Nowa marka W.Kruk Picky Pica kopią portalu Pica Pica?

Nowa marka W.Kruk Picky Pica kopią portalu Pica Pica?

Agata Jankowiak, twórczyni serwisu biżuteryjnego, zarzuciła firmie W.Kruk, że ich nowa marka Picky Pica swoim konceptem przypomina jej portal Pica Pica założony w 2015 roku.

Pica Pica to polski serwis poświęcony tematyce biżuterii i zegarków. Założony został w 2015 roku przez Agatę Jankowiak, która jest redaktor naczelną oraz jej siostrę Katarzynę, która jest fotografem. Twórczynie portalu nazywają siebie w charakterystyczny sposób Srokami i tak samo mówią o swoich czytelniczkach. Określenie to stało się znakiem rozpoznawczym serwisu Pica Pica.

Dziś, 6 grudnia br., w portalu pojawił się wpis Agaty Jankowiak, która napisała, że firma W.Kruk wprowadziła na rynek nową markę Picky Pica, której koncept jest bardzo zbliżony do portalu Pica Pica. Co więcej, klientki nowego brandu biżuteryjnego są określane mianem Srok, tak jak czytelniczki portalu Agaty Jankowiak.

Założycielka serwisu Pica Pica we wpisie poprosiła też swoje czytelniczki o to, by udostępniały owy post i nagłaśniały sprawę w mediach społecznościowych.

Firma W.Kruk wysłała do Redakcji NowegoMarketingu komentarz w związku z całą sprawą:

„Picky Pica jest marką biżuteryjną, a Pica Pica jest blogiem o rynku jubilerskim. Picky Pica istnieje od dwóch lat i oferuje modną biżuterię dla wybrednych kobiet, które kochają błyskotki. Od roku prowadzimy sklepy w galeriach handlowych, w tym roku ruszył sklep internetowy. Picky Pica zajmuje się wyłącznie sprzedażą biżuterii. Jesteśmy w kontakcie z przedstawicielkami bloga Pica Pica, które szanujemy i którym zaproponowaliśmy spotkanie w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości związanych z obszarem działania marki biżuteryjnej Picky Pica”.

PS

Niebieski pajączek występujący w najnowszej reklamie Netii wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. Czy nowy bohater marki jest plagiatem czy może jest to po prostu zwykła inspiracja postacią występującą w filmikach „Lucas the Spider”?

PS2

Monika Kapłan, dyrektor marketingu Reserved, na Facebooku przeprosiła za słowa użyte w opisie kampanii „I can boogie”, według których najnowsza kolekcja ma zachęcać kobiety do „klasycznego flirtu i sztuki uwodzenia, jak za starych, dobrych czasów (…), w których kobieta była kobietą”.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij