Czasami marketingowe żarty marek stają się realnym produktem. Tak było z jednym z pomysłów marki Big Milk opublikowanym podczas tegorocznego Prima aprilis. Reakcja odbiorców była na tyle pozytywna, że „fake news” zmienił się w strategię biznesową.
Od Prima aprilis do realnego produktu
Wszystko zaczęło się 1 kwietnia. To wtedy na oficjalnych profilach marki Big Milk udostępniono grafikę prezentująca charakterystyczne opakowanie po lodach, ale z napisem „Koperek” i grafiką zielonych gałązek zamiast apetycznych lodów. Żart błyskawicznie stał się viralem w sieci. Tysiące polubień i setki komentarzy dały jasny sygnał – polscy konsumenci kochają ten rodzaj „mrugania do nich okiem”.
Zobacz również
Żart przeobraził się jednak w rzeczywistość, co potwierdziła m.in. Karolina Szaniawska na swoim profilu w serwisie LinkedIn. Big Milk rzeczywiście wprowadził do sprzedaży limitowaną edycję lodów w opakowaniach, które wizualnie nawiązują do „koperku”. Wszystko to we współpracy z warszawskim lokalem The Cool Cat. To tam, kupując specjalny deser, otrzymać będzie można pudełko. Akcja odbywa się w dniach 10-12 kwietnia 2026 roku.
Jak udowodnił Big Milk, media społecznościowe, czasem zupełnie przypadkowo, mogą być kopalnią pomysłów na produkty, które sprzedają się same, dzięki sile viralu.
Koniec siłowania się z lizakiem. Chupa Chups zmienia zasady gry
Zdjęcie główne: Karolina Szaniawska (LindkedIn)
Słuchaj podcastu NowyMarketing