Anna Seroczyńska (Lloyd Group): Lubię, kiedy kampanie konstruowane są na fundamencie ludzkim

Anna Seroczyńska (Lloyd Group): Lubię, kiedy kampanie konstruowane są na fundamencie ludzkim

„Bez zespołu, który się dobrze komunikuje, wspiera i ufa sobie nawzajem, najlepszy specjalista od marketingu nie zrobi niczego sam” – z Marketingową 11 zmierzyła się Anna Seroczyńska, head of marketing w Lloyd Group.

1. W marketingu najważniejsze jest...

Nie da się tego zamknąć w jednym zdaniu. W codziennej pracy pomiędzy ludźmi od kreacji, wdrożeń, brand managerami i szefami musi być dobra relacja. Bez zespołu, który się dobrze komunikuje, wspiera i ufa sobie nawzajem, najlepszy specjalista od marketingu nie zrobi niczego sam. Ta sama relacja znajduje swoje zasłużone miejsce w dialogu pomiędzy marką a konsumentem. Lubię, kiedy kampanie konstruowane są na fundamencie ludzkim – gdzie za ideą kreatywną stoi człowiek z krwi i kości bądź historia, która mogłaby się naprawdę przydarzyć. Dodatkowym napędem takiej formuły jest skuteczne budowanie marki osobistej ekspertów, którzy zasilają swoją energią takie działania.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

2. Projekt lub kampania, które dodały mi skrzydeł...

Skrzydeł dodają mi najczęściej dobre wyniki sprzedażowe. :) Uwielbiam idee kreatywne, które zasilane dobrym budżetem zamieniają się w małe dzieła sztuki. Nie mniej jednak jesteśmy po to, aby pomagać managerom skutecznie docierać do konsumenta i w efekcie sprzedawać więcej. Ostatnio zachwycił mnie wyreżyserowany w stylu hollywoodzkiego musicalu spot Qatar Airways („The World Like Never Before”). Za produkcję odpowiadało RSA Films (Ridley Scott Associates). Chętnie spędziłabym chociaż jeden dzień na planie zdjęciowym.

3. Najtrudniejsze zawodowe wyzwanie, z którym przyszło mi się zmierzyć…

Liczę, że najbardziej wymagające wyzwania są wciąż przede mną. Praca w tak dynamicznym i kreatywnym środowisku, jak Lloyd Group, przynosi pełen pakiet marketingowych wyzwań każdego dnia. Mówiąc wprost, to nie lada wyzwanie niejako od nowa stworzyć dział marketingu, który obsługuje trzy spółki jednocześnie.

4. Projekt, z którego jestem najbardziej dumna, to...

Mam nadzieję, że taki projekt dopiero nadejdzie. Jednak nie ukrywam, że przejście z szefa kreacji na dyrektora marketingu napawa mnie trochę dumą. Rynek pracy nie sprzyja takim transferom. Na szczęście trafiłam na firmę, która potrafi wykorzystać moje kreatywne zaplecze kompetencyjne i daje mi stałą możliwość rozwoju.

5. Kampania, której twórcom mogłabym zazdrościć, to…

Z reguły nie zazdroszczę, ewentualnie się inspiruję albo gratuluję. Kampania Godzina dla Ziemi WWF z Marcinem Dorocińskim („Ty też niszczysz swój dom!”) – bardzo podoba mi się w kontekście wykorzystania elementu marketingu wirusowego.

6. Najbardziej obiecujące nowe trendy w marketingu, to...

Budowanie marki osobistej w oparciu o narrację biznesową. Trend zakorzeniony w biznesowej kulturze Zachodu, który coraz śmielej przebija się w świadomości rodzimych marketerów.

7. Działania, które są totalnie przereklamowane w marketingu, to...

Nie ma takich działań. Są tylko źle dobrane narzędzia i strategia, które nie przekładają się na sukces partnerów biznesowych.

8. We współpracy na linii agencja-marka najważniejsze są...

Nie będę oryginalna, jeśli zwrócę uwagę na wzajemne zaufanie oraz skuteczność w podejmowanych inicjatywach, również tych o niestandardowym charakterze. Cenię sobie także proaktywność oraz profesjonalizm. Dążenie do realizacji wspólnych celów wymaga zaangażowania i zaufania u każdej ze stron.

9. Swoje inspiracje czerpię z...

Zewsząd. Czasami wpada się na pomysł, słuchając pani głośno rozmawiającej przez telefon w autobusie. Nagle okazuje się, że masz czołowe zderzenie z konsumentem u źródła. Dobry marketer musi mieć oczy dookoła głowy.

10. Moja kampania marzeń...

To pełna dowolność i decyzyjność w kontekście kreacji i doboru narzędzi, spory budżet i uśmiechnięty klient, który akceptuje wszystko. Chyba tak wygląda marketingowe niebo. ;)

11. Zajmuję się marketingiem, dlatego że…

Cenię relacje z ciekawymi ludźmi, a takich w marketingu nie brakuje. Motywują mnie i inspirują do podnoszenia sobie poprzeczki oraz rozwijania własnych umiejętności. Te najbardziej wartościowe staram się przekładać na sukces zawodowy i cenną naukę.


O rozmówczyni:

Anna Seroczyńska, head of marketing w Lloyd Group

Anna Seroczyńska posiada ponad 20-letnie doświadczenie w branży komunikacji marketingowej. Jako dyrektor kreatywna przez wiele lat rozwijała kompetencje strategiczne oraz realizowała projekty dla marek z sektora real estate, m.in. Orco (Złota 44), Atlas Estates, Ebejot, Red Development, Ancona, Soho i SMG Deutschland.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij