Roman Jędrkowiak (ADHD Warsaw): za cyframi stoją ludzie

Roman Jędrkowiak (ADHD Warsaw): za cyframi stoją ludzie

Tym razem z naszą Marketingową 11 zmierzył się Roman Jędrkowiak CEO ADHD Warsaw, były szef marketingu ING Banku Śląskiego i Lukas Banku. Zdobywca 12 statuetek Effie, CMO of the year 2008.

1. W marketingu najważniejsze są…

dobrze zrobiona segmentacja, wyróżnianie się (nie chodzi tylko o komunikację) oraz refleksja, że za cyframi stoją ludzie.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

2. Pierwszy projekt lub kampania, które dodały mi skrzydeł, to...

był kiedyś taki fajny bank, co mówił, że tak powinno być w każdym banku. Nie ma już tego banku, Francuzi go kupili.

3. Najtrudniejsze zawodowe wyzwanie, z jakim przyszło mi się zmierzyć, to...

przekonanie wnętrza organizacji, że kampania kredytu hipotecznego (w 2006 roku) nie musi być o cenie. Kampania „dojeżdzamy, załatwiamy” powstawała w bólach. Mój ówczesny szef pracuje teraz poza Polską, ale mu doniosą tę odpowiedź.

4. Projekt marketingowy, z którego jestem najbardziej dumny, to...

wprowadzanie Konta Direct w ING Banku Śląskim (internetowi mają lepiej), bo paliwa do rozwoju starczyło na ładnych kilka miesięcy

5. Kampania, której twórcom szczególnie zazdroszczę, to...

z polskich - „Zostań bohaterem w swoim domu” (Leroy Merlin). Ze świata - “Whassup?” (Budweiser)

6. Najbardziej obiecujące nowe trendy w e-marketingu, to...

niezmiennie video oraz search.

7. Działania, które są totalnie przereklamowane w e-marketingu, to...

ściganie się na lajki w social mediach, przereklamowany jest tzw. „performance marketing” choć nazwę ma nośną.

8. We współpracy na linii agencja-marka najważniejsze są...

cały proces jest ważny, nie ma jednego krytycznego elementu. Zaufanie (w obie strony) bardzo pomaga. Jest w Polsce kilka agencji (kreatywnych/mediowych), z którymi można zrobić bardzo pierwszoligowy projekt.

9. Swoje inspiracje czerpię z...

patrzenia na ludzi, którzy chodzą po ulicach (nie dotyczy warszawskiego Mokotowa). Najlepsze są stacje paliw oraz pociągi pospieszne. Google też daje radę.

10. Gdybym miał reklamować polskie czekoladki w Belgii, a miałbym nieograniczony budżet na działania e-marketingowe, to...

Wykupiłbym wszystkie słowa kluczowe w searchu, jakie są możliwe do kupienia. Tak, by banki, telekomy, fmcg odpadłyby z konkurencji. I zostałyby tylko czekoladki z Polski.

11. Zajmuję się marketingiem, dlatego że…

w latach 90-tych fajnie się zapowiadał ten kierunek studiów.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij