Instagram medium słowa

Instagram medium słowa

Kiedy dekadę temu uruchomiono Instagram – nikt nie spodziewał się tak dynamicznego rozwoju tego medium, a w finale jego przekształcenia się w platformę e-commerce’ową, która sprzedaje. Zaczęło się przecież niewinnie, od dodawania pojedynczych, kwadratowych zdjęć.

Skończyło – na aplikacji dedykowanej do tworzenia dłuższych filmów i szybkich zakupach bez opuszczania aplikacji. Czy znana wszystkim aplikacja zmienia swoje przeznaczenie?

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Ewolucja obrazu

Gdy Instagram zadebiutował, jego twórcy chcieli dać użytkownikom proste narzędzie, dzięki któremu będą mogli dzielić się zdjęciami nie tylko ze znajomymi, ale też z całym światem. Charakterystyczną cechą i jednocześnie siłą budującą pozycję aplikacji były kwadratowe zdjęcia, które na myśl przywoływały te, robione Polaroidem w formacie 6x6. Na niejednym szkoleniu słyszeliśmy, że to właśnie tutaj content tworzą nie wpisy, nie filmy, a właśnie pojedyncze zdjęcia. Stworzenie estetycznej i godnej Instagrama siatki fotografii było niezwykle ważne dla influencerów, którzy dużą wagę przywiązują do wyglądu swojego konta. Opracowanie zdjęcia wymagało jednak czasu – który należało poświęcić na odpowiednie wykonanie go, czyli znalezienie miejsca, pozy czy światła, oraz pracy – związanej z odpowiednią obróbką w programach graficznych. Początkowo nie było miejsca na przypadek, a każdy post miał znaczenie, ponieważ wpływał na współczynnik zaangażowania, który z kolei przekładał się na statystyki przedstawiane partnerom przy nawiązywaniu i w trakcie trwania współpracy.

W 2013 użytkownicy tego medium spotkali się z pierwszą dużą zmianą w jego funkcjonalności. Instagram umożliwił przesyłanie 15-sek. wideo, a dwa lata później zwiększono ten limit do 60 sek. Dla branży było to niemałym zaskoczeniem. Serwis bazujący jedynie na publikacji zdjęć 1:1 zrywa z dawnymi ograniczeniami i robi to bardzo skutecznie. Wdrożone krótkie formy wideo prężnie rozwinęły się na przestrzeni lat, co pokazują kolejne kroki podjęte przez twórców aplikacji. Urządzenia mobilne wyznaczyły trend nagrywania filmów w pozycji wertykalnej, gdyż naturalną pozycją trzymania smartfona jest właśnie ta, pionowa. Zaimplementowanie tego formatu w postaci Instagram Stories, notabene na wzór Snapchata, było kwestią czasu. Nieustannie rosnąca popularność krótkich relacji zaowocowała rozbudowanymi możliwościami wchodzenia w interakcje z użytkownikami oraz narzędziami dedykowanymi do ich publikacji. Tak Instagram stał się medium ruchomego obrazu.

Po pięciu latach od wprowadzenie możliwości dodawania krótkich filmów przyszedł czas na stworzenie autonomicznej platformy Instagram TV sprzyjającej dodawaniu dłuższych materiałów – nawet godzinnych. Był to ukłon w stronę rynku, na którym niepodzielnie od wielu lat monopolistą był YouTube, dyktujący warunki oraz stawki. IGTV wpisało się w panujące trendy, a według badań – do 2021 roku filmy na urządzeniach mobilnych będą stanowiły 78% wszystkich danych przesyłanych w sieciach komórkowych*.

Jest 2020 rok. Z Instagram Stories korzysta praktycznie każdy, a ich popularność potwierdzają nawet największe domy mody, które za pomocą relacji na żywo prowadzą transmisję najważniejszych pokazów. Ta ewolucja obrazu ze statycznego na dynamiczny ma też swoje mniej korzystne konsekwencje. Wpływa bowiem na użytkowników, którzy w znacznie mniejszym procencie zaczęli publikować zdjęcia na swoim feedzie. Czy to zburzy core medium, a może zmieni całkowicie jego przeznaczenie?

Instagram 2020

Dochodzimy do miejsca, w którym wideo powoli wypiera zdjęcie. Ale to nie jedyny kierunek zmian jaki obserwujemy. Platforma Fohr*, w pełni dedykowana influencer marketingowi, po przeanalizowaniu swojej bazy twórców zaobserwowała, że zmieniają się ich nawyki publikowania postów. Widać to szczególnie w takim aspekcie, jak częstotliwość, która znacznie spadła. Zakłada się, że w 2020 roku influencerzy będą publikowali swoje treści na siatce tylko dwa razy w tygodniu, co jest największym spadkiem obserwowanym od 2016 roku.


Źródło: later.com; wykres obrazuje spadek liczby publikacji postów na Instagramie; średnia wyliczona na bazie tygodniowej aktywności użytkowników.

Wydawać by się mogło, że ta tendencja obejmie wszystkie konta, jednak – jak to bywa w naturze, są też wyjątki od reguły. Prognozuje się, że influencerzy mający około 250-500 tys. obserwujących zwiększą częstotliwość publikowania postów w 2020 roku.


Źródło: later.com; wykres obrazuje częstotliwość publikowanych postów w zależności od liczby obserwujących na przestrzeni ostatnich 5 lat.

Jednak nie to powoduje największe zdziwienie. Later*, platforma do planowania postów na Instagramie, a także do multifunkcjonalnego zarządzania kontem, przedstawiła dane związane z długością publikowanych na portalu opisów do zdjęć. Pamiętam początki Instagrama, kiedy w copy pod fotografią dodawało się tylko kilka, kilkanaście hashtagów i zdanie bądź dwa. Dzisiaj posty coraz częściej są okraszone obszernym komentarzem, co, mimo powszechnie panującej opinii o pomijaniu i nie czytaniu długich opisów, spotyka się z aprobatą użytkowników.


Źródło: Instagram @latermedia

Jak widać na wykresie, nie tylko zmiany wizualne zachodzą na Instagramie. Obserwujemy czas, że to właśnie słowo nabiera największego znaczenia. Liczba znaków używanych w copy od 2016 roku podwoiła się do 405, co daje nam aż 65 -70 słów! Nie da się ukryć, że w porównaniu do jednego zdania i kilku hashtagów to znaczna zmiana. Z czego wynika ta zmiana? W mojej ocenie z poszukiwania autentyczności tak samo przez twórców, jak i przez użytkowników. Oczekujemy jej po erze zdjęć przepełnionych retuszem, bez głębszego sensu i przekazu. Śmiało można stwierdzić, że użytkownicy spodziewają się znacznie więcej od osób, które obserwują.

Kompozycja zdjęcia czy nienaganna edycja już nie wystarczają, oczekujemy silnego głosu marki, influencera oraz ich stanowiska. Userzy chcą się utożsamiać z manifestami marek i wspierać je swoimi interakcjami. To genialnie pokazała chociażby sytuacja związana z pożarami w Australii i wiele innych kryzysów, które obiegły cały świat. Obraz przyciąga wzrok, a słowo przywiązuje i angażuje – to jedna z najbardziej zaskakujących zmian w tym medium.


www.instagram.com/p/B8QembOH_o2/ dotyczący niesienia pomocy w Australii


www.instagram.com/p/B81lgnwFf48/ jak nieść pomoc zwierzętom w Australii


www.instagram.com/p/B7f6-HkgjMK/ sytuacja w Australii

Oczywiście, sposobność do pisania dłuższych tekstów jest zawsze, od opowiadania historii o sobie, własnych przeżyciach aż do podzielenia się naszym stanowiskiem w ważnych i trudnych kwestiach, czy to politycznych, czy ideologicznych z szerszym gronem odbiorców. Jednak do tej pory niepodzielnie królował tutaj obraz oraz wideo, a miejsce na takie wpisy było na blogach.


www.instagram.com/p/B83QTR4A6yO/ post influencerki

W najbliższym czasie możemy spodziewać się więc dłuższych tekstów z przemyśleniami dotyczących nawet, nie tyle co życia i luźniejszych anegdotek, a odnoszenia się do poważnych spraw: sytuacji politycznej, zmian klimatycznych, katastrof ekologicznych. Poprzez liczne modyfikacje jakie Instagram przeszedł w ostatnich latach powoli staje się wielofunkcyjnym serwisem, który skupia w sobie kilka najważniejszych formatów: od zdjęć, po filmy aż do dłuższych wpisów.

Wskazówka: oczywiście jak każdy medal ma dwie strony, tutaj również sytuacja jest win-win: obserwatorzy spędzą więcej czasu na czytaniu postów, co uwzględnia algorytm IG, a to zwiększa zaangażowanie i popularność postów.

Nie da się również nie zauważyć postów wyglądających jak nagłówki gazet, które mają charakter stricte informacyjny.


www.instagram.com/p/B83GiASH1tS/ post informacyjny

To pokazuje, że z jednego medium chcemy czerpać znacznie więcej niż dotychczas. Na pewno przyczyniło się do tego to, że rezygnujemy z oglądania tradycyjnej telewizji na rzecz szukania informacji w internecie, a także spędzamy coraz więcej czasu na przeglądaniu mediów społecznościowych. Zatem media informacyjne będą szukać potencjału i swoich odbiorców właśnie w takich serwisach.

Instagram jako micro blog?

Wszystko wskazuje na to, że to właśnie tutaj będziemy pisać częściej i więcej niż na blogach, ponieważ 2019 rok był zdecydowanie rokiem słowa. Ten trend, a może nie tyle trend co ogólna zmiana pierwotnego przeznaczenia platformy, będzie się prężnie rozwijać. Śmiało można stwierdzić, że Instagram zmienia się w medium słowa, a zdjęcie przestaje tutaj być najważniejsze. Staje się tylko sposobem na przyciągnięcie uwagi, a słowo sprawi że użytkownik zostanie na dłużej.

 

*Cisco Visual Networking Index: Raport “Global mobile data traffic forecast update 2016-2021” 20 marca 2017 rok
*www.fohr.co/
*Later.com

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij