O tym ćwierkano w 2017 roku – mini przegląd Twittera

O tym ćwierkano w 2017 roku  – mini przegląd Twittera

Sport, polityka, nugettsy czy narodziny słynnej córki. Twitter niezmiennie skupia społeczność wokół aktualnych, głośnych wydarzeń. Kto szczególnie wyróżnił się w ostatnich miesiącach, wykorzystując specyfikę tego medium?

fot. pexels.com

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Czym emocjonowali się fani 140 znaków? Oto mini przegląd profili i wydarzeń, które wyróżniły się na Twitterze w I połowie 2017 roku.

Rekord największej liczby retweetów pobity

Pamiętacie słynne oscarowe selfie Ellen Degeneres? Do maja 2017 był to najczęściej retweetowany wpis na Twitterze. Gospodyni popularnego talk show pobiła rekord samego Baracka Obamy. Jednak po ponad 3 latach musiała oddać pierwszeństwo Carterowi Wilkersonowi. Kim jest Carter? „Zwykłym” użytkownikiem Twittera, który jeszcze w kwietniu miał 138 followersów. Carter zaproponował wyzwanie słynnej sieci fastfoodów w USA – „Wendy’s”. Zapytał, ile RT da mu roczny dostęp do ich nuggetsów. Wendy’s odpowiedziało, że 18 milionów. Co nie zniechęciło Cartera. I rozpoczęło globalną walkę o nuggetsy dla mieszkańca Nevady.

Co prawda, Carter 18 milionów RT nie zdobył, ale pobił światowy rekord liczby retweetów. Ponadto, ma już ponad 100 tysięcy obserwujących i zweryfikowane konto. To wystarczyło Wendy’s, które dało mu roczny dostęp do upragnionych nuggetsów.

Zresztą nie tylko Wendy’s wykorzystało determinację młodego Amerykanina. Inne marki także zachęcały do retweetu i niekiedy same oferowały nagrody za osiągnięcie celu. W szerzeniu akcji pomógł hashtag #NuggsforCarter

W Polsce wiele tego typu wyzwań stawiali przede wszystkim użytkownicy Facebooka, ale żadna nie przerodziła się w tak skuteczny viral. Miejmy nadzieję, że nuggetsy nie znudzą się Carterowi przez najbliższy rok.

Wszystko, co musisz wiedzieć o świecie znajdziesz u Janusza Piechocińskiego

Ważnymi postaciami na Twitterze są politycy. Choć trzeba podkreślić, że krzywdzącym jest twierdzenie, że w Polsce spotkamy na tym medium tylko polityków czy dziennikarzy. Wystarczy przypadkowe spojrzenie na listę popularnych hashtagów, aby przekonać się, że regularnie uzupełniają je chociażby dyskusje nastoletnich użytkowników TT czy osób komentujących to, co akurat leci w telewizji. Wiadomo nie od dziś, że telewizja kocha Twittera (z wzajemnością).

Jednak wracając do polityki, warto wspomnieć o Januszu Piechocińskim. Były minister gospodarki nie jest co prawda „największym na Twitterze” (ma ok. 53 tys. użytkowników), ale swoim contentem wzbudza coraz większe zainteresowanie. Traktuje swój TimeLine jako miejsce szerzenia przeróżnych informacji gospodarczych ze świata (niekoniecznie dbając o podanie źródła). Z pozoru zwykłe dane czy statystyki wywołują niekiedy spore emocje. Jednak polityka to nie zraża, konsekwentnie przekazuje ciekawostki swoim obserwującym.

Jest i Klara

Po szczeblach Twitterowej drabiny największych profili pnie się Robert Lewandowski, który niedawno przegonił Donalda Tuska w liczbie followersów. Piłkarz jest w Polsce najpopularniejszy na Facebooku (ponad 9 milionów fanów) i Instagramie (ponad 6 milionów obserwujących). Jak widać w raportach Sotrendera stopniowo pnie się także na twitterowe szczyty. A pomaga mu w tym nie tylko imponująca kariera piłkarska, ale ostatnimi czasy także sukces rodzinny, czyli narodziny córki.

Klara ledwo otworzyła oczy, a już miała fanowską stronę na Instagramie. Domena klaralewandowska.pl także jest zajęta. Narodziny pierwszego dziecka znanej polskiej sportowej pary wywołały sporo mieszanych emocji także na Twitterze: od gratulacji po złość z powodu zalewu wiadomości o osobistym wydarzeniu sportowca.

Światy polityków, sportowców, celebrytów czy „zwykłych użytkowników” przeplatają się na Twitterze, tworząc ciekawą mieszankę tematów, tweetów i emocji. Szczególnie bez tych ostatnich media społecznościowe (zwłaszcza Twitter) nie mogłyby istnieć. Dlatego zaglądamy na Twittera, by czuć się częścią większej całości bądź po prostu po to, by ponarzekać, że nią jesteśmy.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij