Filmowcy w reklamie: Alan Willmann

Filmowcy w reklamie: Alan Willmann

– To, czym się dzisiaj zajmuję, jest naturalną konsekwencją pewnej wrażliwości oraz potrzebą utylizacji jej za pomocą narzędzia, jakim dziś jest wideo – na temat pracy filmowca, a także o produkcji reklamowej rozmawiamy z Alanem Willmannem, reżyserem filmowym.

Pozostałe części cyklu przeczytasz tu >

Dlaczego zdecydowałeś się zająć filmem i reklamą?

Pracę z obrazem zacząłem jako fotograf. Początkowo realizowałem głównie własne projekty, chwilę później zająłem się również fotografią komercyjną, zawsze starając się przy tym zachować rozgraniczenie między sferą artystyczną, a zarobkową. W pewnym momencie zacząłem coraz częściej sięgać po kamerę i obraz ruchomy -  w ramach własnych projektów, jako uzupełnienie dokumentalnych cykli fotograficznych, natomiast w komercji w ramach wówczas szybko rozwijającego się działu Digitalu. To, czym się dzisiaj zajmuję jest naturalną konsekwencją pewnej wrażliwości oraz potrzebą utylizacji jej za pomocą narzędzia, jakim dziś jest wideo. Każde kolejne medium jest dobre jeśli czujesz, że najlepiej pasuje do tego, co chcesz w danym momencie swojego życia przekazać. Nigdy zatem nie przywiązywałem się do etykiet takich jak fotograf, artysta czy reżyser. Przywiązywałem za to uwagę do tego, jakich środków używam. 

Gdzie zdobywałeś wykształcenie potrzebne do pracy jako filmowiec?

Tak jak w przypadku wyboru samego medium, wszystko ułożyło się naturalnie, tak podjęta decyzja o zajęciu się filmem była dość radykalna. Pewnego dnia zadzwoniłem do znanych mi produkcji oznajmiając, że nie zajmuję się już fotografią, tylko filmem. Niezbyt rozsądnie jak na debiutanta, który spędził większość dorosłego życia z aparatem w ręku. Na szczęście decyzja zbiegła się w czasie z telefonem od przyjaciółki oraz propozycją wspólnego reżyserowania teledysku. Rok później miałem za sobą ponad 10 planów zdjęciowych do klipów - to właśnie one krok po kroku stały się moją szkołą i kopalnią wiedzy. Biorąc pod uwagę, jak trudne bywa wejście w branżę filmową, szczególnie jako reżyser, czuję dziś dużą wdzięczność dla tych wszystkich, którzy mi zaufali powierzając swoje budżety. 

Najważniejsze cechy i umiejętności w pracy filmowca

Na szczęście praca filmowca to taka dyscyplina, w której na sukces pracuje wiele osób, a więc nie jest tak, że jakiejś cechy nie da się zastąpić. Najważniejsza staje się zatem świadomość samego siebie i tego, jakimi narzędziami w ramach swojego warsztatu pracy dysponujemy. Wtedy z chirurgiczną precyzją możemy sięgnąć po wsparcie innych, uzupełniając tą piękną mieszankę jaką jest ekipa filmowa.

Który ze zrealizowanych projektów wspominasz najlepiej?

Dla reżysera uwierzenie we własny film to obowiązek, natomiast sprawienie, że uwierzy w niego cała ekipa jest już nagrodą samą w sobie. Tak właśnie odbierałem pracę przy realizacji teledysku Powroty Miuosha. Zaangażowanie całej ekipy jest przeważnie gwarantem znakomitego efektu finalnego.

Stworzenie reklamy dla jakiej marki najbardziej Ci się marzy?

Nie jestem fascynatem marek ani szyldów, tylko tego, co próbują one zakomunikować, a ponieważ to się dosyć często zmienia, ciężko jest wskazać konkretne nazwy. Inaczej też wygląda komunikacja globalna i lokalna więc to raczej tutaj szukałbym waloru. Na pewno wartością jest społeczne zaangażowanie kampanii i nie mam tu na myśli kampanii społecznych, tylko samo podejście do odpowiedzialności i tego, jak ono jest komunikowane oraz realizowane.

Którą produkcję reklamową uważasz za najciekawszą i dlaczego?

Jak już wcześniej wspomniałem ogromną wartością jest dla mnie zaangażowanie społeczne marki, gdy o tym myślę, od razu nasuwa mi się pozycja What If – Ikea wyreżyserowana przez Maceo Frosta.

Idąc skandynawskim tropem mógłbym jeszcze wymienić zestaw filmów dla Volvo Miles’a Jay’a (Moving Out, Home on the Road, Party of Five) – oszczędne środki, bliskość ludziom, emocjom. No i przede wszystkim fajny przekaz.

Jakie są największe wyzwania w pracy filmowca?

Specyficzne dla roli reżysera jest to, że musi podejmować w bardzo krótkim czasie ogromną ilość decyzji. Aby mieć pewność, że maksymalna ich ilość jest właściwa potrzebna jest dobra forma, nie tylko w trakcie zdjęć, ale każdego dnia. To proste - im lepsza forma tym większa koncentracja, im większa koncentracja, tym decyzje są lepsze.

Jakie są obecnie trendy w produkcji reklamowej?

Całkiem osobliwy czas na odpowiedź na to pytanie. Social distance!  Obawiam się, że jakakolwiek odpowiedź na to pytanie może być nieaktualna za tydzień.

Ocena polskiej branży produkcji filmowej i reklamowej

Biorąc pod uwagę historię naszego kraju oraz to, jak długo jako społeczeństwo żyliśmy w kulturowej izolacji myślę, że dziś jesteśmy w niezłym miejscu. Możemy cieszyć się sukcesami polskich produkcji filmowych na arenie międzynarodowej, możemy w końcu obserwować powstawanie w Polsce kina gatunkowego (powoli, ale jednak), produkcje reklamowe są coraz odważniejsze, coraz częściej eksperymentujące. Mam wrażenie, że dla dalszego rozwoju jedyne czego dziś potrzebujemy, to podejścia pozbawionego kompleksów oraz naśladowania zagranicznych trendów i większej pewności w budowaniu własnej tożsamości wizualnej.

Których filmowców najbardziej podziwiasz i dlaczego?

Przede wszystkim takich którzy ciągle poszukują i nie obawiają się eksperymentów, często również polegających na podważaniu własnej pracy. Przychodzi mi tu na myśl świetne dzieło wyreżyserowane przez Larsa von Triera i jednego z jego nauczycieli Jorgena Letha – „The Five Obstructions”. To dokument opowiadający w niezwykły sposób o podważaniu własnego ego, prowokowaniu do przełamywania słabości i przede wszystkim wychodzeniu ze strefy własnego komfortu. A ja głęboko wierzę, że poza strefą własnego komfortu, twórca stawia się na wyższym levelu kreatywności. Mam wrażenie, iż podobne wartości, to też twórczość Orsona Wellesa, jego poszukiwania formalne w „Drugiej stronie wiatru”, pseudo dokumentalne wycieczki w „F for Fake” czy zabawy z kosmitami w ramach adaptacji „Wojny światów”.

Ze świata reklamowego wymieniłbym duet reżyserski Ali Ali i Maged Nassar – ich prace to przede wszystkim połączenie inteligentnego humoru, naturalistycznego podejścia do kreacji i po prostu – dobrej zabawy, przy której mój umysł odpoczywa.

Skąd czerpiesz inspiracje?

Zabrzmi to patetycznie ale świat jest kopalnią inspiracji - myślę tutaj o różnorodności jej przejawów. Może to być kultowy już tytuł jakiejś wielkiej produkcji filmowej, czy głos Krystyny Czubówny opowiadającej o borsukach w dorzeczu Narwi, może to być Instagramowy feed nagrany przez zwykłą rodzinę mieszkającą gdzieś na obrzeżach Rejkiawiku . Jeśli więc mamy dziś tak ogromny dostęp do świata, to po co się ograniczać.

Jakiej rady udzieliłbyś początkującym filmowcom?

Branża filmowa, czy reklamowa to miejsce, które potrafi być niezwykle intensywne w swoim charakterze, pełne wyzwań i intensywnych bodźców. Dlatego też, aby być w stanie przejść całą drogę, zachowując równowagę, warto jest pamiętać o powodach swoich wyborów dotyczących wejścia w branżę, wracając do nich w trudniejszych momentach kariery. To trochę jak pielęgnowanie wewnętrznego dziecka - tego, które potrafi cieszyć się najprostszymi rzeczami.

 

O rozmówcy:

Alan Willmann

Absolwent Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu oraz Instytutu Fotografii Kreatywnej w Opawie.

Posiada ponad 10-letnie doświadczenie w fotografii reklamowej. W wolnych chwilach realizuje projekty artystyczne i dokumentalne, poruszając tematy kulturowe z różnych części świata.

Swoją przygodę z reżyserią i filmem rozpoczął ponad 2 lata temu. W pracy z ruchomym obrazem czerpie inspiracje zarówno ze swojego doświadczenia dokumentalnego, jak i rządzącego się nieco inną estetyką świata reklamy.

Jest twórcą teledysków m.in. takich artystów jak: Taco Hemingway, Natalia Przybysz, Mrozu, Otsochodzi, Flirtini czy Coals.

Komercyjnie współpracował także z wieloma markami, m.in. Converse, Adidas, Reebok, Łomża, Tyskie, BRW, Manhattan, T-Mobile, Cien czy Lidl.

Alan Willmann reprezentowany jest przez impresariat bluebird artists.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij