Marek Dorobisz (Lemon Sky): każdy może mieć pomysł

Marek Dorobisz (Lemon Sky): każdy może mieć pomysł

33. osobą, która zmierzyła się z naszą Marketingową 11 jest Marek Dorobisz, Creative Director w agencji Lemon Sky.

1. W marketingu najważniejsze są…

…relacje. Między marketerem a konsumentem. Agencją a marketerem. Agencją a konsumentem. Naturalnie wiemy, że wszystko, czym się zajmujemy parasolowo można nazwać komunikacją, ale często branża o tym zapomina, bo… jest tabelka do wypełnienia. Według mnie przy takim wypełnianiu zapominamy, że cokolwiek mi przyjaciel opowie, będę brał pod uwagę. A zdanie/radę/ofertę obcego już nie. Zatem relacje są najważniejsze.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

2. Pierwszy projekt lub kampania, które dodały mi skrzydeł, to...

Może nie konkretnie, ale bardzo dobrze pamiętam ten pierwszy raz, jak powstała pierwsza moja prasa, radiówka, telewizja, aplikacja… to pierwsze „baby”, które zaczyna chodzić. Każdym razem, jak klient coś „kupi” i powstaje dobry i kreatywny produkt – te narodziny zawsze dodają mi skrzydeł.

3. Najtrudniejsze zawodowe wyzwanie, z jakim przyszło mi się zmierzyć, to...

Dwukrotna próba (nieudana) zbudowania struktur i myślenia agencyjnego w miejscach niedostosowanych do takiego wyzwania. Poległem i się przyznaję.

4. Projekt marketingowy, z którego jestem najbardziej dumny, to...

Trzymiesięczny projekt w pełni zintegrowany, który zawierał z punktu widzenia marketingowego wszystkie możliwe narzędzia (Online, PR, Media, ATL, BTL, POS) – oprócz hard core’owego BTL’u. Zwłaszcza, że powstał on bez wsparcia normalnych struktur agencyjnych, a jego sukces udowodniło przejęcie marketingowego leadershipu naszego klienta.

5. Kampania, której twórcom szczególnie zazdroszczę, to...

Nie ma takich, które wskazałbym jako jedyne. Jest ich wiele. Zazdroszczę i szanuję wszystkich tych, którym się udaje stworzyć: a) coś naprawdę nowego (wszystko już było? Bullshit!), b) powalają prostotą, c) nie zapominają przy tym, jak skorzysta na tym klient – bo to na końcu jest to, co da mi następną szansę zrobić coś WOW. Mnie np. nie zawsze się to udaje. Jak każdemu. Ale zawsze próbuję. Zawsze.

6. Najbardziej obiecujące nowe trendy w e-marketingu, to...

Możliwości i jakość. Serio. Nie wierzę w jeden albo drugi „trend”. Wierzę w możliwości integracji różnych sposobów komunikacji w jeden pełny dialog z konsumentem. A mam pokorę i doświadczenie, że to co uważam dziś za trend, to w jakimś Silicon Valley, Indiach lub Pszczynie już dziś jest ubiegłorocznym śniegiem – tylko ja jeszcze o tym nie wiem. Branżowo to możliwości. A osobistym moim trendem jest szukanie nowych rozwiązań wymyślonych przez jeszcze nieznane mi piękne umysły.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij