Model zaprezentowano podczas specjalnego pokazu, który miał udowodnić, że wieloletnie deklaracje Elona Muska nie były jedynie chwytem marketingowym. Podczas wydarzenia, Roadster wykonał kontrolowane uniesienie się w powietrze, sprawnie skorygował przy tym pozycję i bezpiecznie wylądował. Nie jest to klasyczna maszyna latająca wyposażona w skrzydła, ale auto potrafi realizować krótkie skoki oraz zawisać na moment w przestrzeni.
Rozwiązania zapożyczone z inżynierii rakietowej
Samochód posiada zbiór dysz zasilanych skompresowanym, chłodnym gazem, co jest znane z systemów manewrowych rakiet Falcon 9. Co więcej, ma wbudowany kompresor, który odpowiada za stałe uzupełnianie zasobów powietrza w specjalnych zbiornikach. Ten sam system generuje również potężne podciśnienie dociskające pojazd do nawierzchni. W teorii pozwala to na pokonywanie zakrętów z przeciążeniem dochodzącym do 2 g, jak również jazdę po pionowych ścianach.
Osiągi na granicy fizyki
Szybkość nowej generacji supersamochodu już wstrząsnęła branżą. Połączenie tradycyjnego napędu elektrycznego z dyszami gazowymi pozwoliło na osiągnięcie prędkości 96 km/h w zaledwie 0,81 sekundy. Docelowo Elon Musk zapowiada prędkość maksymalną sięgającą połowy prędkości dźwięku (ok. 612 km/h).



Co z kwestiami formalnymi? Producent deklaruje pełną gotowość do uzyskania homologacji drogowej, jednak europejscy eksperci podchodzą do tych zapowiedzi ze sceptycyzmem, pamiętając skomplikowany proces wdrażania modelu Cybertruck.
Model biznesowy i opcje rezerwacji
Tesla rozpoczęła już możliwość rezerwowania modelu Roadster i zbiera pierwsze zaliczki. Ofertę podzielono na trzy główne wersje:
- Performance – wariant podstawowy wymagający wpłaty rezerwacyjnej w wysokości 50 tys. dolarów,
- Thrust – wersja gwarantująca przyspieszenie poniżej 1 sekundy, z zaliczką ustaloną na poziom 250 tys. dolarów,
- Rocket – najbardziej ekskluzywny, jednoosobowy wariant z pełnym pakietem dysz umożliwiających odrywanie się od ziemi, dostępny wyłącznie na specjalne zaproszenie marki („Invite Only”).
Wciąż pozostaje jednak wiele niewiadomych. Oficjalnie nie podano chociażby specyfikacji akumulatorów, mocy generowanej przez układ elektryczny, planowanego zasięgu ani docelowej skali produkcyjnej. Nie przekazano także, w jaki sposób zrealizowane zostaną rezerwacje osób, które wpłaciły zaliczki jeszcze podczas pierwszej zapowiedzi w 2017 roku.
Zdjęcia: tesla.com