, w tym OpenGraph
  8. Kontrola nagłówków
  9. Powiązanie z narzędziami Google (Google Search Console, Google Tag Maa)
  10. Powiązanie z narzędziami innych dostawców (Microsoft Clarity, Yandex, Bing Webmasters Tools i inne)
  11. Łatwa możliwość zarządzania linkami wewnętrznymi i zewnętrznymi
  12. Kontrola statystyk w postaci czytelnych dahsboardów
  13. Monitoring 404
  14. Zarządzanie znacznikami Alt i Title dla obrazów
  15. Możliwość zgłaszania natychmiastowej indeksacji artykułów
  16. Wsparcie dla lokalnego SEO, pozycjonowania treści wideo
  17. Audyt strony
  18. Zarządzanie nawigacją okruszkową
  19. Zarządzanie kontrolą dostępu
  20. Dostęp do API

Oczywiście funkcjonalności jest o wiele więcej – ale też sporo z nich jest ukrytych za płatnymi licencjami.

Jaką wtyczkę do SEO wybrać?

W tym artykule skupiam się na 3 narzędziach, czyli Yoast, Rank Math i All in One SEO, natomiast trzeba pamiętać, że narzędzi w tej tematyce jest dużo więcej. Omawiam powyższe, ponieważ są prawdopodobnie najpopularniejszymi modułami dostępnymi na rynku i z każdym z nich miałem do czynienia. Każdy z nich jest dostępny zarówno w wersji darmowej, jak i płatnej.

Na początek omówimy Yoast. Według Wappalyzer wtyczka ta jest wykorzystywana na 28% stron internetowych. Wtyczka ma ponad 10-letnią historię – powstała w 2010 roku.

W wersji płatnej Yoast kosztuje 100 euro rocznie. Moduł ten jest bardzo ceniony przez użytkowników za przejrzystość i łatwość użytkowania. Yoast już na starcie przeprowadza użytkownika przez bardzo czytelny konfigurator, w którym odnajdzie się nawet laik. Zaletą Yoasta jest czytelny system wskazówek dla publikowanych wpisów – szczególnie w zakresie znaczników META, wystąpienia słów kluczowych i ogólnej oceny postu.

Yoast w wersji premium obsługuje formy gramatyczne fraz kluczowych w języku polskim, co jest niewątpliwą zaletą. Ponadto narzędzie to może poszczycić się ogromnym wsparciem technicznym, a blog Yoast jest bardzo cenionym źródłem wiedzy dotyczących pozycjonowania.

Drugim pluginem, który omówię jest All in One SEO – według Wappalyzer korzysta z niego 0,5% użytkowników, a sam plugin powstał w 2007 roku.

Wtyczka oferuje wersję darmową oraz 4 warianty cenowe. Jest to jeden z najstarszych modułów oferujących wsparcie SEO dla WordPressa. Podobnie jak Yoast, AIOSEO oferuje czytelny kreator pozwalający na prostą konfigurację. Oprócz tego AIOSEO pozwala importować ustawienia z innych wtyczek SEO – tym samym migracja na to narzędzie jest bardzo łatwa.

Ostatnim z modułów jest Rank Math – jego popularność według Wappalyzer jest zbliżona do All in One SEO i jest najmłodszym z wymienionych pluginów, bo powstał w 2018 roku. Pomimo relatywnie młodego wieku Rank Math szybko zyskał popularność.

Rank Math oferuje mnogość funkcji i jest przyjazny zarówno dla poczatkujących użytkowników, jak i tych bardziej zaawansowanych. Narzędzie szczyci się autorskim narzędziem Content AI, które ma ułatwiać tworzenie treści przyjaznych wyszukiwarce. Ponadto Rank Math ma bardzo czytelny dashboard zestawiający najważniejsze informacje o serwisie i jego wynikach. Narzędzie oferuje wiele integracji.

Czy korzystanie z wtyczki SEO podnosi skuteczność strony?

Samo zainstalowanie wtyczki nie zagwarantuje sukcesu – kluczem jest świadome wykorzystanie funkcji oferowanych przez narzędzia. Dodatkowo trzeba pamiętać, że nawet najlepszy moduł nie zastąpi pracy człowieka – ta praca jest skupiona na analizie danych i wyciąganiu wniosków, na konfigurowaniu ustawień skupionych na pozycjonowaniu, ale też przede wszystkim na doskonaleniu treści.

Jak w praktyce może wyglądać praca z wtyczką SEO? Jakiś czas temu na stronie internetowej, którą prowadzę hobbystycznie – rfbl.pl, zainstalowałem rank math (wcześniej korzystałem z Yoast). Dotąd – zgodnie ze starą maksymą „szewc bez butów chodzi” – nie skupiałem dużej uwagi na optymalizacji pod kątem pozycjonowania.

Wśród licznych funkcji, które oferuje narzędzie, bardzo pomocne dla mnie okazały się możliwości masowych zmian na stronie w tym:

  • oznaczenie atrybutów linków wychodzących,
  • ustawienie atrybutów linków wewnętrznych,
  • automatyczne przekierowania błędnych podstron,
  • monitor 404,
  • edycja atrybutów dla grafik,
  • powiązanie z GSC i GA4,
  • możliwość korzystania z IndexNow API.

Postanowiłem również zoptymalizować część treści pod kątem wskazówek Rank Math – okazało się, że po uwzględnieniu poprawek, pozycje artykułów zaczęły się poprawiać. Miłym zaskoczeniem było również to, że strona zaczęła się pojawiać w Google News, a treści zgłaszane ręcznie do zaindeksowania rzeczywiście przyspieszały swoją indeksację.

Poniżej wykres średniej pozycji GSC dla jednego z URL zoptymalizowanych pod kątem rekomendacji Rank Math – czerwoną linią wyznaczyłem przybliżoną datę wdrożenia zmian w artykule.

Poprawa średniej pozycji URL jest bardzo widoczna – z czasem widać, że średnia pozycja zaczęła się pogarszać – natomiast nie jest to nic złego – po prostu poprawia się liczbę fraz, dla których rankinguje podstrona. Przed optymalizacją fraz było 121 – aktualnie jest ich 194. Najważniejsze wyrażenie dla tej podstrony poprawiło średnią pozycję z 15 na 9.

Tu podkreślę, że poprawa pozycji nie jest efektem uruchomienia narzędzia, a efektem analizy danych i wdrożenia rekomendacji wskazanych przez wtyczkę.

Artykuł został przygotowany przez eksperta – posiadacza certyfikatu DIMAQ Professional. Nowy Marketing jest patronem medialnym DIMAQ – międzynarodowego standardu kwalifikacji e-marketingowych.

Autor:

Bartłomiej Matulewicz
starszy specjalista ds. optymalizacji konwersji, Sunrise System

Lubię patrzeć na wzrost efektywności działań marketingowych firm, którym doradzam. Prywatnie współtworzę portal internetowy o historii piłki nożnej. Jestem posiadaczem certyfikatu DIMAQ Professional.