Pamiętajmy o ojcach, którzy oddali życie za innych ludzi – rusza nowa kampania Fundacji Dorastaj z Nami z okazji Dnia Ojca

Pressroom NowyMarketing
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Pamiętajmy o ojcach, którzy oddali życie za innych ludzi – rusza nowa kampania Fundacji Dorastaj z Nami z okazji Dnia Ojca

„Juleczko, kocham Cię, niedługo do Ciebie wrócę, czekaj na mnie” – Tata strażak, mówił tak wiele razy do ukochanej córki. Czekała. Któregoś dnia nie wrócił i zobaczyła go dopiero w trumnie. Ojcowie, którzy pełnią służbę czasami z niej nie wracają.

Zostawiają osierocone dzieci, które muszą szybko dojrzeć, żeby wesprzeć pogrążoną w żałobie matkę a jednocześnie poradzić sobie ze szkołą, egzaminami czy przyszłą pracą. Pomaga im w tym Fundacja Dorastaj z Nami. W Dniu Ojca organizacja zwraca uwagę na to, by pamiętać o ojcach, którzy oddali życie za spokój, zdrowie i życie innych ludzi.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Gdzie szukać taty, który umarł

Ojciec Julki ratował człowieka. Biegł w ciężkim strażackim oprzyrządowaniu po zadymionej klatce schodowej, żeby zdążyć uratować cudze życie. Szczęśliwe się udało. Wyprowadził lokatora z płonącego mieszkania. Nagle dobiegł go krzyk, „tam jeszcze ktoś jest!”. Szybka decyzja, ponowny bieg po tych samych, zadymionych schodach, ponowny, potężny wysiłek fizyczny i nagle… włącza się jego sygnalizator bezruchu*. Urządzenie daje znać czekającym na zewnątrz strażakom, że konieczna jest akcja ratunkowa. Jednak nie ma już kogo ratować. Na pogrzebie Julka wyrywa się matce i chce przytulić się do leżącego w trumnie taty. Od tego dnia szuka go na różne sposoby. W filmie ze ślubu rodziców, na kasetach, które dla niej nagrywał śpiewając przy gitarze i zapewniając, że tata ją kocha i że wróci. Julka szuka go nawet w zawodzie strażaka i wstępuje do młodzieżowej drużyny OSP. Z tej tęsknoty nie wyrośnie nigdy.

Jak się tęskni za tatą

Pojechał na misję w Afganistanie. Z samego rana. Ucałował śpiącego syna i brzemienną żonę, spodziewającą się narodzin ich córeczki lada moment. On też miał wrócić lada moment, zaraz po świętach. Ale nie było radosnego powitania na lotnisku. Na trumnę z ciałem taty czekała dwójka jego dzieci, Krzyś i maleńka, jednomiesięczna Asia. Tata żołnierz, zginął w wyniku eksplozji, kiedy zamachowiec samobójca zdetonował samochód pułapkę wjeżdżając w kolumnę wojskową na jednej z ulic Kabulu. Jak się tęskni za takim tatą? Asia, która go przecież nie znała, tęskni dopytując o każdy szczegół. Krzysiowi zamiast łez, leciały włosy. Tak długo aż wyleciały wszystkie. Pewnie zaczną odrastać, gdy chłopiec upora się z traumą.

Co to znaczy, że tata nie żyje

Ratownik górski igra z potężnymi żywiołami. Lawina w górach, nawet w naszych polskich Tatrach potrafi zabrać niejedno życie. A ta pod Szpiglasową Przełęczą zabrała życie ojcu Hani. Tego dnia obowiązywał 3 stopień zagrożenia lawinowego, a jednak znaleźli się turyści, którzy nierozważnie postanowili pójść w góry. Kiedy „podcięli” lawinę i zjechała na nich gigantyczna czapa śniegu, na ratunek, razem z innymi TOPR-owcami wyruszył tata Hani. Wiał bardzo silny wiatr, zacinał gruby śnieg, zaczął zapadać zmrok. Oberwała się druga lawina i dwa metry zimnego, ciężkiego śniegu przygniotły tatę Hani. Mimo reanimacji – zmarł. Wkrótce dowiedziała się co to znaczy, że tata nie żyje.

– To znaczy, że nigdy więcej nie ulepi dla mnie ze śniegu Kubusia Puchatka, nie usadzi na kolanach i nie pozwoli potrzymać kierownicy auta. Kim jest bohater wytłumaczyła mi Mama. To bardzo dobry człowiek, którego Pan Bóg zabiera do siebie, gdy ten już wypełni na ziemi swoją misję – tak Hania opisuje swoje doświadczenia osieroconego dziecka.

Jak pomóc dzieciom, których tata był bohaterem

Fundacja Dorastaj z Nami potrafi zapewnić mądrą, zrównoważoną a co najważniejsze długotrwałą opiekę osieroconym dzieciom pracowników służb publicznych: strażaków, policjantów, żołnierzy, ratowników, a także pracowników medycznych, którzy zginęli, zmarli lub doznali uszczerbku na zdrowiu podczas służby.

– Pomoc naszym Podopiecznym jest długim procesem. Często jest tak, że przyjmujemy małe dziecko w wieku przedszkolnym i towarzyszymy mu do momentu ukończenia studiów. Koncentrujemy się na wielu aspektach: psychologicznym, edukacyjnym, rozwojowym. Pamiętamy także o tym, że w kryzysie po tragicznym wydarzeniu jest cała pozostała rodzina Podopiecznego. Dla nich również mamy przewidzianą pomoc psychologiczną, warsztaty i spotkania. Dokładamy wszelkich starań aby nasi Podopieczni odzyskali spokój i wiarę w lepszą przyszłość – mówi Magdalena Pawlak, prezes fundacji.

Więcej informacji o kampanii, a także możliwościach wsparcia Fundacji znajduje się na stronie

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij