Bolid, którym Sebastian Vettel zdobył w 2012 roku swój trzeci tytuł mistrza świata Formuły 1, zamiast na tor trafił tym razem pod ziemię. Red Bull Racing wspólnie z hiszpańskim kolektywem inżynieryjno-kreatywnym Andtonic przygotował RB8 do jazdy po infrastrukturze Metro de Madrid.
Największym problemem były koła. Samochodu ani torowiska nie można było modyfikować, a metalowe elementy musiały jednocześnie pasować do szyn i nie przeciążać zawieszenia, skrzyni biegów oraz półosi bolidu. Pierwsze prototypy okazały się zbyt ciężkie.
Zobacz również
Ostatecznie powstały specjalne koła z centralną piastą i frezowanymi ramionami. Każde ważyło około 29 kg. Zanim zamontowano je w RB8, rozwiązanie sprawdzono na gokarcie przygotowanym do szerokości torów metra. Dopiero po udanym teście pod ziemię trafił właściwy bolid.
Za kierownicą usiadł Patrick Friesacher, były kierowca Formuły 1 i członek zespołu Red Bull Racing Heritage. Podczas czasowego zamknięcia fragmentów sieci przejechał m.in. przez okolice stacji Estadio Metropolitano oraz zajezdnie Sacedal i Chamartín. RB8 zachował przy tym swój 2,4-litrowy, wolnossący silnik V8, który może osiągać do 18 tys. obrotów na minutę.
Akcja była związana z powrotem Formuły 1 do Madrytu po 45 latach. W dniach 11–13 września 2026 roku rozegrano tam pierwsze Grand Prix Hiszpanii na torze MADRING. Transport publiczny był jednym z elementów organizacji wydarzenia – madryckie metro zwiększyło częstotliwość kursów na wybranych liniach nawet o 250 proc.
„Tak wygląda kobieta w sporcie”. Olimpijki odpowiadają na reklamę Novig z udziałem Sydney Sweeney
W ciągu trzech dni wyścigowego weekendu z metra w drodze na Grand Prix skorzystało 168 tys. pasażerów. Łączna frekwencja na MADRING wyniosła 353 tys. osób.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Red Bull już wcześniej wykorzystywał swoje bolidy w podobnych realizacjach, wysyłając je m.in. na śnieg, pustynię czy dach wieżowca. W Madrycie nietypowa lokalizacja miała jednak bezpośrednie połączenie z samym wydarzeniem: metro było jednym z głównych sposobów dotarcia kibiców na nowy tor