Geolokalizacja w marketingu

Geolokalizacja w marketingu

Geolokalizacja, która umożliwia śledzenie użytkownika i badanie realnych jego zachowań, staje się coraz bardziej skutecznym i dopasowanym przekazem reklamowym. Niemniej sprawne posługiwanie się tym narzędziem wciąż sprawia trudności marketerom.

grafika: fotolia.pl

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Wynika to przede wszystkim z tego, że Polsce jest to jeszcze raczkująca i mało popularna usługa. Jednak sama idea geolokalizacji w marketingu znana jest od dawna i budzi coraz większe zainteresowanie.

Początkowo starano się wykorzystać proces triangulacji – systemowego namierzania telefonu poprzez automatyczne obliczanie odległości po sile sygnału z najbliższych nadajników telekomunikacyjnych. Ta forma usług geolokalizacyjnych była jednak dosyć niedokładna – szczególnie w dużych miastach, gdzie sygnał odbija się od budynków i urządzenia nie są w stanie podać rzeczywistej pozycji właściciela telefonu.

 

źródło: www.onbile.com

Kolejną możliwością są usługi lokalizacyjne, które można reklamować poprzez wykorzystanie nadajników bluetooth. Problematyczny jednak w tym przypadku jest fakt, iż noszenie telefonu z włączoną opcją wykorzystania bluetooth nie jest powszechne oraz wydajne. Podobnie wygląda to w przypadku reklamy geolokalizowanej, emitowanej na lokalizację sieci WIFI (w barach, kawiarniach etc.). W zasięgu tej formy reklamy są wszystkie przenośne urządzenia, ale zasięg działań jest znacznie ograniczony (możliwość emisji przekazu zanika wraz z siłą sygnału routera).

 

źródło: www.complex.com

Błyskawiczny rozwój technologii mobilnych spowodował, iż w krótkim okresie, zarówno w smartfonach jak i featurefonach, było możliwe zaimplementowanie lokalizacji poprzez sieć GPS. Obecnie użytkownikowi będącemu w pobliżu kawiarni, korzystającemu z telefonu, który obsługuje satelitarną geolokalizację i używającemu aplikacji pozwalającej na korzystanie z tej usługi, reklamodawca może wyemitować spersonalizowaną reklamę zachęcającą do odwiedzenia wspomnianego lokalu. Sam przekaz będzie docierał do użytkownika jedynie wtedy, kiedy osoba ta będzie znajdowała się w umówionej odległości od lokalu.

Obecnie usługi geolokalizacyjne są już dosyć popularne na rynkach zachodnich. Przewiduje się, że przychody ze światowego rynku marketingu bazującego na usługach lokalizacyjnych w 2012 roku powinny osiągnąć 4 400 mln$ - dane pochodzą z opublikowanego w październiku badania Visiongain.

Pisząc o usługach lokalizacyjnych nie możemy zapomnieć o popularnych Automapach, które dosyć szybko ewoluowały z oddzielnych urządzeń (są sieci, które reklamują się właśnie na stosowanych w samochodach urządzeniach do GPS) do aplikacji używanych w telefonach komórkowych.

Jednym z najbardziej znanych przykładów wykorzystania geolokalizacji jest aplikacja Foursquare. Aplikacja jest w zasadzie serwisem społecznościowym, który poprzez prostą minigrę (meldowanie się za pomocą telefonu w aktualnych lokalizacjach w celu zbierania punktów/odznak) tworzy bazę danych o użytkownikach oraz punktach usługowych. Obecnie posiada ponad 25 mln zarejestrowanych użytkowników – a do 2017 roku estymuje się niemal 3-krotny wzrost subskrybentów. Mimo, iż Foursquare jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych aplikacji wykorzystujących usługi lokalizacyjne, to dynamika 25 mln użytkowników w 2 lata może być uznana za powolną na rynku nowości. Dla przykładu Instagram w takim samym okresie dorobił się 80 mln użytkowników. Wypada również zaznaczyć, że obecnie w Polsce zarejestrowanych jest niewielu użytkowników (wg raportu „Geolokalizacja w Polsce 2012” ok. 20 000, co przekłada się na niewielką efektywność wspomnianej aplikacji). Dzielenie się własną lokalizacją zostało oczywiście zaabsorbowane przez Google oraz Facebook.

Oryginalnym casem reklamowym może pochwalić się McDonalds. W 2011 roku przed narodowym świętem Singapuru uruchomiło kampanię wykorzystującą usługę Facebook places. Użytkownicy mieli zameldować się w restauracjach McDonalds co najmniej 46 tys. razy aby uruchomić event – nie podano charakterystyki eventu. Po zebraniu odpowiedniej liczby check-inów McDonald’s uruchomił promocję – osoby, które się zameldowały mogły zakupić kanapkę w promocyjnej cenie. Przeprowadzona kampania wygenerowała w ten sposób ponad 50 tys. checkinów.

Wykorzystaniem geolokalizacji reklamowo w marketingu może pochwalić się także producent piwa Magners. Wprowadził on witrynę internetową pozwalającą na znalezienie najbliższego baru lokalnego, serwującego nowe piwo o smaku gruszkowym, za pomocą jednego kliknięcia – witryna wykorzystywała technologię WAP i pozwalała na znalezienie lokalu średnio w ciągu 7 sekund. Aby witryna była widoczna dla młodej części konsumentów złotego trunku (w wieku 18 – 30 lat) banner mobilny został umieszczony na witrynach 6 brytyjskich operatorów mobilnych przez 7 tygodni. Kampania okazała się dużym sukcesem marketingowym – sprzedaż piwa o nowym smaku przekroczyła wstępne założenia ponad dwukrotnie.

źródło: www.businessinsider.com

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij