„Sprzedajemy mieszkania wszystkim, nawet pederastom”, czyli grzechy polskiej reklamy cz. 6

„Sprzedajemy mieszkania wszystkim, nawet pederastom”, czyli grzechy polskiej reklamy cz. 6

Reklama lubi kontrowersje – czasami aż za bardzo. Sprawdziliśmy, kto przesadził z formą oraz treścią i w ostatnim czasie został ukarany przez Komisję Etyki Reklamy.

Kolejny raz (poprzednie zestawienia) sprawdziliśmy, kto przesadził z formą lub treścią reklamy i w ostatnim czasie został ukarany przez Komisję Etyki Reklamy.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

1. Reklama Huawei Y7 ze skaczącym z dachu chłopakiem

„Komisja Etyki Reklamy (...) podjęła się dokonania oceny przekazu reklamowego wskazanego powyżej z uwagi na treść argumentów podniesionych w Formularzu, zarzucających mu: „Godzina emisji ok. 18:12 W reklamę oglądają dzieci. Reklama w pewnym momencie przedstawia młodego mężczyznę skaczącego z telefonem z dachu – jego koledzy przerażeni pędzą ku niemu i widzą że spada w kolorowe kulki wyglądające jak kolorowe drażetki. Przypomina tą reklamą z przed kilku lat kiedy dziecko z margaryną wyleciało z okna, A w realnym świecie doszło również do podobnego incydentu. Tylko czekać jak zauroczenie dziecko skończy z dachu z telefonem” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający uznał, że należy podzielić stanowisko Wnioskodawcy, dopatrując się w przedmiotowej reklamie naruszenia zasad etyki zawartych w cytowanych powyżej normach Kodeksu. Biorąc pod uwagę, że w reklamie prezentowane są zachowania niebezpieczne, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia lub bezpieczeństwa dzieci lub młodzieży, Zespół Orzekający uznał, iż reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i może nadużywać zaufania odbiorców lub wykorzystywać ich brak doświadczenia lub wiedzy.” ZO 106/18/12o 

2. Reklama internetowa Nowy Impuls z hasłem „Sprzedajemy mieszkania wszystkim, nawet pederastom”

„Komisja Etyki Reklamy (...) podjęła się dokonania oceny przekazu reklamowego wskazanego powyżej z uwagi na złożenie na niego skarg zarzucających mu:

„(...) Reklama firmy Nowy Impuls oferującej mieszkania na sprzedaż z hasłem reklamowym: «Sprzedajemy mieszkania wszystkim, nawet pederastom»

W reklamie firmy Nowy Impuls dokonano w mojej ocenie znieważenia grupy społecznej, której cechą wspólną jest nieheteronormatywna orientacja seksualna. Po pierwsze autor reklamy użył określenia «pederaści» uznanego za deprecjonujące osoby homoseksualne. Po drugie stwierdzenie «sprzedajemy NAWET pederastom» określa grupę społeczną jako z założenia gorszą od innych, skoro autor stwierdza, iż sprzedaje mieszkania «nawet» im” – pisownia oryginalna.

(...) Zdaniem Zespołu Orzekającego przedmiotowa reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i z należytą starannością.

Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama zawiera treści dyskryminujące ze względu na użycie określenia „sprzedajemy nawet pederastom". Wprawdzie wiodące słowniki języka polskiego nie definiują pojęcia „pederasta" jako określenia obraźliwego, niemniej jednak dyskryminowanie jakiejkolwiek grupy społecznej i traktowanie jej jako gorszej poprzez komunikowanie, że sprzedajemy nawet tej grupie, jest nieetyczne”. ZO 100/18/10o

3. Reklama internetowa zabiegu wazektomii

„(...) Komisja Etyki Reklamy (...) podjęła się dokonania oceny przekazu reklamowego wskazanego powyżej z uwagi na złożenie na niego skargi zarzucającej mu: „Chcąc skorzystać z toalety, zostawiłam moje małe dziecko w kojcu z zabawkami i puściłam mu film z piosenkami smoka Edzia dostępny na portalu youtube.com. Gdy wróciłam na ekranie telewizora było zdjęcie męskich genitaliów zachęcające do zabiegu wazektomii. Reklama miała jeszcze trwać prawie 11 minut. Wcześniejsze reklamy tamponów i prezerwatyw jakoś przeżyłam, ale puszczanie czegoś takiego jako przerywnika bajek dla najmłodszych w godzinach porannych godzi nie tylko w moje poczucie estetyki ale z pewnością narusza jakieś paragrafy. Rozumiem że serwis utrzymuje się z reklam, ale gdzieś muszą być jakieś granice” – pisownia oryginalna.

(...) Zdaniem Zespołu Orzekającego przedmiotowa reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej, z należytą starannością i narusza dobre obyczaje.

Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama przedstawiająca miejsca intymne męskiego ciała emitowana w sąsiedztwie audycji dla dzieci nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej z uwagi na nieodpowiednio dobrany nośnik reklamowy do treści przekazu reklamowego. Zdaniem Zespołu Orzekającego prezentowany w reklamie intymny przekaz wizualny w połączeniu z prezentowaniem go w sąsiedztwie audycji dla dzieci narusza dobre obyczaje i może sprawiać dyskomfort w obcowaniu z reklamą u niektórych odbiorców. ZO 48/18/02o

4. Reklama telewizyjna pakietu Orange HBO i HBO GO

„(...) Skarżący w prawidłowo złożonej skardze poinformował: „Reklama firmy Orange: Kierowca samochodu osobowego jedzie za ciężarówką. Ciężarówka jedzie powoli, kierowca się niecierpliwi «powinni w ogóle zakazać jazdy ciężarówkom» mówi. Kiedy ciężarówka zjeżdża na parking kierowca samochodu osobowego postanawia wszcząć konflikt z kierowcą ciężarówki, podwija rękawy sugerując zamiar pobicia kierowcy ciężarówki. Zaskakująca jest bierność pasażerki samochodu osobowego.

Reklama propaguje mowę nienawiści, pokazuje że wychodzenie z samochodu po to żeby pobić innego uczestnika ruchu to rozwiązanie problemu, co więcej istnieje przyzwolenie ze strony innych (pasażerki) na takie zachowanie. (...)” – pisownia oryginalna.  

(...) Zespół Orzekający uwzględnił skargę w części, uznając, że przedmiotowa reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej. Zdaniem Zespołu Orzekającego prezentowany w reklamie przekaz promuje agresywne zachowania (m.in. wyrażone sceną przygotowań kierowcy auta osobowego do ewentualnego starcia z kierowcą ciężarówki oraz otwarcia kabiny kierowcy auta ciężarowego, co w powszechnej opinii może oznaczać zamierzenie naruszenia nietykalności cielesnej) i nie można tego usprawiedliwić konwencją reklamy. Tym samym reklama narusza dobre obyczaje i może zachęcać do aktów przemocy i wpisywać się w sferę brutalizacji życia społecznego, co zostało dodatkowo spotęgowane prezentowaniem przekazu przy wysokiej powtarzalności i do szerokiej grupy odbiorców. ZO 81/18/36u

5. Reklama zewnętrzna depilacji laserowej „Face & Body Institute"

„(...) Skarżąca w prawidłowo złożonej skardze poinformowała: „Depilacja laserowa z wskazaniem na kobiece bikini. Reklama jest rysunkowa. Przedstawia plażę na której stoi widoczna od pasa w dół osoba w spódnicy. Stoi w lekkim rozkroku, a na piasku siedzi kot i w komiksowej chmurce mówi wpatrując się między nogi osoby: Ciekawe co to za rasa?

Narusza zasady etyki: w moim mniemaniu reklama w sposób niesmaczny i poniżający odnosi się do kobiecego ciała i narzuca określone kanony estetyczne-w tym wypadku-depilację tzw. bikini. Można też po prostu napisać, że przedstawia scenę patrzenia w majtki kobiecie, ma to być może zabawne lub «luźne»..? Tekst: co to za rasa odnosi się zapewne do owłosionej waginy, co nie powinno być tematem w przestrzeni publicznej, a juz na pewno nie w kontekście obelżywym czy krytycznym (owłosiona zasługuje na krytykę i rubaszny żarcik, ogolona jest jak najbardziej ok!).W moim mniemaniu to jest seksistowskie a nawet nosi znamiona przedstawienia pornograficznego (choć nie widać genitaliów, ale jest to jednak oczywiste). (...)” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej z uwagi na nieodpowiednio dobrany nośnik reklamowy do treści przekazu reklamowego. Zdaniem

Zespołu Orzekającego prezentowany w reklamie intymny przekaz wizualny wzmocniony jest hasłem, które nadaje mu seksualną dwuznaczność, co potęguje negatywny wydźwięk przekazu wizualnego. W połączeniu z prezentowaniem go w miejscu publicznym narusza dobre obyczaje, a kontrowersyjnym hasłem może dyskryminować lub sprawiać dyskomfort w obcowaniu z reklamą u niektórych odbiorców. ZO 80/18/35u

7.  Reklama radiowa lakierów hybrydowych marki Silcare

„Skarżąca w prawidłowo złożonej skardze poinformowała: „(...) W pierwszej kolejności wskazuję, że w ramach przedmiotowej reklamy pojawił się następujący komunikat: «/.../ manicure hybrydowy? marzą mi się piękne paznokcie, ale nie mam ochoty wydawać pieniędzy na produkty, które w dodatku uczulają /.../». Przede wszystkim, SILCARE sp. z o.o. sp. k. nie przedstawia jakichkolwiek dowodów na to, że produkty do wykonywania manicure hybrydowego używane prawidłowo w ogóle uczulają. Z drugiej strony SILCARE sp. z o.o. sp. k. w żaden sposób nie udowadnia swoich sugestii, jakoby produkty SILCARE, jako jedyne na rynku, takich reakcji nie wywołują. W efekcie takich gołosłownych twierdzeń konsument jest wprowadzany w błąd, gdyż reklama wywołuje u niego mylne wrażenie jakoby tylko produkty marki SILCARE, ze wszystkich dostępnych na rynku, nie powodowały uczuleń.

W drugiej kolejności wskazuję, że w przedmiotowej reklamie pojawia się stwierdzenie, jakoby produkty (hybrydy) SILCARE «/.../ w porównaniu z konkurencją wypadają rewelacyjnie /.../». SILCARE sp. z o.o. sp. k. w żaden sposób nie wyjaśnia, co należy rozumieć pod pojęciem «rewelacyjnie» i na czym miałaby polegać rzekoma przewaga tej marki nad innymi markami produktów do manicure hybrydowego dostępnych na rynku. (...)

Wreszcie wskazuję, że w przedmiotowej reklamie pojawia się stwierdzenie, iż produkty SILCARE mają «/.../ bezpieczny skład /.../», co może być odebrane jako sugestia, że skład nie wszystkich produktów do manicure hybrydowego dostępnych na rynku jest bezpieczny. (...)” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający uwzględniając częściowo skargę dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia norm art. 2 ust. 1, art. 8 i art. 10 ust. 1 a) Kodeksu Etyki Reklamy w części dotyczącej zawartych w reklamie kategorycznych stwierdzeń typu: „nie uczula", „bezpieczny skład" oraz „nie mam ochoty wydawać mnóstwa pieniędzy na produkty, które w dodatku uczulają" bez poparcia dowodami lub badaniami nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i może wprowadzać odbiorców w błąd co do właściwości reklamowanego produktu, a także może nadużywać zaufania odbiorców lub wykorzystywać ich brak doświadczenia lub wiedzy. ZO 61/18/21u

8. Reklama telewizyjna wózków widłowych marki Heli Polska

„(...) Skarżący w prawidłowo złożonych skargach poinformowali: „Na jadącym wózku widłowym zawieszone są łańcuchy, na których buja się pracownik. Reklama też jest dostępna na stronie helipolska.pl Reklama propaguje zachowania absolutnie niezgodne z jakimikolwiek zdroworozsądkowymi zasadami pracy z tego rodzaju urządzeniami. Od lat wpaja się pracownikom zasady BHP, które w tej reklamie obrócone są w niwecz i pokazane jako całkowicie bezwartościowe. Ta reklama jest nieetyczna i wręcz niebezpieczna. Branie przykładu z tej reklamy może się skończyć śmiercią” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia norm Kodeksu Etyki Reklamy zarzucanych przez Skarżących.

Biorąc pod uwagę, że w reklamie prezentowane są zachowania niebezpieczne, Zespół Orzekający uznał, iż reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i może nadużywać zaufania odbiorców lub wykorzystywać ich brak doświadczenia lub wiedzy.  ZO 55/18/15u

9. Nieprawidłowo oznaczony artykuł w portalu Plotek.pl reklamujący markę Head&Shoulders

„(...) Skarżący w prawidłowo złożonej skardze poinformował: „Reklama prasowa produktów Head & Shoulders z wykorzystaniem wizerunków Anny i Roberta Lewandowskich. Treść skargi: Artykuł udostępniony na stronie stanowi reklamę, która nie została w odpowiedni sposób oznakowana. Obecne określenia wprowadzają odbiorców w błąd, sugerując, że stanowi ona przekaz o charakterze neutralnym/artykuł prasowy. Zamiast określeń «artykuł sponsorowany», «reklama», używane jest wyłącznie «materiały partnera»” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający zwrócił uwagę, że w reklamie nie dochowano należytej staranności. Zespół Orzekający uznał również, że reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej.

W opinii Zespołu Orzekającego oznaczenie przekazu reklamowego jako „materiały partnera" nie było wystarczające i może nadużywać zaufania odbiorcy oraz wykorzystywać jego brak doświadczenia lub wiedzy a także naruszać zasadę, iż odbiorca reklamy będzie mógł zawsze zidentyfikować, że dany przekaz jest reklamą”. ZO 103/18/55u

10. Reklama telewizyjna produktów Nivea z linii „Invisible for Black and White”

„Skarżący w prawidłowo złożonej skardze poinformował: „W reklamie telewizyjnej stanowiącej przedmiot skargi, prezentowana jest linia antyperspirantów «Nivea invisible for black and white» (dalej również zwane «Produktami»). W ostatnich sekundach reklamy lektor wypowiada następujące hasło: «sięgnij po numer 1 w ochronie Ciebie i Twoich ubrań». (...) W ocenie Unilever nie ulega wątpliwości, że hasło reklamowe «numer 1 w ochronie Ciebie i Twoich ubrań» oraz zastosowany sposób ich przekazu (zarówno słowny, pisemny jak również wskazane badania sprzedażowe) wprowadza w błąd konsumentów, powodując mylne przekonanie, iż spółka Nivea najlepiej spośród wszystkich dostępnych antyperspirantów na rynku polskim chroni przed poceniem osoby stosujące antyperspiranty «Nivea invisible for black and white», a ich ubrania chroni przed plamami. Przekonanie to jest również kreowane za pomocą powołanych badań sprzedażowych, które mają na celu uwiarygodnić nieprawdziwe informacje na temat Produktów, zawarte w reklamie” – pisownia oryginalna.

(...) W ocenie Zespołu Orzekającego, w reklamie telewizyjnej należy w warstwie dźwiękowej doprecyzować twierdzenie: „Sięgnij po nr 1 w ochronie Ciebie i Twoich ubrań” w taki sposób, aby przekaz nie wprowadzał odbiorców w błąd i nie wykorzystywał ich braku doświadczenia lub wiedzy.

Zdaniem Zespołu Orzekającego ekstrapolacja wyników badań potwierdzających, że reklamowany produkt jest nr 1 w sprzedaży, na właściwości produktu w postaci zapewnienia najskuteczniejszej ochrony przed plamami i poceniem, była zbyt daleko idąca. ZO 38/18/01u

11. Reklama lakierów Semilac zaskarżona przez Indigo Nails

„Przedmiotem skargi była reklama telewizyjna lakierów hybrydowych do paznokci marki Semilac. (...) Skarżący w prawidłowo złożonej skardze podniósł, iż: „Reklama ma na celu promocję marki Semilac. 2 kobiety w jasnofioletowych kombinezonach prezentują markę jako nowoczesną i profesjonalną. Na koniec reklamy od 26-30 sekundy jej trwania po lewej stronie obrazu zamieszona jest deklaracja «Nr 1 w Polsce» pod oznaczeniem marki Semilac oraz obok jej produktu sugerując, iż ww. marka faktycznie jest najchętniej wybieraną i najlepszą marką lakierów hybrydowych w Polsce. Na dole reklamy zamieszona jest trudna do rozczytania deklaracja nt. badań rynkowych, które miały wykazać zasadność zamieszonej deklaracji. Deklaracja ta zamieszczona jest w sposób, który czyni ją w zupełności nieczytelną. Ponadto nie wyjaśnia ona w sposób należyty podstaw zawartej w reklamie deklaracji” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający, biorąc pod uwagę krąg osób, do których reklama jest skierowana, stwierdził, że uzasadniony jest zarzut, że przekaz jest nieczytelny i może wprowadzać odbiorców w błąd. W opinii Zespołu Orzekającego użyte w reklamie dane wskazujące na wyniki przeprowadzonego przez Skarżonego badania, powinny wskazywać źródło oraz nie mogą być używane w sposób wprowadzający w błąd. Dane muszą być prezentowane w sposób poprawny metodologicznie.

Podsumowując, Zespół Orzekający podkreślił, że tak jednoznaczne stwierdzenia jak „Nr 1 w Polsce" powinny być prezentowane w reklamie w sposób przejrzysty, jednoznaczny i zrozumiały. Zdaniem Zespołu Orzekającego, warstwa wizualna reklamy, powinna być zmodyfikowana aby nie wprowadzać odbiorców w błąd i nie nadużywać ich doświadczenia lub wiedzy”. ZO 93/18/46u

12. Reklama internetowej szkółki piłkarskiej FCB Escola Varsovia

„(...) Skarżący w prawidłowo złożonej skardze poinformował: Przedmiotem skargi jest internetowa reklama szkółki piłkarskiej FCBEscola Varsovia. W reklamie tej podana jest informacja odnośnie tego, że FCBEscola Varsovia to najlepsza akademia piłkarska. W tym stwierdzeniu są aż 2 mylne informacje:

1. FCBEscola Varsovia nie jest akademią piłkarską. (...) FCBEscola Varsovia jest szkółką piłkarską, nie akademią, ponieważ jest przeznaczona dla dzieci do 12 roku życia, ponadto zajęcia piłkarskie odbywają się tam jedynie 2 razy w tygodniu po 75 minut. Właściciele FCBEscola Varsovia mają też projekt dla starszych zawodników, ale nie posiada on licencji klubu FCBarcelona (...).

2. nieetyczne jest również pisanie o FCBEscola Varsovia, że jest «najlepsza», ponieważ umniejsza to wagę szkolenia wielu innych polskich, a w szczególności warszawskich (warszawskich, ponieważ dotacje miejskie na sport rozdzielane są przez poszczególne województwa) szkółek i klubów piłkarskich (...)” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający uznał, że przedmiotowa reklama posługując się hasłem zawierającym stwierdzenie kategoryczne „najlepsza akademia”, na poparcie którego nie zostały przedstawione dowody, narusza Kodeks Etyki Reklamy poprzez wprowadzanie konsumentów w błąd i wykorzystywanie ich braku doświadczenia lub wiedzy.

Zespół Orzekający wskazał, iż Skarżony nie przedstawił badań, które uprawniają do sformułowania zaskarżonego stwierdzenia oraz, że nie jest uprawnione zawieranie tak kategorycznych twierdzeń w reklamach, o ile nie zostaną one poparte badaniami, które byłyby udostępnione odbiorcom reklamy (wraz z opisem metodyki badania) w celu ich ewentualnej weryfikacji. Zespół Orzekający podkreślił, że użyte w reklamie dane muszą wskazywać źródło oraz nie mogą być używane w sposób wprowadzający w błąd. Dane muszą być prezentowane w sposób poprawny metodologicznie. Prezentacja danych statystycznych musi w szczególności uwzględniać reguły wnioskowania statystycznego, w tym zjawiska błędu statystycznego. ZO 86/18/40u

13. Reklama internetowa Rankomat „Cena OC dla młodego kierowcy”

„(...) Skarżący w prawidłowo złożonej skardze poinformował: „Chyba grafik za bardzo poszalał. Czuję się oszukany przez reklamę, ze względu na rażące dysproporcje miedzy ostatnim a pierwszym słupkiem. Wystarczy ostatni pomnożyć x3 i nie będzie taki wysoki jak pierwszy :)” – pisownia oryginalna.

(...) Zespół Orzekający zwrócił uwagę, że reklama nie tylko w warstwie słownej, lecz także wizualnej jak prezentacje graficzne danych czy wizualizacje cech kluczowych produktów, powinna uwzględniać wiedzę odbiorców i ich odbiór reklamy jako całości.

