Mateusz Małek (Blachotrapez): Marketing to przede wszystkim budowanie relacji, a nie natychmiastowa sprzedaż

Mateusz Małek (Blachotrapez): Marketing to przede wszystkim budowanie relacji, a nie natychmiastowa sprzedaż

– Moimi ulubionymi kampaniami są te niestandardowe. Te, które wygrywają pomysłem, a nie zawrotnym budżetem – tym razem z Marketingową 11 zmierzył się Mateusz Małek, dyrektor marketingu firmy Blachotrapez.

1. W marketingu najważniejsze jest…

Perspektywa klienta i jego potrzeby. Dostosowanie produktu do otaczającego nas świata, a co za tym idzie kreowanie propozycji i wizji spójnych, skrojonych na miarę. Marketing zaczyna się już na etapie myślenia o nowym produkcie i roli, jaką ma spełnić w życiu klienta. Nie bójmy się w tym obszarze wyznaczać nowych ścieżek.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

2. Projekt lub kampania, które dodały mi skrzydeł...

Z pewnością konkurs „Jesteś Twardzielem”, w którym nasi klienci sami wskazywali, dlaczego ich bliscy są twardzielami – jedni skupiali się na cieple rodzinnym, inni życiu zawodowym, a dla niektórych całym światem był sport. Wykorzystaliśmy to w kampanii, nakręciliśmy ciekawe reklamy, w których klienci pojawili się z naszym ambasadorem marki. W ich ręce trafiły nie tylko nagrody finansowe, otrzymali od nas również bilety na mecze reprezentacji, bo nic tak nie łączy jak wspólne emocje. To zaangażowanie i pozytywna energia były niesamowite.

3. Najtrudniejsze zawodowo wyzwanie, z którym przyszło mi się zmierzyć…

Było wiele trudnych momentów. Każde miejsce, w którym się znalazłem charakteryzowało się innymi cechami. Przykładowo, Wisła Kraków zawsze wzbudzała ogromne zainteresowanie. Pracowałem tam w erze Pana Cupiała, więc niejednokrotnie spotykałem się z chęcią przypisania jej jakichkolwiek zarzutów, tylko po to by zaistnieć, bo na kim lepiej się promować, niż na najmocniejszym polskim klubie? Trzeba było z jednej strony tłumaczyć się z rzeczy, które nas tak naprawdę nie dotyczyły, a z drugiej budować potęgę klubu, przyciągać na stadion kibiców i tworzyć wzajemne więzi.

Trudny moment to też zapewne czas, gdy byłem rzecznikiem prasowym w Piaście Gliwice. Tak było, gdy przyszedł moment wyborów samorządowych. Oczywistym jest, że kluby są bardzo medialne i ich kosztem można zdobyć tak potrzebny rozgłos. Niestety, niektórzy zapominali o zasadach elementarnej etyki i starali się wykorzystać aktywność klubu do własnych celów. Niezależnie, czy chodziło o wynik meczu, czy chociażby działania związane z pomocą potrzebującym…

4. Projekt, z którego jestem najbardziej dumny, to...

Było kilka takich projektów. W firmie Blachotrapez pierwszym, który przychodzi mi do głowy to „Twardziel”. Zaczął się od pozyskania Kamila Glika, który stał się ambasadorem marki. Kampania wizerunkowa odbyła się przed Mistrzostwami Świata 2018 w Rosji. Nie był to czas przypadkowy, bo wtedy mocno wykorzystaliśmy fakt bycia Oficjalnym Partnerem Reprezentacji Polski. Lokowania miały miejsce przy wszystkich meczach biało-czerwonych. Przeprowadziliśmy kampanię na szeroką skalę, wykorzystując jednocześnie radio, telewizję, internet. Zorganizowaliśmy też mnóstwo konkursów z atrakcyjnymi nagrodami. Zewnętrzna komunikacja medialna przed mistrzostwami to było 80% informacji o Gliku i 20% o pozostałych członkach kadry. Choć mistrzostwa nie wypadły najlepiej, dzięki naszemu ambasadorowi zyskaliśmy ogromną popularność. Jak wskazują badania porównujące rozpoznawalność marki przed i po mistrzostwach, zyskaliśmy aż 33%. Kultowe już stały się stworzone przez kibiców grafiki „Blachotrapezović” czy „Psst…hey Kid wanna buy some Blachotrapez?”.

5. Kampania, której twórcom mógłbym zazdrościć, to…

Moimi ulubionymi kampaniami są te niestandardowe. Te, które wygrywają pomysłem, a nie zawrotnym budżetem. Mam na myśli to, że nie potrzebują angażowania dużych środków, a ich siłę stanowią pomysłodawcy i wykonawcy. Nie będę oryginalny, jeśli wspomnę o akcji Heinekena sprzed lat, gdy w Lidze Mistrzów spotkał się Real Madryt i AC Milan. Mimo upływu lat nadal uważam to za majstersztyk.

6. Najbardziej obiecujące trendy w marketingu, to...

Marketing to przede wszystkim budowanie relacji, a nie natychmiastowa sprzedaż. Nasi klienci mają swoje potrzeby, w które chcemy się wsłuchiwać i na tej podstawie tworzyć produkty. Chcemy, by klient wiedział, że doceniamy go, a on może nam zaufać, bo nie traktujemy go tylko „tu i teraz”. Zwracam zatem uwagę na trendy, które skracają dystans pomiędzy klientem, a produktem.

Nie sposób pominąć digital marketingu, którego formaty dominują na rynku mediów, wyprzedzając tradycyjne. W budowaniu relacji, ale i edukacji sprawdzały się webinary, ale coraz większą uwagę zdobywają chatboty. Automatyzacja sprzedaży sprawia, że proces zakupowy jest dopasowany do rytmu klienta – nie chodzi już tylko o dotarcie ze spersonalizowanymi komunikatami marketingowymi do naszych odbiorców, ale towarzyszenie im na różnych etapach. Konieczne jest stworzenie przemyślanej kampanii, ale także umiejętne wykorzystywanie różnorodnych kanałów, tak aby pracowały one na jeden główny cel. Ujmując temat bardziej obrazowo: wszystkie elementy tworzą zgraną „drużynę piłkarską”, w której każdy ma do odegrania swoją istotną rolę, wnosi wartość dodaną, ale tylko w połączniu z innymi może naprawdę wiele. Abstrahując, w automatyzacji działań marketingowych najważniejszy jednak pozostaje czynnik ludzki.

7. Działania, które są totalnie przereklamowane w marketingu, to...

Nie ma działań totalnie przereklamowanych, są działanie niedopasowane do strategii marki, która zawiera w sobie mnóstwo elementów. Jeżeli działamy wbrew chociażby oczekiwaniom klienta to możemy mówić o przereklamowanym działaniu…

8. We współpracy na linii agencja-marka najważniejsze są…

Zaufanie, wspólny flow i działania „pozaprogramowe”. Niekoniecznie trzymanie się tylko utartych szlaków, a wytyczanie nowych ścieżek.

9. Swoje inspiracje czerpię z...

… życia – tego, co mnie otacza.

10. Moja kampania marzeń...

Dopiero powstanie i jak ją wykonam w 100% to wrócimy do tego podsumowania.

11. Zajmuję się marketingiem, dlatego że…

… produkcją w naszej firmie zajmują się koledzy ;).

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij