Kalshi pokazuje Chalameta, ale ukrywa sens reklamy

Kalshi pokazuje Chalameta, ale ukrywa sens reklamy
Amerykańska spółka pokazała w czerwcu serię krótkich reklam z udziałem aktora. Filmy trafiły do telewizji i mediów społecznościowych, ale zamiast wyjaśniać usługę, kończą się jedynie nazwą Kalshi.
O autorze
1 min czytania 2026-06-25

11 czerwca Timothée Chalamet opublikował jeden ze spotów na swoim profilu w serwisie X. W kampanii występuje w trzech odsłonach: u dentysty, w mieszkaniu z hałaśliwymi sąsiadami i w sklepie muzycznym. Reklamy nie pokazują aplikacji, nie objaśniają zasad działania i nie zawierają typowego hasła sprzedażowego. Na końcu pojawia się tylko nazwa: Kalshi.

Za kampanię odpowiada agencja es muy good. Zdjęcia zrobił Linus Sandgren, autor zdjęć do „La La Land” i „Dune: Part Three”, a filmy nakręcono na taśmie 35 mm. W spocie „Dentist” wykorzystano utwór „Far Away” zespołu Nickelback. Przy produkcji pracowała także firma BUTTER Music and Sound.

Nie jest to jednorazowy występ aktora w reklamie. Kampania ma otwierać wieloletnią współpracę Chalameta z Kalshi i być pierwszą częścią większego projektu promocyjnego. Firma zaczęła więc od znanego nazwiska i formy przypominającej krótkie sceny filmowe, a nie od prostego objaśnienia swojej oferty.

Sama oferta dotyczy obszaru, którego reklama celowo nie wyjaśnia. Kalshi prowadzi rynek kontraktów dotyczących przyszłych wydarzeń. Użytkownicy kupują kontrakty typu „tak” albo „nie” odnoszące się m.in. do sportu, polityki, gospodarki, pogody i kultury popularnej. Spółka podaje, że działa jako regulowany rynek nadzorowany przez Commodity Futures Trading Commission, a nie jako zwykły bukmacher.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Właśnie ten model stał się w USA przedmiotem sporów prawnych. W kwietniu 2026 roku federalny sąd apelacyjny uznał, że stan New Jersey nie może samodzielnie blokować sportowych kontraktów Kalshi, ponieważ podlegają one nadzorowi federalnemu. W czerwcu firma ogłosiła też nowe procedury zgodności, w tym obowiązek ujawniania miejsca pracy przy wybranych kontraktach oraz uruchomienie kanału dla sygnalistów.

Pod materiałami z kampanii pojawiły się też krytyczne komentarze. Część komentujących zarzucała Chalametowi udział w reklamie firmy kojarzonej z hazardem, inni pisali wprost, że nie rozumieją, czym jest Kalshi i co właściwie sprzedaje marka. Pojawiały się też zarzuty dotyczące ryzyka wykorzystywania poufnych informacji, które od miesięcy wracają w dyskusjach o prediction markets w USA.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Kampania ruszyła w chwili, gdy spółka prowadzi rozmowy o nowym finansowaniu. Według informacji z 25 czerwca firma jest łączona z wyceną sięgającą 40 mld dolarów, po wcześniejszej rundzie, w której wyceniono ją na 22 mld dolarów. Nie podano budżetu kampanii ani pełnej listy miejsc, w których reklamy były emitowane.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się
Źródła: GQ, LBB Online, Reuters, Financial Times