Biorąc pod uwagę, że w reklamie w warstwie graficznej prezentowana jest wizualizacja graficzna która nie odzwierciedla proporcji prezentowanych danych finansowych, Zespół Orzekający uznał, iż reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i może nadużywać zaufania odbiorców lub wykorzystywać ich brak doświadczenia lub wiedzy i wprowadzać odbiorców w błąd. ZO 60/18/20u

14. Reklama piwa marki EB Lager

„(...) Skarżący w prawidłowo złożonej skardze podniósł, iż: „W jednym z sieci sklepów żabka zakupiłem jakże zacne i moje ulubione EB Lager. zauważyłem reklamę, że przy zakupie 4 piw należy zachować paragon i wysłać zgłoszenie na adres www.wyslijzgloszenie.pl lub sms na nr 70908 . Wykonałem obydwie czynności strona nie istnieje a po wysłaniu sms-a z podanym kodem zakupu otrzymałem zwrot, że nie poprawna treść. (...)” – pisownia oryginalna.

(...) Zdaniem Zespołu Orzekającego przedmiotowa reklama nie była prowadzona z należytą starannością. Zespół Orzekający dopatrzył się także w reklamie treści nadużywających zaufania odbiorców oraz treści wprowadzających odbiorców w błąd. Zespół Orzekający podkreślił, że pomimo iż naruszenie nie było intencjonalne, niemniej nie powinno mieć miejsca.  ZO 51/18/11u

15. Reklama internetowa salonu sukni ślubnych LaMariee

„(...) Komisja Etyki Reklamy (...)podjęła się dokonania oceny przekazu reklamowego wskazanego powyżej z uwagi na złożenie na niego skargi zarzucającej mu: „Reklama wprowadza w błąd. Salon nie udzielał 28% zniżki. A 14% od 100zł i 14% od ceny całkowitej. Reklama jest nieuczciwa i wprowadza w błąd klienta. Brakuje istotnych informacji na jej temat” – pisownia oryginalna.

(...) Zdaniem Zespołu Orzekającego przedmiotowa reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej, z należytą starannością i narusza dobre obyczaje.

Zespół Orzekający dopatrzył się również w przedmiotowej reklamie treści nadużywających zaufania odbiorców lub wykorzystujących ich brak doświadczenia lub wiedzy, oraz treści wprowadzających odbiorców w błąd co do wartości produktu i jego rzeczywistej ceny, z uwagi na fakt iż, wbrew zapewnieniom zawartym w reklamie, warunki rabatów nie są stałe.

Jednocześnie, Zespół Orzekający zwrócił uwagę, iż tego typu praktyki mogą skutkować spadkiem zaufania do całej branży reklamowej. ZO 43/18/01o

16. Wprowadzający w błąd tytuł e-mailingu Ceneo.pl

„(...) Treść skargi: Reklama wprowadza w błąd – temat maila informuje o możliwości wygrania nawigacji Tom Tom. Treść maila określa warunki konkursu – wymagany jest zakup nawigacji Tom Tom, a nagrody są inne, o niższej wartości i potencjalnie nieinteresujące dla osoby, którą mógłby zainteresować temat maila – chcącej wygrać nawigację” – pisownia oryginalna.

(...) Biorąc pod uwagę, że w tytule mailingu reklamowego znajduje się informacja: „Wyraź swoją opinię i wygraj nawigację TomTom!”, zaś w treści mailingu reklamowego przedstawiono zasady wzięcia udziału w konkursie z nagrodami, zastrzegając udział w konkursie koniecznością zakupu produktu, Zespół Orzekający uznał, iż reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej, z należytą starannością, zgodnie z dobrymi obyczajami i może nadużywać zaufania odbiorców lub wykorzystywać ich brak doświadczenia lub wiedzy i wprowadzać odbiorców w błąd co do nagród dostępnych w reklamowanym konkursie.” ZO 105/18/11o

Wszystkie cytaty pochodzą z Uchwał Komisji Etyki Reklamy

PS

Włoska agencja została ukarana za rozpowszechnianie w internecie fałszywych recenzji restauracji i hoteli. 

PS2 

Reklama producenta napoju energetycznego Devil Energy Drink wykorzystująca sugestie do seksu oralnego narusza dobre obyczaje. Sąd nakazał przeprosiny oraz zapłatę 60.000 zł na rzecz fundacji zajmującej się polskimi uczniami ze Wschodu.

PS3 

Producent napoju Devil Energy Drink zbiera środki na pokrycie kary sądowej i rozpoczyna sprzedaż plakatów z reklamą, za którą został ukarany w sierpniu przez Sąd Okręgowy w Legnicy.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij