E-health: Pacjent w rękach medycznej technologii

E-health: Pacjent w rękach medycznej technologii

Czy można telefon komórkowy wykorzystywać do pomiarów poziomu glukozy we krwi? A na tablecie odczytać wiadomość, że od tygodnia ciśnienie krwi jest podwyższone, co bezwzględnie sugeruje wizytę u specjalisty?

 Czy można zamiast tytułu utworu zobaczyć na wyświetlaczu odtwarzacza mp3 informację: "gorączka" chwilę po włożeniu słuchawek do uszu? Jeszcze nie. Ale za chwilę tak będzie wyglądało nasze życie, bo "jeszcze" jest tu słowem kluczem. Długo oczekiwany romans medycyny i technologii w końcu nabiera tempa.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

 Rynek medyczny jest rynkiem trudnym. Dodatkowo, przez ostatnie dziesięciolecia wyjątkowo mało skorzystał na technologicznej rewolucji ogarniającej świat. Pokolenie obecnych dwudziesto- i trzydziestolatków doskonale pamięta z dzieciństwa rolkę filmu fotograficznego i kasety magnetofonowe. I chociaż teraz wszyscy z powodzeniem korzystamy z aparatów cyfrowych, muzyki słuchając głównie z plików mp3, to zarówno my, jak i nasi rodzice i dziadkowie, do dziś leki wykupujemy na podstawie papierowych recept, kolekcjonując swoją dokumentację medyczną w postaci wielkoformatowych zdjęć rtg i kart informacyjnych tworzonych ręcznie przez lekarzy w edytorach tekstów.  Tu chyba największą innowacją była zmiana ptasiego pióra na długopis.

 Całkiem niedawno (ale lepiej późno niż wcale) największe firmy, takie jak Apple czy Microsoft, zainteresowały się tworzeniem rozwiązań, które mają szanse w przyszłości zrewolucjonizować leczenie i monitorowanie chorych. Niebezpodstawnie, jak sądzę. Badania wskazują, że dla większości ludzi zdrowie jest najistotniejszym dobrem, a leczenie i ochrona zdrowia staje się najbardziej pożądaną "usługą". Zintegrowana inicjatywa przedstawicieli środowiska medycznego, świata nauki i biznesu ma na celu stworzenie technologii, która umożliwi nam sprawdzanie swojego stanu zdrowia tak często, jak sprawdzamy pocztę e-mail. Przykładem takiego projektu jest SCANADU, który ma skutecznie kierować naszym postępowaniem w momencie wystąpienia objawów choroby. SCANADU podpowie, jaką etiologię mają zmiany na skórze naszego dziecka, przypomni o zbliżającym się terminie szczepienia i poinformuje o wzroście zachorowań w obszarze zamieszkania. Oddawanie w ręce pacjenta coraz to nowych prostych badań diagnostycznych nie jest niczym nowym. Gdy pod koniec 1981 roku firmy Bayer i Roche wprowadzały na rynek pierwsze urządzenia do domowego pomiaru glikemii, sceptyków nie brakowało. Dziś samodzielne sprawdzanie stężenia glukozy we krwi to standard. Wszystko wskazuje  więc na to, że diagnostyka zaburzeń rytmu serca czy wysypki to niedaleka przyszłość.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij