Australijski sąd bada kwestię wodoodporności smartfonów Samsunga

Australijski sąd bada kwestię wodoodporności smartfonów Samsunga

Zdaniem australijskiego urzędu ds. ochrony konsumentów Samsung mógł wprowadzać swoich konsumentów w błąd, sugerując, że telefony Galaxy można zanurzać podczas kąpieli w słonej wodzie lub surfowania w oceanie. Sprawę bada teraz sąd.

Australian Competition and Consumer Commission (ACCC), czyli australijski urząd do spraw ochrony konkurencji i konsumentów, postanowił zająć się kwestią wiarygodności kampanii reklamowych Samsunga, sugerujących, że telefony Galaxy mogą zostać zanurzone w słonej wodzie, w tym np. w oceanie.  

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Zdaniem ACCC owe kreacje mogły wprowadzać australijskich konsumentów w błąd, bowiem wysokie normy wodoodporności marki Samsung dotyczą jedynie ochrony urządzeń zanurzonych w słodkiej wodzie. Nie ma natomiast informacji, jak telefony zachowają się tuż po kontakcie ze słoną wodą.

W związku z tym urząd postanowił skierować sprawę do australijskiego sądu, który zbada czy faktycznie Samsung mógł wprowadzać swoich konsumentów w błąd. Koreańska marka z kolei odpiera zarzuty i zapowiedziała, że będzie się bronić w przyszłych procesach. 

– W odpowiedzi na działania prawne zainicjowane przez australijski urząd ds. konkurencji i konsumentów (ACCC) wobec reklam promujących wodoodporność wybranych smartfonów marki, Samsung Electronics Australia oświadcza, że zamierza bronić swoich racji. W naszej opinii, reklamy przekazywały prawdziwe informacje dotyczące wodoodporności smartfonów. Co więcej, jesteśmy przekonani, że dopełniamy wszelkich darmowych zobowiązań wobec konsumentów, wynikających z zapisów gwarancyjnych oraz australijskiego prawa. Satysfakcja klientów jest dla nas najważniejsza, dlatego zawsze działamy w ich najlepszym interesie – poinformowało biuro prasowe Samsung Electronics. 

PS

Właściciel włoskiej agencji marketingowej PromoSalento, która sprzedawała fałszywe recenzje restauracji i hoteli na TripAdvisorze, dostał wyrok 9 miesięcy więzienia i grzywnę w wysokości 8 tysięcy euro.

PS2

Niemiecki sąd zakazał pewnej firmie oferującej płatne recenzje produktów publikowania ich na platformie Amazon, jeżeli nie jest wyraźnie zaznaczone, że jest to przekaz komercyjny.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij