Branża reklamowa nie przeszła obojętnie obok Elona Muska i prezentacji nowego modelu Tesli. Roadster, wykorzystujący rozwiązania od SpaceX, poruszający się do góry kołami, a nawet potrafiący latać, szybko stał się nowym viralem. Pojazd szybko zadziałał jak otwarte zaproszenie do kreatywnej rywalizacji marek. Kto do niego dołączył i jak sobie poradził?
Jak zareagowało „polskie podwórko”
Na nawiązanie do premiery Tesli Roadster zdecydowały się m.in. CANAL+ oraz WK DZIK.
W pierwszym przypadku wykorzystano moment zbliżającej się premiery szóstego sezonu „THE OFFICE PL” i pokazano, że można poruszać się nieco bardziej klasycznymi środkami transportu niż latające auto. Natomiast WK DZIK w poście wspomina o DZIK® PRO LIFT GRIP, pokazując charakterystyczny wzór znany z ich ubrań, ale umieszczony na oponie Roadstera, dodając, że „KLEI W CHU🔥”.
Tesla i świat zabawek
Jedną z marek, która z oczywistych względów powinna zareagować na premierę Roadstera było Hot Wheels (Mattel). Tak też się stało. W poście pokazano jedną z kultowych wyścigówek, która mknie po słynnym torze. Wszystko podsumowane opisem: „Robimy to od 1968 roku”. Proste i genialne.
Wątek edukacyjny
Również w świecie alkoholu premiera Roadstera stała się idealną okazją do stworzenia RTM-u. Heineken zaktualizował hasło „Kiedy prowadzisz, nigdy nie pij” na „Kiedy prowadzisz (lub latasz), nigdy nie pij”.

źródło: Heineken (Instagram)
„Podleć” na burgera
Na prostą, ale kreatywną kreację postawił także Burger King. Sieć opublikowała zdjęcie ze słupem, na którym znajduje się logo restauracji, a napis „Drive-thru” zmieniono na „Fly Thru”.
Rampa jak banan
W RTM-ach marki nawiązały nie tylko do samego samochodu, ale również do rampy, odgrywającej podczas prezentacji Roadstera ważną rolę. To ona stała się bohaterką wpisu od Chiquity, w którym zyskała kształt i kolor banana.
Reakcje branży motoryzacyjnej
Nie zabrakło również odpowiedzi od innych marek samochodowych. Oficjalnie podzieliły się nimi Volvo oraz Citroën. Pierwszy, kojarzony najczęściej z bezpieczeństwem oraz minimalizmem, przypomniał, że nie „buja w obłokach”, a drugi wkroczył… w sferę marzeń.