De’Longhi połączyło rzemiosło, technologię oraz psychologię konsumenta w kampanii „The World’s Smallest Coffee Shop”. Zamiast kolejny raz opowiadać o parametrach technicznych swoich urządzeń, marka postawiła na emocje i storytelling. Do współpracy zaproszono Simona Weisse, mistrza miniatur, którego kunszt możemy podziwiać w filmach Wesa Andersona, takich jak „Grand Budapest Hotel” czy „Asteroid City”.
Ekspresy do kawy jak miniaturowe arcydzieła
Sercem kampanii jest seria pięciu bardzo szczegółowo przygotowanych fasad miniaturowych kawiarni, które zostały zamontowane bezpośrednio na najbardziej znanych modelach ekspresów do kawy. Każda z makiet to hołd dla innej kultury kawowej:
Zobacz również
- Mediolan – emanujący tradycją i klasyką,
- Tokio – ukrywający w sobie japońską precyzję i minimalizm,
- Paryż – z charakterystyczną elegancją i klimatem retro,
- Kopenhaga – surowa, nowoczesna i jasna,
- Berlin – eklektyczny i pełen miejskiego charakteru.
Simon Weisse poświęcił wiele godzin na ręczne odtworzenie tekstur cegieł, starzejących się tynków i ciepłego światła padającego z maleńkich witryn.
Przekaz kampanii „The World’s Smallest Coffee Shop” jest prosty: jeśli ekspres potrafi „zmieścić” w sobie całą kawiarnianą atmosferę i technologię, to jakość napoju w twojej filiżance również nie musi ustępować tej z lokali. Marka udowadnia, że kategoria kawowa to nie tylko walka na funkcje, ale przede wszystkim walka o wyobraźnię. Zaangażowanie Simona Weisse to także wyjście poza ramy reklamy, a wejście w obszar sztuki i lifestyle’u.
Za akcję odpowiada stworzona we współpracy z agencją LOLA MullenLowe. Odmienione ekspresy zostaną zaprezentowane na żywo podczas Milan Design Week (21-25 kwietnia br.).
Jak sponsorzy FIFA World Cup 2026 budują swoje kampanie wokół mundialu
PS DeLonghi kreatywnie wykorzystuje prawo i sprzedaje ekspres do kawy jako komputer
Słuchaj podcastu NowyMarketing